Skocz do zawartości

Stud-Nick

Members
  • Postów

    69
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Stud-Nick

  1. Stud-Nick

    wycięte drzewa

    Pewnie już ,,musztarda po obiedzie", ale napiszę, że ewentualne zadłużenie działki dotyczy działki a nie człowieka, czy to hipoteka, czy zastaw, czy poręczenie, czy grzywna, i jako powiązane z działką przechodzi na nowego właściciela. Chyba jest jeszcze czas na dopisanie zastrzeżenia do umowy darowania, sprzedarzy, itp. o przejęciu działki ,,z dobrodziejstwem inwentarza", bez ewentualnych zadłużeń, np. kredyty ,,chwilówki", poręczenia majątkowe, i natym trzeba się skupić, a samo roztoczy się na wszystko. Z tymi przepisami jednak może być tak, jak z ubezpieczeniem samochodu, płaci i kieruje człowiek, ale ubezpieczenie przywiązane jest do samochodu, i nieda się tego zmienić przy sprzedaży samochodu.
  2. U mnie trochę słabo, jak na ten rok to średnio znośnie, tona z ha może będzie. U innych przeważnie lepszy, ale też całkiem słaby widywałem na kilku polach, (ok. Fajsławic).
  3. Do C-330 to można brony ciągnikowe, ale z obciążnikami. Na ziemiach lekkich regulować głębokość poprzez dodawanie-odejmowanie ciężaru, np. obciążniki od tylnych kół ciągnika. Mocniejsze są takie z ramionami w krztałcie litery c zwróconej do dołu. Ich słaby punkt to łańcuszki przednie, i trudność w naprostowaniu do płaszczyzny, gdyby się pogięły.
  4. ,,rotacyjna, osa", osa to chyba listwowa, kosił jeden znajomy, ale dawno, jak rotacyjnych nie było. Rotacyjna oczywiście, noże długie, gięte (z garbem). Teraz po deszczach ziemia miękka, można trochę w ziemi kosić, tyle że kużyć się będzie. Na nierównym polu lepiej by się kosiło jednym ,,korpusem wirowym", ale co z drugim wtenczas by było, tego niewiem. I skoszony odrzucać by trzeba. Kruszyć się trochę będzie, ale raczej znikomo.
  5. Z powodu słabego wzrostu będzie kłopot z koszeniem tymianka. Dodatkowo jak usychający to się wyrywa z ziemi z korzeniami. Może być przydatny ręczny zcinacz, osełka, i moc w rękach. Psuje się i podsycha nawet ten najlepszy, w zaniżeniach, powszechne zjawisko na wszystkich polach. (gm. Fajsławice).
  6. ,,kiedy od grzyba", zawczasu, prewencyjnie, bez czekania na objawy, nasiona zaprawiać czymsięda. Jak są objawy, to już zapóźno. Na wiosnę trzeba przewietrzyć ziemię, także wówczas możnaby opryskać ziemię, i przemieszać, choroba jest w ziemi. Powierzchownie może niewiele podziałać. Albo ochroni ziele, ale składników bedzie zamało, opryskiem zakamufluje się wizualne objawy choroby.
  7. ,,zaczynają kwitnąć", za wcześny siew. Można zapodać azot dolistnie, do ziemi, może ograniczy kwitnienie, (kwitnący-lekki, z ha nie 1700 tylko 1200). Ale jeżeli da się zebrać nasiona, to straty wyrównane. Jak pryskany afalonem, to nasiona mogą być bezwartościowe, albo wcale ich nie będzie.
  8. Mając na uwadze konieczność prac ręcznych przy uprawie ziół, podaję pomysł bardzo przydatnej motyczki. Praca taką motyczką jest lżejsza, ponieważ nie trzeba się schylać, lepiej się oddycha, mniej zginania pleców. Wydajność uważam za dużą, ok. 20-30-40 ary na dzień, zależnie od ilości chwastów, porównywalną z tzw. turtałką, opielaczem, itp. Przy takiej wydajności daje się zachować precyzję likwidacji chwastów. Nóż najlepiej od Nuci z Fajsławic, (od strony Lublina, naprzeciwko pomnika-kolumny), sklepowe są za gróbe i ciężkie. Szerokość noża ok. 10-15 cm, lepszy częściowo zużyty, płaski, z małym wygarbieniem.
