Niech to się już kończy bo mnie ch*j strzela na samą myśl o tym domu remoncie i wszystkim w koło z tym związanym. Od roku przez tych pseudo majstrów dziennie minimum 40 km robię. Albo nie terminowi, ale robotę robia dobra, a na już to partacze po których trzeba poprawiać tylko... Nie wiem czy ja źle wybierałem czy co ale skoro się umawia na coś to można się obsunąć tydzień, dwa czy miesiąc nawet ale nie pół roku... Na centralne czekałem 5 miesięcy. Co prawda fachowiec dobry, bo Ci co z polecenia budowlańca który u mnie robił byli to wygonilem zanim się do roboty dobrze wzięli 🤦
a myślisz że dlaczego to się nazywa wykończeniówka?
bo wykancza inwestora 😀😀😀😀
pociesze Cię że większość z nas przez to przechodziła albo będzie kiedyś przechodzić
grunt to sprawdzona ekipa albo samem dłubac jak się ma pojęcie