To widzisz w ubiegłym roku w maju cały czas lało. Na ziemniaki co powinno pomóc to nic nie dało czerwony był sadzeniak. Pomijam fakt , że kawałek zamuliło. Czerwiec jak i lipiec były oszczędne w opadach. Najgorszy był jęczmień. Dwa lata temu lato można powiedzieć od połowy kwietnia słome to 3 szosową można było prasować. Deszcz potrzebny owszem ale ile można ? Dzień w dzień od początku miesiąca
To samo co i ty...
Z resztą to pojęcie ma dwojakie zakończenie z kto co miał na myśli to nie mój problem
Niby tak ale to latanie po urzędach a tak to cosik urośnie. zanudził by się człowiek bez pracy.
Nie ma potrzeby , ziemniaki pasuje pryskać ale jak widać nie da się
Tyle, że inna robota stoi...
Każdy deszczu tylko jak to mówią suchy rok bogaci mokry traci... i taka jest prawda bo mimo suchego roku jak się potrafi to i zbierze się plony z roku mokrego.