Ludzie nie są zachłanni tylko wszystko idzie do góry, jeśli mieć kilkadziesiąt ha i mieć z tego na czysto 3 tys miesięcznie to uważam bez sensu, lepiej etat a tu sama produkcja roślinna jako dodatek. Nikt nie odlicza papieru czy jedzenia, ale odjazdy odlicza. Zauważyłem z moich obserwacji, że w trzodzie łatwiej starszym liczyć zysk, bo tucznik tyle zje powiedzmy te 3 kg na kg przyrostu, tyle kosztuje zboże, tyle pasza etc. a opas to kupię cielaka mlekopan, koncentrat i...pasze moje. Ja licząc liczę całość kosztów gospodarstwa, wszystko z zakupu, nawozy, ubezpieczenia, wszystko i to jest wtedy dopiero zysk. I ostatnio to prawie zysk z tych opasow był równy temu z produkcji roślinnej..mówię prawie bo ceny zbóż sprzedawałem po 800 zł za jęczmień a dwa jednak przy byczkach mamy budynki, remonty, dodatkowe maszyny