Skocz do zawartości

Rój pszczół



Dubeltowa rójka, rzadka rzecz. Wiaderko dla porównania ma 10L 🙆 kolos

  • Like 2

Rekomendowane komentarze

2 godziny temu, dsbh napisał:

Ten worek przy brzozie , jaką rolę pełni ?

Worek jest na 5m tyczce, podstawiasz pod rój jak wisi na gałęzi trząchasz i wpadają do środka

22 minuty temu, lukasz20 napisał:

@pedro2 jakbyście chcieli z tatą przyjąć jakąś rójke to możesz skontaktować się z Komendą Powiatową PSP u siebie i zostawić kontakt do siebie. Przynajmniej u nas jest tak praktykowane że osy i szerszenie zbieramy, a jeśli są pszczoły to mamy kilku pszczelarzy którzy chętnie przyjeżdżają i zabierają do siebie. 

Ojciec już i swoich ma sporo. Nie sztuka przywlec sobie jakieś paskudztwo do zdrowej pasieki. Więcej stracisz niż ta rójka warta

2 godziny temu, pedro2 napisał:

Nie sztuka przywlec sobie jakieś paskudztwo do zdrowej pasieki

Na kursie uczyli nas jak postępować z rójkami nie wiadomego pochodzenia- osadzać na samej węzie i zamknąć je w rojnicy czy ulu na głucho, tylko z wentylacją w piwnicy na 48h. Dopiero potem dawać syrop czy leczyć na warrozę. Robiłem tak w zeszłym roku, tak robię i w tym, chyba sposób działa.

Gość

Opublikowano (edytowane)

Wokół mnie wszędzie jest strefa zapowietrzona, tylko moja gmina i sąsiednia nie jest, z 5km ode mnie palili. I zgnilca w początkowej fazie można wyleczyć i to często bez leków. Myślisz, że ci duzi się przejmują jak coś u siebie zauważą? Gość, który z nami miał zajęcia praktyczne ma 300 rodzin- co roku u kilku zdarza się kiślica lub zgnilec. Myślisz, że to zgłasza? Zresztą zawsze uważam, że jak ktoś dba tak ma- zarówno chodzi o rojenie jak i o choroby. Wystarczy odrobina chęci i myślenia i problem rójek znika lub jest poważnie ograniczony- drugi rok u siebie i u sąsiada nie zbieraliśmy żadnych swoich rójek. 

Edytowane przez Rolnik200598

Każdy ma swoje metody 😉 u mnie wujek miał ok 150 rodzin, siłą rzeczy musiał kraty założyć i to już dobre 15 lat temu, sam lutował kraty. Ale ojcu się nie podobało, wywalił i bez krat jest. Leżą do dzisiaj. Jak chce niech robi.

Obsadził tą rójkę i od razu nadstawkę musiał dać bo się nie mieściły. Także na dniach na pewno się podzielą jeszcze

Beleczki między ramkami? To i u nas są. A na 1/4wys ramki od dołu gwoździki nie dobite. Beleczki dobra rzecz bo ładnie gniazdo zamknięte, u nas są duzi po 100+ i 200+ co kładą płytę na ramki, pszczoła wszystko zabuduje, wszystko razem sklejone i bałagan. a jak płyta się odkształci to i pod wiekiem buduje 😋 a podkarmiają w taki sposób, że leją w gniazdo na ramki syrop.

Ojciec wyciąga kilka beleczek stawia podkarmiaczki z szybką, w środku takie pływające rusztowanie z beleczek, lejesz syrop, a to pływa i pszczoła się nie topi. Jest porządek i widać czy biorą

Edytowane przez pedro2

Ja stosuję gotowe styropianowe powałki z otworami wentylacyjnymi. Podkarmiaczki drewniane ramkowe działają na tej samej zasadzie jak piszesz. Mam ich kilka ale od zeszłego roku karmię powałkowymi typu "ufo". Ramkowe są dobre jak się właśnie używa beleczki- wygodnie nalać a jak się beleczek nie ma to za każdym razem jak idziesz wlewać to kapelusz i długi rękaw bo powałkę zdejmiesz i wylatują. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v