Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

@danielursus3p Nie liczyłem nigdy tego tak dokładnie, u nas się sprzedaje byki takie ok 400 - 430 kg cena to tak ok 15 zł/kg. Z tym że to się nie liczy jak za opasa na wagę, tylko każda sztuka traktowana jest indywidualnie, po ojcu francuskim/ hiszpańskim itp. do tego dokumentacja PZHIPBM no i jeszcze musi mieć budowę, żeby klientowi się podobał. A jak będzie jałówka no to troszkę tańsza jest od byczka. No i teraz od tej ceny odjąc trzeba paszę, robociznę itp. i coś tam na plusie powinno wyjść :D

 Na pewno przy większej skali produkcji te dochody są lepiej widoczne. A co do systemu to od maja do listopada na pastwisku, a na noc tylko do wiaty. Pozostałe 6 miesięcy pod dachem, na wybiegu wyganiane są tylko do ścielenia, ale są plany żeby miały stały dostęp do wybiegu :) 

@Rolnik7343 Trzymać to można, tylko jeszcze trzeba się zastanowić co z tym zrobić, bo można nakupić mieszańców i tylko opasać. Można też kupić z dokumentami trochę drożej, ale pewne bo wiadomo co się ma i sprzedawać do stad, chcociaż to już jest trochę bardziej skomplikowane. A co do rasy to też trudno powiedzieć bo każda ma jakieś zalety i wady. Przy Limousine na plus są łatwe porody no i w miarę dobry zbyt, a o innych rasach się nie wypowiem bo nie miałem osobiście. ;) 

Jeżeli ktoś się decyduje na hodowlę bydła mięsnego, a w szczególności mamek, to też bardzo ważnym czynnikiem są pastwiska, bo jeżeli mamki cały rok mają mieć dowożoną paszę no to moim zdaniem to trochę mija się z celem taka hodowla. Bo jednak nakłady też trzeba ograniczać do mimimum, oczywiście kiedy to możliwe. Kolejna sprawa to jest spore zainteresowanie bydłem mięsnym czy to opasowym i obawiam się że coś się wydarzy podobnego do ASF, tylko kwestia czasu, ale obym się mylił. 

Edytowane przez Mateusz3512
Dnia 15.01.2019 o 21:21, Mateusz3512 napisał:

@danielursus3p Nie liczyłem nigdy tego tak dokładnie, u nas się sprzedaje byki takie ok 400 - 430 kg cena to tak ok 15 zł/kg. Z tym że to się nie liczy jak za opasa na wagę, tylko każda sztuka traktowana jest indywidualnie, po ojcu francuskim/ hiszpańskim itp. do tego dokumentacja PZHIPBM no i jeszcze musi mieć budowę, żeby klientowi się podobał. A jak będzie jałówka no to troszkę tańsza jest od byczka. No i teraz od tej ceny odjąc trzeba paszę, robociznę itp. i coś tam na plusie powinno wyjść :D

 Na pewno przy większej skali produkcji te dochody są lepiej widoczne. A co do systemu to od maja do listopada na pastwisku, a na noc tylko do wiaty. Pozostałe 6 miesięcy pod dachem, na wybiegu wyganiane są tylko do ścielenia, ale są plany żeby miały stały dostęp do wybiegu :) 

@Rolnik7343 Trzymać to można, tylko jeszcze trzeba się zastanowić co z tym zrobić, bo można nakupić mieszańców i tylko opasać. Można też kupić z dokumentami trochę drożej, ale pewne bo wiadomo co się ma i sprzedawać do stad, chcociaż to już jest trochę bardziej skomplikowane. A co do rasy to też trudno powiedzieć bo każda ma jakieś zalety i wady. Przy Limousine na plus są łatwe porody no i w miarę dobry zbyt, a o innych rasach się nie wypowiem bo nie miałem osobiście. ;) 

Opasy trzymam ;) w tej chwili jest 40szt ale zastanawiam się nad kupieniem kilku jałówek czystej rasy na mamki żeby był taki "dodatek" 

