Potrzebuję waszej pomocy, rzepak siany bezorkowo dość sporo samosiewów pszenicy. Oprysk na jesień nie do końca zadziałał wszędzie. Obecny stan pogodowy nie pozwolił na wjazd. Czy jest sens wjeżdżać tutaj po świętach z środkiem aby ją zwalczyć. Rzepak już ma pąki na całe pole raptem 5 kwiatków, ryzykować i pryskać czy sobie dać spokój? Miejscami dość sporo jest tam gdzie rzepak nie wyszedł :/ Na środku piszę że w fazie pąków można jeszcze pryskać jak nie ma kwiatków i pytanie czy to będzie dobra zagranie czy nie.