I dlatego u was będziecie dzielić działeczki na coraz mniejsze tak jak od wielu pokoleń a ja będę ziemie scalał. Do rozwoju potrzeba przestrzeni a nie tłoku. Ja jestem z obecnego obrotu sprawy za***iście zadowolony. Żadnych mieszczuchów w pobliżu, dziadki się starzeją, młodzi wyjechali, ziemia dostępna koszty niższe, można się spokojnie rozwijać.
No ale wiem , wiem - to jest dużo gorszy teren bo mniej dzieci i na wschodzie i strona gminy nieładna a i Balic nie ma w pobliżu więc już zupełnie do niczego.😆