Skocz do zawartości

darek91rrr

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

297 wyświetleń profilu

Osiągnięcia darek91rrr

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In Unikat

Najnowsze odznaki

1

Reputacja

  1. Sołtys Jan nadal jest sołtysem, Irek swoje gospodarstwo rozwinął do naprawdę imponujących rozmiarów, Pani Stenia nadal prowadzi zajazd w Dąbrowie Oleśnickiej, Dariusz Szorc, Gralowie nadal prowadzą swoje gospodarstwa. To na tyle, co wiem.
  2. Współwłasność, ale tam już nie ma co ratować. Stodoły w zasadzie już nie ma, została obora i dom, które itak nadają się do rozbiórki. Państwo Franciszkowie kupili to gospodarstwo na początku lat 60 tych i oprócz malowania nie przeprowadzali żadnych remontów, budynki mają ponad 100 lat, dachy przeciekały od 20 lat, stropy już 10 lat temu były popękane, wątpię żeby to komuś opłacało się remontować. Kupca też na to nie będzie łatwo znaleźć. Pan Franciszek sprzedał w zasadzie całą ziemię uprawną, została się działka, na której jest siedlisko, wszystko zarosło krzakami, drzewami. Jest jeszcze druga działka, po drugiej stronie drogi, jest tam staw-bagno. Uprzątnięcie tego wszystkiego to ogrom pracy i kosztów.
  3. Gospodarstwo Państwa Franciszków, a raczej pozostałości po nim zostały odziedziczone przez Pani Franciszki siostrzeńców, bratanków ok 12 osób. Nie zostało jeszcze sprzedane. Ziemia którą sprzedał Pan Franciszek jest obsiewana bez większego zaangażowania. Bywały lata, że leżała odłogiem. Żadna inwestycja tam nie powstała, mimo planów. Na części sprzedanej ziemii ( po prawej stronie drogi ) powstało kilka zabudowań, domów mieszkalnych. W domu Wełpów został już tylko Kamil, ten który miał bodajże 4 lata w 2000r( przynajmniej jeszcze kilka lat temu tam mieszkał). Zarówno dzieci Państwa Wełpów, jak i Kałczorów nie są zbyt chętni do rozmów z fanami Złotych Łanów. Mają złe wspomnienia, po emisji serialu byli wyśmiewani w szkole itp, więc trudno im się dziwić. Pan Jan z Eurołanów nadal jest sołtysem, numer tel do Niego jest dostępny w internecie, można łatwo znaleźć. Irek, syn Pani Wandy rozwinął gospodarstwo do imponujących rozmiarów, jest potentatem rolnym w regionie. Zajazd Pani Stenii prowadzi ponoć teraz głównie jej córka ( chyba ta, która miała wesele podczas kręcenia Złotych Łanów, ale nie jestem pewien). Są tam organizowane duże imprezy wesela, komunie itp. Jedna sala jest naprawdę bardzo duża, druga mniejsza. Gospodarstwo Państwa Konopków również znacząco się powiększyło, zarówno Agnieszka, jak i jej brat odnoszą ponoć sukcesy w branży rolnej.
  4. Tak, nie tylko wspominała, ale jak już wyżej napisałem miałem okazję poznać część rodziny, czasami ją odwiedzali. Rodzeństwo nie żyje. Siostra bliźniaczka zmarła chyba jeszcze przed " Złotymi Łanami", najstarsza siostra jakoś w 2014 chyba i brat w 2016 lub 2017, nie pamiętam dokładnie. Rodzice i najstarsza siostra pochowani są na starym cmentarzu w Twardogórze. Państwo Franciszkowie zaś na nowym komunalnym. W ostatnich latach życia z rodziny Pani Franciszka miała tylko siostrzeńców i bratanków swoich i męża. Jeździliśmy często po cmentarzach, Pani Franciszka bardzo dużo opowiadała o rodzinie.
  5. Odwiedzałem regularnie Panią Franciszkę przez 7 lat, pomagałem na ile mogłem, miałem okazję poznać jej rodzinę. Sprawa własności wygląda w ten sposób, że po Pani Franciszce dziedziczą jej siostrzeńcy i bratankowie, jest to ok 10 osób. Ponoć sprawy są w toku i z tego co wiem rodzina będzie chciała to sprzedać. Pozostało ok 4 ha ziemii zarośniętej krzakami, w tym jest staw-bagno po drugiej stronie drogi. Ziemia, która Pan Franciszek sprzedał w 2000r jest jakoś tam obrabiana bez większej dokładności, ot tak byle rosło. Nieraz było, że leżała ugorem rok, a potem znowu ktoś uprawił. Planowana agroturystyka nigdy nie powstała, mimo prób. Co do domu to był on zamknięty, jednak to jest taka okolica, że na nic się zdają zamki, kłódki, towarzystwo itak znajdzie patent, by się włamać. Pani Franciszka mieszkała w domu z psami, nieraz chuliganeria dobijała jej się do drzwi, ukradli wszystko co się dało jeszcze za jej życia m.in. silniki, uprzęże dla koni, rower, narzędzia, drabiny itp.W okolicy chodzą słuchy, że w domu są schowane pieniądze ze sprzedaży ziemii i prawdopodobnie złodzieje ich szukają. Rodzina uznała za bezcelowe dalsze zabezpieczanie domu przed intruzami, wszak nic drogocennego tam nie ma. Także nie mamy prawa tam wchodzić i ingerować, zabezpieczać domu, gdyż to jest cudza własność.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v