  9. Jeżeli woda dostawałaby się do komory spalania, to uszczelka byłaby już naprawdę dziurawa. Jeżeli szczelina jest minimalna, to woda nie dostanie się do cylindra, ale ciśnienie z cylindra wydostanie się napewno. Jak wyżej napisano, należy nalać wody do pełna, bez korka, i uruchomić silnik, i patrzeć ile bombelków będzie się pojawiać. Można korek zakręcić, do bocznej rurki przelewowej podłączyć przewód przezroczysty, i obserwować. Miałem takie zdarzenie, z powodu nieprawidłowego osadzenia tulei, ma ona wystawać ponad gładż bloku, obydwie tyle samo. Stosuje się do tego takie wąskie miedziane pierścienie, bywa, że trzeba podłożyć dwa pod kołnierz osadczy jednej tulei, gdy przy drugiej wystarczył jeden.
  10. ,,nabyć nasiona", ogłoszenia na OLX/Tablica, sezon sprzedaży nasion to luty-marzec, inne terminy też realne, ważne jednak jest ,,żródło" nasion, (jak dobrze się zbierze, to kilka kilo będę miał na zbyciu, także szałwia i melisa), bywa w tymianku tzw. przytulia piaskowa, wielki kłopot jak dużo, wydziabuje się z ziemi koniecznie łącznie z korzeniami, i jeżeli będzie co pięć cm. to już po zielu. Można próbować zwalczać afalonem pryskając małe dawki (dwie-trzy setki na ha), kilka razy, co kilka-kilkanaście dni, jak chwast mały, to może zlikwiduje. Do innych chwastów też się to stosuje, aby tylko jak najmniejsze były. ,,sprzedać towar", w Fajsławicach trzech kupuje, ; Heliplant, firma, Fornal M i Kozioł R(?), w Łopienniku też parę skupów jest, Krautex- Kol. Łopiennik, W Piaskach chyba Herbost. Jedno ziele posiać to może być monotonne, wielu sieje tymianek, bo skupowanie jego jest raczej stabilne, (nie mylić z ceną), szałwię, melisę, tych skupowanie bywa ,,urozmaicone", skoki cen większe, (zdaża się że na wielki plus), i bywa że trzeba przetrzymać rok albo i dwa, przy cenie niskiej. Suszyć można zaraz po zbiorze na suszarni, koniecznie trzeba się zapisywać na kilka miesięcy wcześniej, ale to są koszty także. Myślę, że lepiej wysuszyć u siebie pod dachem, albo na kozłach i nakrywać folią. Wówczas przed młocką dosuszanie to dwie-trzy godziny a nie 10-15. Młócić można lublinianką. Po skoszeniu można zostawić na polu na dwa-trzy dni, dla wstępnego podsuszenia, jak wcześniej jest sucha pogoda, to podsycha bardzo wydajnie. Z przyczepy zrzucić jaknajszybciej, albo obserwować czy się grzeje, jak podsuszony, to można zrzucać następnego dnia. Kosić jaknajpóżniej, wagi przybywa, pazdziernik, listopad.
  11. Mam nadzieję na podpowiedż-informację. Chciałbym ,,bezpiecznie" zebrać tymianek nasienny, chodzi o wysypywanie, okruszanie się nasion. Czy jest sens zastosować jakiś preparat, np. sklejający łuszczyny w rzepaku, chyba polinix. Na próbę zastosuję, zobaczę, czy coś da.
  12. ,,nasiona tymianku", można zostawić cały, (ryzyko że wymarznie, strata ziela), można też skosić, lepiej wcześniej, we wrześniu. Czasem już na młocarni nasiona wypadają wszystkie, (nawet już na polu się sypie), ale przeważnie na bukowniku przerobić trzeba, i to ze dwa razy.
