Panowie, mam problem. Rozłożylem sobie pszenicę na próbę kiełkowania. Wydawalo mi się ze powinna być ok. Wygląda bardzo ładnie, ziarno dorodne, zdrowe. Na pewno nie zaczęła porastać, bo opadanie na poziomie 400s. W pierwszej próbie wyszło arkadia w granicach 70%, Julius 50% po 1,5 tygodnia. Nie wierzyłem i rozlozylem jeszcze raz. Teraz po 5 dniach mam w arkadii 65%, a Julius 20%! W tym samym czasie pszenżyto wzeszło praktycznie wszystkie, ma kiełki po kilka centymetrów. Słyszałem gdzieś ostatnio ze ziarno w krótkim czasie po zbiorze często nie nadaje się do siewu, bo zachodzą w nim jakieś tam jeszcze procesy i to by się zgadzało, bo w zeszłym rok było podobnie. Pszenica miała kiełkowanie w granicach 50%, a teraz te samo ziarno ma około 90! Pytanie tylko po jakim czasie będzie się nadawala? Czy warto czekać czy jechać już po kwalifikat? Co wy o tym myślicie i czy spotkaliście się już z czymś takim?