Przecież napisałem że muszę mieć dobre pole. Nie dojeżdżam wtedy do łódki bo raz dookoła i pełny zbiornik, wysypywanie na pełnym gazie i 20-30 metrów z powrotem do łanu i ogień. A wydajniejszy po to żeby taką łódkę w godzinę namłócić. Zdarza się czasem że do samochodu dojeżdżam z pełnym zbiornikiem po 400,500 metrów bo autem nie idzie wjechać to wtedy wydajność spada masakrycznie bo dłużej wychodzi na dojazd i wysypanie niż namłócenie pełnego zbiornika. Tak samo na małych polach typu 1ha, 1,5 ha czy nawet 0,5 ha bo takie też się zdarzają bo zanim dobrze poobcinasz to masz już prawie koniec. Ale nie rozmawiamy tutaj o wydajności mojego kombajnu. W pszenicy zrobi tylko niestety 12t/h przy sypaniu w biegu.