  13. ,,odstęp pomiędzy fusilade a basagran", chyba najpierw basagran, a potem od jednoliściennych. Trzy dni chyba wystarczy. Jak wyżej napisał Paweł, tak też słyszałem, że basagran w dwóch dawkach, w rozstawie tygodnia, po litrze na ha, łącznie dwa litry w dwóch dawkach. U siebie miałem tak; w sobotę tymianek dwa listki, chwast też, w poniedziałek tym. dwa-cztery listki, chwast cztery, a więc szybko afalon 0,3 l na ha. (Trzeba było pryskać w sobotę, pomimo małego tym.). We środę tym. cztery listki, chwast takjakby rośnie, tylko trawka była na sto % zatrzymana. A więc znów afalon, tym razem 0,25 l/ha. Dzisiaj tymianek cztery-sześć listków, a chwast przeważnie zlikwidowany, zwłaszcza trawka, (dwa-listki, 3-4 cm. wysokości), bratki, jakieś inne też, także czterolistkowa przytulia. Trafia się tymianek takjakby mniejszy, cztery listki, ale kolor ma raczej normalny. Czasem tym. bywał zdecydowanie pożółknięty, i rósł, ale to przy dawce 1l /ha. doglebowo, przed wschodami, w deszczowym czasie.
  14. Właśnie w ostatnich tygodniach zastosowałem Lontrel na tymianek dwóletni z liściem, plus Leopard. W dwóch dawkach, łącznie ok. 0.9-1 litr na ha. a na kawałku próbnym ze trzy razy tyle, Leoparda też, wszędzie rośnie tak samo, zagęszcza się normalnie. Na melisę w dwóch dawkach łącznie ok.0.6-0.7 chyba też nie szkodzi, tylko na poprzeczniaku gdzie poprawiaiane i cofane parę razy to efekt szkodliwy jest, słabo rośnie i liście ponadpsuwane takjakby.
  15. ,,czy ktoś tak pryskał", czasem pytałem ludzi o gramoxone, inne , to byli zrażeni na takie preparaty, może przedawkowali, a wielu stosowało właśnie afalon. Przy dawce 0,2 na h efekt wątpliwy, chwastki takjakby wstrzymane, najmniejsze, ledwo widoczne, (tuż po wzejściu) raczej zniszczone, dawkę 0,5 na ha, tymianek odczuwa, i to całkiem poważnie, (tylko powschodowo, bez oprysku wcześniejszego, doglebowego). Jak ziemia mokra to działa klasyczny oprysk posiewie, przedwschodowy, (którego możnaby nawet nie stosować). W tym roku było sucho, chwastki pojawiły się, ale spadł deszczyk, i afalon w ziemi się uaktywnił, więc poprawianie narazie zbędne. Stosowałem nawet opryskiwanie jedynie 0,3 l na hektar, wlaśnie jak wyżej napisałem, i wystarczało, chyba nawet można było poprawić, ale po dwóch-trzech tygodniach dopiero. Dawka taka działa tylko na chwastki małe, tuż po wzejściu, myślę że do max. 1-2 cm wysokości, także trawkę niszczy, i lepiej przy suchej pogodzie.
  16. Terminy karencji po coś są, ale w przypadku Afalonu jego pelna dawka to 3 l/ha, (kartofle), myślę,że karencja właśnie maksymalnych dawek dotyczy. Albo kosić trzeba jaknajpózniej, listopad-gródzień nawet, wagi przybywa. Dwa razy pryskalem 0,3 l/ha, raz wcześniej przedwschodowo było dane 0,8 l/ha, koszony pózno. Z tym cofaniem z powodu oprysku, to może być tak, że oprysku w roślinie niema, ale i olejków eterycznych też, z powodu choroby rośliny, od chorób to pryskac trzeba 2-3 tygodnie wcześniej, ziemię, nawet wiosną, albo przewietrzyć ziemię.
  17. Stosowałem kiedyś Goltix w szalwi, ani na szałwi, ani na chwaście efektów nie widziałem, może dlatego, że bratki miały już ze dwa-trzy centymetry. Znany jest Afalon, w dawce 0,2-0,3 l/ha tymiankowi nie szkodzi, (szałwię nalistnie niszczy ! ), po dawce 0,3 l/ha tymianek w ciągu tygodnia podrósł z 2-4 listków na 4-6 listków, żadnych przebarwień, a dwólistkowe bratki i i jednolistkowa trawka zniknęły.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v