Widzę, że to nie tylko u mnie taki rok przygód, że co wyjazd w pole to nowa historia. Ostatnio rozwalony pług, dwa dni spawania i walenia młotami i udalo się ogarnąć i wrócić w pole, to teraz po zaoranych dwóch hektarach tym razem Case ma nowe bolączki. Jak dostanie po garach to po chwili moc mu ucieka, nawet podczas jazdy po ulicy jak sie wciśnie gaz do podłogi to zaraz zdycha, ledwo dotoczyłem się do domu i podejrzewam znowu jakąś pierdołę czyli jakiś syf w ukladzie paliwowym choć filtry nowe założyłem. Ciekawostka jest taka, że jak sie wyłączy i włączy ciągnik to na chwilę wraca mu moc ale po chwili jazdy znowu ta moc ucieka. Jak się doda gaz na postoju do oporu i się odpuści to na jałowych tak nierówno pracuje przez chwilę i dopiero po pewnym czasie się praca wyrównuje.
Kolejny dzień bedzie stracony na szukanie samej przyczyny problemu.