Skocz do zawartości

Zetor i tatoma



Wóz funkcjonował 1.5 roku szkoda że go wcześnie nie kupiłem usprawniał pracę;)
  • Like 2



Rekomendowane komentarze

24 minuty temu, krzysiek277 napisał(a):

@pedro2 Młody był, wuja bez rodziny to sie chyba nikt tego nie spodziewał, dobrze że chociaż maszyny kupił na siebie, to pieniądze odzyskał 

Ja też byłem młody 22 lata jak przepisywali rodzice. Ojciec zaczął kombinować czy może te 10ha przepisać co średnia do młodego była wymagana.

Od razu powiedziałem albo wszystko albo wcale. U jednego we wsi tak zrobili i jedna zemsta była bo ten chciał po nowemu, a ojcu się nie podobało i u siebie kazał po swojemu robić.

Chłopak wyjechał do szwaba, zostawił i teraz ojcy sami sobie sterem i okrętem... po 60tce doją krowy w szopie. 

Jestem przekonany, że u mnie było by to samo.

Też mam całość odrazu i tak jest najlepiej chcąc żeby gospodarki nie rozłożyć. Swój dorobek jeśli będzie następca tylko w taki sam sposób. Steru dożywotnio niema co trzymać a zresztą ja pracuję odkąd dałem radę sprzęgło wcisnąć wakacji nie było nigdy wolnego też nie coś za coś także jak zdrowie pozwoli  na emeryturze chciałbym trochę zobaczyć świata.

  • Like 1
11 minut temu, krzysiek277 napisał(a):

@pedro2 Rozumiem, ja od dzieciaka w gospodarstwie robie, w wieku 11lat robiłem sam podorywki to na stojąco w c360 bo z siedzenia nie dosięgam, i tylko ja pchałem tą gospodarkę do przodu bo był czas że ojciec mówił że gdyby nie ja to oddał by to w dzierżawe,  mama od początku mówiła że dostanę ja bo robie tylko ja a reszta nawet palca nie przyłoży, nie powiem jeden brat dużo mi pomaga, ale na szczęście przy przepisywaniu poszło wszystko tak jak było zaplanowane, kto robił ten dostaje, i rodzeństwo nie miało nic przeciwko 🙂

Jak ja zaczynałem robic to rodzice mieli 2 byki i z  30świn, jak tylko miałem już z 17lat to pchałem w bydło, ciągnik był 1 c360, dzis mam 4, nie nowe ale mam i maszyn całe zaplecze włącznie z kombajnem, o bizonie powiedziałem 4 lata temu że trzeba kupić to sie śmiali, że jak kombajn, teraz mówią że nigdy nie pomyśleli sobie że będziemy mieli swój 

Przepisywanie jeśli rodzice chcą obdarować dziecko a rodzeństwo się sprzeciwia to można to obejść tylko kosztuje parę tys, bo umowa dożywocia i ma się czystą kartę i nikogo nie trzeba spłacać, mnie na szczęście nic z tych sytuacji nie dotyczyło i dzięki Bogu 

Znaczy się rodzice normalni. 

  • Thanks 1

To cię notariusz chyba naciągnął dodatkowo. Mam za umowę dożywocia i nic extra nie było płacone. 

A co do komu się co należy to wiesz, tak z gołą d*pą rodzeństwo puszczać to nie wypada.

Ja siostrę mimo wszystko spłaciłem w jakiejś części, bo trudno milion wyciągnąć z kieszeni i dać pod nos. 

Był w pewnym momencie zgrzyt, ale się dogadaliśmy i na przestrzeni kilku lat udało się. 

Rodzice nie w pełni sprawni, mama na wózku i dzięki temu, że dobrze żyjemy, się dogadujemy to jak my nie mamy czasu to siostra czy szwagier zawiozą do lekarza czy na zakupy. 

Trzeba się postawić z drugiej strony czy chciałbym wyjść z domu z gołą d*pą i krzyżyk na drogę.

@pedro2 Normalna darowizna to koszt w moim przypadku był 5tyś, jeśli szło by drogą umowy dożywocia to musiał bym zapłacić dodatkowo 2%podatku pcc, przy 1milionie wartości,  trzeba dać 20tys podatku + koszt notariusza 5tys i nieda sie tego zrobić bez podatku, może za twojego czasu go nie było? 

Napisałeś o tym rodzeństwie tak dwu znacznie, i nie wiem czy chodzi ci ogółem czy o mnie, bo jeśli o mnie, to nikt z gołą d*pą nie został, każdy coś dostał ale nic z gospodarstwa

Ps, ja mam normalnie drogą darowizny, umowe dożywocia tylko mi powiedział na pierwszym spotkaniu że w razie sporów,  można tak to obejść 

Edytowane przez krzysiek277
21 minut temu, krzysiek277 napisał(a):

@pedro2 Normalna darowizna to koszt w moim przypadku był 5tyś, jeśli szło by drogą umowy dożywocia to musiał bym zapłacić dodatkowo 2%podatku pcc, przy 1milionie wartości,  trzeba dać 20tys podatku + koszt notariusza 5tys i nieda sie tego zrobić bez podatku, może za twojego czasu go nie było? 

Napisałeś o tym rodzeństwie tak dwu znacznie, i nie wiem czy chodzi ci ogółem czy o mnie, bo jeśli o mnie, to nikt z gołą d*pą nie został, każdy coś dostał ale nic z gospodarstwa

Ps, ja mam normalnie drogą darowizny, umowe dożywocia tylko mi powiedział na pierwszym spotkaniu że w razie sporów,  można tak to obejść 

No po tym tak wywnioskowałem.

50 minut temu, krzysiek277 napisał(a):

że dostanę ja bo robie tylko ja a reszta nawet palca nie przyłoży, nie powiem jeden brat dużo mi pomaga, ale na szczęście przy przepisywaniu poszło wszystko tak jak było zaplanowane, kto robił ten dostaje, i rodzeństwo nie miało nic przeciwko 🙂

 

Ja w 2014 przepisywałem. Nie pamiętam szczegółów. 3 tys było zapłacone z umową dożywocia dla rodziców. 

Jeśli masz zwykłą umowę darowizny to po śmierci rodziców każdemu z rodzeństwa należy się zachowek 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v