Skocz do zawartości

Czy warto kupić kombajn na 15ha?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mój wuja ma 15ha. z czego zboża sieje 6,7 ha. i ma dylemat czy kupić kombajn czy dalej bedzie musiał zamawiać komabajn z bazy. i mam prośbe żebyście doradzili co ma robić.

Opublikowano

Muj wujek kupił dronninbordga d4500hydrostatic z hederem 3,70 i kosi nim 6ha i jeszcze usługowo w paru wsiach.

Opublikowano

Luzak ma racje, bo jednak ta maszyna prawie cały rok stoi.... a te hektary to w jeden dzien ktoś mu może bez problemu sprzątnąć z pola B) A pieniądze zawsze można wykorzystać na inny cel.

Opublikowano
Mój wuja ma 15ha. z czego zboża sieje 6,7 ha. i ma dylemat czy kupić kombajn czy dalej bedzie musiał zamawiać komabajn z bazy. i mam prośbe żebyście doradzili co ma robić.

Temat na złym forum. Jakim sposobem trafiłeś z kombajnem do Ursusa?? B)

Opublikowano

Ten temat musi być przeniesiony.

 

Jeśli chodzi o zakup na taki areał, to tylko coś małego z silnikiem 4 cylindrowym i kosą nie większą jak 3m. W mojej okolicy jest kilka takich minikombajnów B). Pracują tylko u siebie na powierzchni ok. 15-20ha.

Opublikowano

Sporo jest rolników kupujących BIZONy z 3 ręki na ok. 15ha, więc raczej się opłaca.

Opublikowano

Moim zdaniem to żadna ekonomia chyba że kupisz kombajn dobry i puścisz go w usługi, ale dobry to napewno nie za 20 tyś

6-7h rocznie liczmy po 250 zł =1500 - 1750 złoty rocznie 20000:1500 , 1750 =kombajn by ci się zwrócił średnio około 12 lat bez kosztów paliwa i bez żadnej awari co jest nie możliwe myślę że z paliwem , awariami kombajnu , swoim czasem na czysto wyszedłbyś po około 20 latach ale ten kombajn kupiony za 20 tyś tego nie przeżyje. Jeśli masz za dużo kasy to kup se KOMBAJN :P

PS. bez urazy ale na taki areał to dlamnie czysta głupota nie mówiądz już o ekonomi

Opublikowano

6-7 to u siebie bym robił, a na usługach też pewnie bym sporo pomykał, jakieś 50h nawet rocznie :P 50h x 220zł = 11000zł - jakieś 2 tysie na paliwo wychodzi 9000zł na czysto. Przez 5 lat x 9000zł = 45000zł czyli nawet, nawet dobry kombajn. Tylko zanim bym się nauczył dobrze obsługi kombajnu: prędkość, ustawienie itd. Wielu klijentów było by niezadowolonych z moich usług i korzystało by ze sprawdzonego "bizonisty" :P

Opublikowano
Moim zdaniem to żadna ekonomia chyba że kupisz kombajn dobry i puścisz go w usługi, ale dobry to napewno nie za 20 tyś

6-7h rocznie liczmy po 250 zł =1500 - 1750 złoty rocznie 20000:1500 , 1750 =kombajn by ci się zwrócił średnio około 12 lat bez kosztów paliwa i bez żadnej awari co jest nie możliwe myślę że z paliwem , awariami kombajnu , swoim czasem na czysto wyszedłbyś po około 20 latach ale ten kombajn kupiony za 20 tyś tego nie przeżyje. Jeśli masz za dużo kasy to kup se KOMBAJN :P

PS. bez urazy ale na taki areał to dlamnie czysta głupota nie mówiądz już o ekonomi

 

