No, no. Zdajsie kijkiem w mrowisko wcelowałam. dziękuję Ywa. Tak może bez ogródek wypowiedziałam się na temat osób, które siedzą i narzekają. Podkreśliłam że nie piszę o osobach, które pomnażają to co dostali od rodziców, dbają o wspólne gospodarstwo. Nie oglądałam Rolnik szuka żony bo nie znoszę takich programów od Big brother'a. Oglądam za to wiadomości rolnicze, które lubię od małego, takie zboczenie. wiem, że jest ciężko. Ostatnio wypowiadał się człowiek, który postawił wszystko na chów prosiąt i nie wyszło, bo taka jest sytuacja, miał łzy w oczach. Odważny facet, który zaryzykował, ale sytuacja gospodarcza poszła w złym dla niego kierunku i nawet Okrasa reklamujący na okrągło dania z wieprzowiny nie pomógł.
Cenię w ludziach pracowitość, umiejętność kochania, chęć rozwoju. Poznałam tu młodego chłopaka, który kocha swoje gospodarstwo, ma niesamowite pomysły jak rozwiązać w nim różne problemy, uczy się, jest ciekawy świata i umie kochać. Nie, nie jest zamożny, nie wybudował swojego osobnego domu )). ale on pracuje stara się chce. Mam nadzieję, że uda mu się w życiu, trzymam za niego kciuki, by nikt go nie zranił i by miał szczęście, bo rolnictwo to oprócz pracy to moim zdaniem dużo szczęścia (klimat-pogoda i gospodarka).
Uważam że wypowiadanie się w typie "wszyscy z miasta, wszyscy ze wsi" jest z założenia błędem, bo opiera się na stereotypach. Tak więc ja wypowiedziałam się na temat części osób, co podkreśliłam. Tej części, która obrobi co musi, klapnie z piwem przed tv, albo netem i narzeka. Nie wiem czemu tylu panów poczuło się urażonych ))
Dużo szczęścia w Nowym Roku