Panowie mam problem , wczoraj uprawiałem pod sianie i przestały mi wchodzić biegi jak silnik chodzi, a jak już wejdzie to zgrzyta i bardzo ciężko wchodzi. Był taki przypadek że był bieg wbity a ciągnik nie szedł. Ale ciągnik zgasiłem i wbiłem bieg i uprawiałem do końca pole nic nie zmieniając. Jak wracałem do domu to jadąc zrobiłem normalnie dwa przełożenia i nic nie zgrzytało. W domu nie mogłem wybić biega to zgasiłem ciągnik na sprzęgle. Patrzyłem dziś to łożysko oporowe bez luzu i łapki wszystkie dolegają. Co robić?
Składów tyle a ceny zaporowe. Na tą chwilę kupiłem na wszystko wapno. Na ścierniskach już rośnie peluszka, a po kukurydzy się zasieje pszenicę bo pod kukurydzę nie żałowałem nawozu bo po starej cenie miałem.
U nas w okolicy był też taki co dużo dawał za dzierżawy ludziom , to wyszło tak , że nie wypłacił tych dzierżaw i komornik go ściga, bo maszyny w kredycie. Polifoska po 4,5 tyś.
Dziś sąsiady sprzedawały pszenicę pi 1200 zł brutto do Cieszkow. U mnie dużo osób w okolicy zaczyna przygodę z soją, bo jest skup. Co do nawozów to praktycznie nikt nie kupuje.
W sąsiedniej wiosce jest skup zboża i właściciel obniżył na 1050 zl brutto tona pszenicy , taką cenę miał przez tydzień. Nikt mu nic nie przywiózł i wrócił do ceny 1200 brutto bo tak płacą wszystkie skupy w okolicy TKA.