Opiszę to obrazowo:
Owo światłe grono działa tak samo, jak rolnik, który pojechał na pole orać, ale zapiął do ciągnika brony. Gdyby zapiął pług to by szybko zaorał i po temacie. A że ma brony to próbuje, ale orka z tego nie wychodzi. Na dodatek jest taki butny, że twierdzi, iż robi dobrze. Aż trzeba było innego gospodarza, który jest dla tamtego autorytetem, żeby mu wbić do łba, że bronami się nie zaorze. Krótko mówiąc, coś co powinno trwać godzinę, trwało trzy, bo ten jeszcze się autorytetu dopytywał 🤦...
Dawej...że cztery Ci udostępnienię😉...
tak to jest w samorządach