Skocz do zawartości
Co widzimy na zdjęciu MC120 MTX140 MC120?

W tym rolniczym obejściu, gdzie stos drewna na opał świadczy o jesiennym szykowaniu, dumnie prezentuje się trio czerwonych koni pociągowych – McCormicków. Na pierwszym planie stoi MC120, model z roczników około 2002-2008, solidnie podpięty pod opryskiwacz z zielonym zbiornikiem na przednim TUZ-ie. Pod maską tego czterocylindrowca Perkinsa o pojemności 4.4 litra drzemie pancerne 120 koni mechanicznych, które wciąż dają radę w ciężkiej robocie. Obok niego, nieco dalej, majestatycznie prezentuje się większy brat – MTX140. Ten sześciocylindrowy gigant, również z lat 2002-2008, z silnikiem Perkinsa o pojemności 6.0 litra i mocy około 140 KM, to już prawdziwa legenda uciągu, ceniona za niezawodność i siłę. Tuż za nim, wzdłuż polnej drogi, czeka kolejny solidny McCormick, dopełniający to zacne grono. Wszystkie maszyny wyglądają na regularnie eksploatowane, ale i zadbane – opony w dobrym stanie, blacharka bez większych strat, gotowe na kolejne wyzwania. To sprzęt, który pomimo upływu lat wciąż znakomicie trzyma cenę na rynku wtórnym, gdzie za zadbane egzemplarze trzeba dziś zapłacić od 80 do nawet 150 tysięcy złotych. Prawdziwe woły robocze, które pokazują, że dobra konstrukcja nigdy się nie starzeje.


Rekomendowane komentarze

witam . niewiem jak inaczej się z panem skontaktować więc piszę pod zdjęciem.polecono mi pana na forum bo chciałem zapytać o Mccormik Mtx 165. .2005 r mam takiego na okui mam zamiar kupić bo wygląda nie zniszczony ponoć tylko w transporcie pracował na co zwrócić uwagę przy oględzinach? czy części do tej serii są dostępne i czy to ogólnie dobry ciągnik silnik tam jest Iveco skrzynia zwykła. biegi nie w guziku.


https://www.olx.pl/d/oferta/mccormick-mtx165-to-samo-co-case-mx-CID757-IDONOxp.html


to link do ogłoszenia jeśli by pan zerknol i się wypowiedział czy warto czy nie

One wszystkie u handlarzy w transportach chodzą tylko 😉 Generalnie trzeba w tym modelu zwrócić uwagę czy tylny most przy maksymalnej prędkości nie wyje i nie daje wibracji. Trzeba sprawdzć czy połówki nie ślizgają, jak przełącza połówki czy bardzo „wali” przy przerzucaniu. Luzy na przedniej osi, bo one lubią się wybijać. I czy wogóle amortyzacja pracuje. Generalnie jeśli w trybie amortyzacji sie podnosi do połowy i równo stabilizuje, to hydroakumulatory sam ogarniesz. Chyba, że tylko mamualnie sie podnosi i opuszcza, to już jakiś problem. No i ogólnie trzeba jak każdy ciagnik oglądnąć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v