To w moim przypadku z takich obliczeń, kombajn zwróci się po 4 latach :D. A jak już mam doliczyć paliwo i drobne naprawy to niech będzie po 5 :P.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam chciałbym ostrzec wszystkich przed sprzedającym z okolic Wandowa woj. wielkopolskie, który specjalizuje się w sprzedaży kombajnów marki claas dominator, maszyny są wyszykowane tylko powierzchownie często gęsto ściągane w beznadziejnym stanie, niestety ja złapałem się na jego haczyk. Zakupiłem u szanownego pana kombajn marki claas, który był w stanie wręcz idealnym, z racji szybkiego ukończenia żniw zdecydowałem się na szybki zakup i to był mój błąd, według zapewnień sprzedającego maszyna gotowa do pracy, w rzeczywistości po zakupie rozleciała się w drobny mak sieczkarnia, po przeanalizowaniu przez autoryzowany serwis Claasa okazało się, że wał był złożony z dwóch elementów, w obudowach były łożyska zużyte, po głębszej analizie okazało się, że brakuje w znacznej części czujników a dużo elementów dorobione były na wzór. Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed szybkim i pochopnym kupowaniem maszyn rolniczych, naprawdę warto wydać te 200-500zł na serwisanta, która przejrzy sprzęt prze zakupem. Próbowałem sprawę załatwić osobiście ale sprzedający śmiał się ironicznie i powtarzał cytuje NIE JEST PAN PIERWSZYM I OSTATNIM.... skorzystałem z pomocy adwokata i dzięki jego pismom i groźbą skierowania sprawy do sądu udało mi się wymienić wadliwy element jakim była sieczkarnia, cały proces trwał od lipca 2013 do stycznia 2014. Także szanowni forumowicze uważajcie i sprawdzajcie bo dużo jest nieuczciwych handlarzy, którzy tylko czekają.Sprawa zakończyła się mam nadzieję pozytywnie chociaż ostateczna próba maszyny odbędzie się w te żniwa i to zadecyduje czy zostanie w moim gospodarstwie.
    • Przez siwy10071
      Witam. Mam problem z licznikiem prędkości. Mianowicie świeci się napis CAL. I migają cztery 0. Nie pokazuje prędkości. Myslałem że czujnik padł. Po zmianie na nowy dalej to samo. Sygnał z czujnika do licznika dochodzi. Nie ma przerwy w instalacji. Może trzeba zrobić jakiś kalibrację. Tylko nie mam pojęcia jak

    • Przez Mlody_rolnik2107
      Witam,
      od niedawna interesuję się kwestią Krajowych Ośrodków Wsparcia Rolnictwa. Chciałbym poznać Wasze zdanie w tym zakresie, dlatego przygotowałem ankietę. Byłbym bardzo wdzięczny za jej uzupełnienie.

      Link: https://kowrklienci.webankieta.pl/

      A tymczasem, jeżeli macie jakieś przemyślenia w tym temacie, napiszcie proszę co myślicie o KOWR?
    • Przez Julia1999
      SZUKAM MAGIKA OD JD
      CHODZI O INSTALACJE ELEKTRYCZNA 
      MIĄCZYN, okolice Zamościa 
    • Przez salas89
      witam drodzy koledzy i koleżanki forum przeglądam od dość dawna ale dzis jest to dopiero moje pierwsze zapytanie .
      Mam do was pytanie w sprawie naprawy badz wymiany wału . Sprawa wyglada tak , parę lat temu padł silnik w naszym leciwym classie europa , wiec postanowilismy zrobic mu regeneracje , zostało zrobione :
      -nowe tuleje silnika z anglii
      -nowe tłoki i pierscieni również sciągnięte z Anglii
      -nowe zawory i regeneracja głowicy 
      -szlif wału niestety juz 3 i nowe panewki
      -regeneracja korbowodów
      niestety kombajn popracował moze 2 do 3 godzin i obróciła sie panewka na jednym tłoku . Szkoda mi go troche bo jestem sentymentalnym człowiekiem i sporo pieniazków zostało władowane w silnik  ale szukam alternatywnego rozwiazania , szukac inny wał czy moze dac ten do napawania tego jednego czopu ?
      Co sadzicie która opcja lepsze i jak wyglada cenowo taka naprawa napawania ??
       
      z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v