Skocz do zawartości

Łuparka



Miedzy czasie zrobiłem łuparke do drzewa. Może wystawił bym ją na wynajęcie.
  • Like 1

Rekomendowane komentarze

43 minuty temu, prorok napisał(a):

Ile Cię wyniosła? 

Grosze po wszystko mialem swoje. Tyle co moja praca a i jeden przewod i uszczelniacze na silowniku. 

 

8 minut temu, konteno napisał(a):

trzeba do tego mieć jakiegoś rzęcha z zupą w hydraulice żeby pożyczać i mieszać olej 

Zawsze olej mozna spuscic zaden problem. Zreszto do tego to jakis trupek wystarczy. 

 

Łatwa, łatwa tylko trzeba wiedzieć gdzie walić 😎

3 godziny temu, oxfrd napisał(a):

jakby jakiś kloc sobie coś zrobił to odszkodowanie za maszynę bez certyfikacji itp to rodzinę na bruk wyprowadzi

No racja bez certyfikacji i innych ISO ale to jest najbardziej bezpieczna łuparka. Nie wiem jak trzeba być ułomnym żeby zrobić sobie na niej krzywdę...

Te świdrowe one są niebezpieczne jak klin pod spodem w złym miejscu i ktoś za bardzo pochwiściel 

W dniu 22.01.2026 o 19:09, JarekBazydlo napisał(a):

Grosze po wszystko mialem swoje. Tyle co moja praca a i jeden przewod i uszczelniacze na silowniku.

 

Też miałem chęć robić tylko pionową ale materiału akurat takiego nie miałem a kupić cały nowy materiał do tego rozdzielacz siłownik i węże to już się robi spora suma.

Trafiła mi się oryginalna firmowa łuparka sprowadzona z Norwegii pozioma  zaczepiana do ciągnika i napędzana hydrauliką z ciągnika. Wpinana w jedno gniazdo i  potrzebuje wolny spływ. Siłownik wraca  "automatycznie" można ustawić w którym momencie ma wracać w zależności od długości łupanego klocka. U gościa u którego ją kupiłem chodziła z zetorem 5211 też ciągnik sprowadzony z Norwegii z Turem. Myślałem że jak on tym szczypał to i Ursus będzie ale trochę się rozczarowałem bo jak klocek był trochę bardziej sękaty to siłownik stawał i pompa wyła. Myślałem że pompa padnięta ale podpiąłem zegar pod wyjścia i daje ciśnienie jak trzeba ale łupać nie chce. Zapiąłem ją do Ruska troszkę podkręciłem ciśnienie i idzie jak trzeba chociaż wydaje mi się że to jeszcze nie jest to co powinno być. Miałem pożyczoną od kolegi prawie  nówkę sztukę  chińskiej produkcji o nacisku 7 ton pionową tyle że napędzaną 3 fazowym silnikiem  pompa była wielkości pięści i tam nie było że boli można było tam rąbać całe metrówki buka i nawet najbardziej sękate szły bez zająknięcia a takie cięte na ponad 30cm to szły jak masło. Super mi się tym robiło. Porąbałem jakieś 15 metrów drzewa i jakiś stycznik we włączniku padł ale objawy były takie jak by się silnik spalił. Pojechała na gwarancję i z początku to nawet myślałem czy takiej sobie nie kupić ale ta awaria mnie  zniechęciła. Tam gdzie kupiłem tą moją właściciel miał oryginalną przystawkę z silnikiem elektrycznym pompą i zbiornikiem oleju...ma się zastanowić ile by za to chciał i nie wiem czy dopiero na tej przystawce ta łuparka na prawdę pokaże co potrafi...jak nie uda się jej kupić to będę sam coś kombinował. 

Trochę się rozpisałem ale do czego zmierzam żeby taka łuparka faktycznie była mocna to trzeba ją spiąć z ciągnikiem z mocną hydrauliką...

 

IMG_20250701_231802394~2.jpg

Snapchat-411838397~2.jpg

 

Muszę dopytać kolegi jakie ta łuparka ma parametry ale jak widać ani siłownik nie był specjalnie gruby ani pompa też nie jakaś duża...a robotę robiła super ;) 

16 godzin temu, prorok napisał(a):

Też miałem chęć robić tylko pionową ale materiału akurat takiego nie miałem a kupić cały nowy materiał do tego rozdzielacz siłownik i węże to już się robi spora suma.

Trafiła mi się oryginalna firmowa łuparka sprowadzona z Norwegii pozioma  zaczepiana do ciągnika i napędzana hydrauliką z ciągnika. Wpinana w jedno gniazdo i  potrzebuje wolny spływ. Siłownik wraca  "automatycznie" można ustawić w którym momencie ma wracać w zależności od długości łupanego klocka. U gościa u którego ją kupiłem chodziła z zetorem 5211 też ciągnik sprowadzony z Norwegii z Turem. Myślałem że jak on tym szczypał to i Ursus będzie ale trochę się rozczarowałem bo jak klocek był trochę bardziej sękaty to siłownik stawał i pompa wyła. Myślałem że pompa padnięta ale podpiąłem zegar pod wyjścia i daje ciśnienie jak trzeba ale łupać nie chce. Zapiąłem ją do Ruska troszkę podkręciłem ciśnienie i idzie jak trzeba chociaż wydaje mi się że to jeszcze nie jest to co powinno być. Miałem pożyczoną od kolegi prawie  nówkę sztukę  chińskiej produkcji o nacisku 7 ton pionową tyle że napędzaną 3 fazowym silnikiem  pompa była wielkości pięści i tam nie było że boli można było tam rąbać całe metrówki buka i nawet najbardziej sękate szły bez zająknięcia a takie cięte na ponad 30cm to szły jak masło. Super mi się tym robiło. Porąbałem jakieś 15 metrów drzewa i jakiś stycznik we włączniku padł ale objawy były takie jak by się silnik spalił. Pojechała na gwarancję i z początku to nawet myślałem czy takiej sobie nie kupić ale ta awaria mnie  zniechęciła. Tam gdzie kupiłem tą moją właściciel miał oryginalną przystawkę z silnikiem elektrycznym pompą i zbiornikiem oleju...ma się zastanowić ile by za to chciał i nie wiem czy dopiero na tej przystawce ta łuparka na prawdę pokaże co potrafi...jak nie uda się jej kupić to będę sam coś kombinował. 

Trochę się rozpisałem ale do czego zmierzam żeby taka łuparka faktycznie była mocna to trzeba ją spiąć z ciągnikiem z mocną hydrauliką...

 

IMG_20250701_231802394~2.jpg

Snapchat-411838397~2.jpg

 

Muszę dopytać kolegi jakie ta łuparka ma parametry ale jak widać ani siłownik nie był specjalnie gruby ani pompa też nie jakaś duża...a robotę robiła super ;) 

Aplikator na wom by się przydał . Ja miałem okazję kupić pionowa z własną pompa na wom . Nawet miała jakąś wciągarkę by klocka stawiać. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v