No teraz to dłuższa historia ale w dużym skrócie, pierwszym właścicielem rozrzutnika był dziadek a potem cały sprzęt rolniczy przepisał na drugiego syna czyli mojego wujka, który parę lat temu temu zmarł w nieszczęśliwych okolicznościach. Rozrzutnik odkupiłem od wdowy po zmarłym mężu czyli od ciotki. Odkupiłem jeszcze od niej zgrabiarkę 7-mke, proponowała jeszcze trochę sprzętu czyli kopaczkę, kosiarkę, pług, kultywator. Dzierżawie od nich jeszcze kilka hektarów ziemi ale to już za darmo bo i tak zarastało samosiejkami.
A teraz laweta mi przywiezie to za max 400zl, albo wypożyczę sobie lawetę na hak za 100zl, warto się tłuc traktorem za taką "oszczędność"?