ja chyba też zrezygnuje z Liboriusa. był zasiany na działce przy lesie gdzie lubi stołować się dzika zwierzyna i w fazie nalewania ziarna zwierzyna zrobiła spore straty jednak. Albo taki rok albo taka odmiana ale kłos tej odmiany miał mało ości i dlatego tak chętnie żerowała na nim zwierzyna. dodam że obok rosła pszenica ozima oścista i tam żadnych strat nie było