Dzieci ludzi z bloków najczęściej nic nie dostają albo jakieś kilkadziesiąt tysięcy a na wsi to by hektary sprzedali żeby wille postawić. Później rodzeństwo bardzo często zapomina że ten co został na gospodarstwie opiekuje się rodzicami na starość a sami za młodu mieli dwie lewe ręce żeby coś pomoc w gospodarstwie/zastąpić