4 godziny temu, Mateusz3512 napisał:

Jeżeli ktoś się decyduje na hodowlę bydła mięsnego, a w szczególności mamek, to też bardzo ważnym czynnikiem są pastwiska, bo jeżeli mamki cały rok mają mieć dowożoną paszę no to moim zdaniem to trochę mija się z celem taka hodowla. Bo jednak nakłady też trzeba ograniczać do mimimum, oczywiście kiedy to możliwe. Kolejna sprawa to jest spore zainteresowanie bydłem mięsnym czy to opasowym i obawiam się że coś się wydarzy podobnego do ASF, tylko kwestia czasu, ale obym się mylił. 

Mądre słowa kolego !

@Rolnik7343 w naszych warunkach mamki to trochę takie drogie hobby no chyba, że ktoś ma możliwość utrzymać przynajmniej ze 100 szt. Nie znam Twoich realiów ale jeśli masz opasy to się tego trzymaj. Kasę i wolną paszę, którą chcesz przeznaczyć na zakup mamek przeznacz na więcej opasów a dużo szybciej przyniesie to zysk. Tak jak kolega napisał wyżej sprzedaż odsadków daje jakąś kasę ale tylko jak masz odsadki z papierami hodowlanymi a to już trochę więcej zachodu no i mamki też musisz mieć kupione z takimi papierami. Ogólnie rynek rolny jest dość ryzykowny ale w Polsce to już w ogóle ciężko coś planować długoterminowo więc jeśli coś hodować to przy jak najmniejszych kosztach żeby w razie czego mieć siły i środki na zmianę kierunku lub przetrzymanie "dołka".

Mamki są bardzo opiekuńcze i ich agresja wynika z troski o cielaka. Jeśli ktoś włoży trochę serca i czasu w to by mamkę "wychować" i przyzwyczaić do siebie i tego, że nie jest się dla niej zagrożeniem to nawet Limusine mogą być bardzo łagodne. Warunek to kupno jałówek odsadków na przyszłe mamki żeby było sporo czasu bo jak kupisz już mamkę wysoko cielną lub starszą to może już się nie dać ucywilizować i cielaki trzeba od takiej kraść i to szybkimi ruchami :D

@extrabyk czyli mówisz że nie warto ? myślę nad kupnem 5 sztukami można powiedzieć że to by było jako dodatek do opasów .... zawsze kilka cielaków by było a może by sie udało żeby jeszcze cudze cielaki poiły i by były np. po 2 cielaki do jednej mamki najbardziej skłaniam sie w strone SM bo nawet wysoko cielne mam możliwość kupna

Jak masz możliwość blisko i korzystnie kupić wysoko cielne SM to możesz spróbować a jak Cię to wk***i to sprzedasz. Co do przyjęcia obcego cielaka przez mamkę to różnie to bywa ale większość przyjmie. Trzeba tylko poświęcić temu więcej czasu no i tu łagodny charakter SM też będzie pomocny bo przy Limusine takiej, której wcześniej nie miałeś możliwości wychować długo byś się koło jej cycków z obcym cielakiem nie pokręcił :D

Z podstawianiem cielaka jest tak,że trzeba szybko działać i jak się ocieli to jak najszybciej dawać drugiego cielaka.

Od kiedy to na mamkach nic nie zostaję? Jasne że jeśli sprzedajemy cielę zaraz po porodzie to mało z tego zostanie, ale jeżeli cielę zostaję przy matce powiedzmy do takiego 9 miesiąca chociaż, to zawsze zostanie i takie ciele na mleku matki szybciej urośnie niż na jakimś zastępczym.

Ktoś pisał że utrzymanie mamki 1500zł rocznie. Nie wiem ile zje dokładnie cielak taki młody ale przyjmijmy że 750zł starczy.

Licząc że taki byczek będzie miał chociaż te 300kg i sprzedasz go po jakieś 13zł

To wychodzi ok. 4000zł za sztukę, czyli 1750 czystego zysku.

Jeśli się gdzieś walnąłem to proszę o poprawkę.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v