Skocz do zawartości

Wypalanie traw



A niby tyle się mówi o wypalaniu traw...
  • Confused 1



Rekomendowane komentarze

robi57362 napisał:

jak kiedyś sie wypaliło to tyle robactwa i kleszczy nie bylo a teraz pójdzie pies i przyniesie ze 20 kleszczy mnie osobiscie kleszcze nie lubią w lesie na grzybach wszystkich obsiadly a u mnie żadnego

Ty wiesz co piszesz ? (wiecie co piszecie) mnie kleszcze też nie lubią. Ale wypalanie traw to morderstwo dla Ziemi. Robactwo boli? Ile jest pożytecznych robaków? A ile szkodliwych? Te robaczki były wcześniej niż My. Bez Nas ziemia będzie istnieć a bez robaczkow nie. (sory za ort).

55 minut temu, niesmiertelny88 napisał:

wypalanie traw to morderstwo dla Ziemi

przecież nikt nie pali całej kuli ziemskiej .. podpalić jakieś fosy brzyski żeby porządek był, poza tym lekki ogień z trawy nie wyjałowi ziemi bo nie zdąży ..

w afryce płonie tysiące czy milion ha sawanny i jakoś właśnie po takich akcjach tętni życiem ;)

 

 

ja jestem za

Wypalanie ma sens jeśli chodzi o rowy, miedze i pobocza dróg. Łąki użytkowe to nie ma sensu ani potrzeby. Może kiedyś jak mniej się cięło, a krowy często chodziły to zostawało dużo suchej masy, ale teraz to nawet by się taka łąka nie zajęła.  

Co zaś do skutków ekologicznych to taką ciekawostkę znalazłem, w Wikipedii. 

Na zlecenie Komitetu Badań Naukowych w Akademii Rolniczej, Katedrze Ekologicznych Podstaw Inżynierii Środowiska w Krakowie przeprowadzono badanie Dynamika wypalania nieleśnych zbiorowisk roślinnych analizując rozkład temperatury we wczesnowiosennym wypalaniu różnych rodzajów roślinności w warunkach Polski. Niektóre z wniosków:

  1. „Zdarzało się, że spaleniu ulegała tylko górna, wyschnięta jej (roślinności) część”.
  2. „Temperatura na głębokości 5 cm pod powierzchnią gruntu wykazywała bardzo niewielki wzrost (od kilku do kilkunastu stopni) w stosunku do temperatury początkowej”.
  3. „Wyniki badań wskazują na bardzo niewielkie bezpośrednie oddziaływanie zimowo-wiosennego wypalania roślinności. W okresie tym gleba jest wilgotna, a więc ma dużą pojemność cieplną. Ilość spalanej biomasy jest niewystarczająca do ogrzania gleby na głębokość większą niż 5 cm, tym bardziej iż gleba w tym czasie jest jeszcze często zamarznięta. Tak więc ogień w minimalnym stopniu oddziałuje na florę i faunę w warstwie glebowej”.

Wiki nie, ale Komitet Badań Naukowych na których się powołuje Wikipedia to już co innego. Po prostu nie ma zbyt wiele badań na ten temat, aby to realnie sprawdzić. Jednak w wielu krajach prowadzi się takie wypalania pod kuratelą rządu, i to w krajach ogólnie uznanych za wysoko zwinięte jak np. Szwecja czy inne kraje skandynawskie.  W USA w roku 1988  w parku Yellowstone wybuch wielki i niszczycielski pożar, a po nim wielka eksplozja flory która zadziwiła ówczesnych badaczy. Po tym wydarzeniu zaprzestano  gaszenia naturalnych pożarów i jakoś cały ten park ma się świetnie. 

tak tylko to nie u nas nawet nie ta strefa klimatyczna , w którymś stanie w USA to jest naturalne , ba nawet gasili te pożary samoistne to tylko problemy były bo przez to że te suche badyle stały to ogromne zagrożenie pożarem , w końcu doszli że właśnie lepiej podpalić po kawałku i spokój . Nawet wyszło ze szyszki pod wpływem temperatury dopiero otwierają się i puszczają nasiona (cwane na goły grunt) 

Ale u nas takich problemów nie ma no latem zagrożenie pożarowe to jest ale to w łanie zbóż 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v