Nie dziwne, ja dzisiaj zachodzę na pole a tam pszczół nie ma. Nie zdziwie się jak za niedługo nie będzie miał kto ten rzepak zapylić, w zasadzie nie tylko rzepak. Głupota ludzka nie zna granic ... A potem będzie gadanie ale co ja żem zle robił przecież ino żem rzepak pryskał. Mój znajomy to np. pryskał soje na chwasty i był wiatr 4m moje pszenicy spalone, pogratulować tylko mu