Skocz do zawartości

New Holland CX 5.80



W najładniejszej pszenicy. Szkoda, że było tak tylko na jednym kawałku.

Co widzimy na zdjęciu New Holland CX 5.80?

Kombajn New Holland CX 5.80 podczas prac żniwnych na polu zboża. Maszyna jest wyposażona w heder z motowidłami, idealny do koszenia zbóż. Silnik o mocy 258 KM napędza system omłotu, co pozwala na efektywną pracę nawet w trudnych warunkach. Zbiornik ziarna o pojemności 9 300 litrów zapewnia długą, nieprzerwaną pracę pomiędzy rozładunkami. Kombajn pracuje na polu, gdzie widać dojrzałe zboże i kurz unoszący się w powietrzu, co świadczy o intensywnych żniwach. Charakterystyczna żółta konstrukcja maszyny i ergonomiczna kabina podkreślają nowoczesny wygląd tego modelu.




Rekomendowane komentarze

6 godzin temu, XTRO napisał:

od Ciebie 100zł 

We wrześniu wpisz mnie w zeszyt jak po 100zł, będzie tego ze 40 ha do przerycia.

A ile za koszenie brałeś? Słyszałem że w LLU są tacy co po 180zł/ha koszą. Weźcie mi załatwicie do niego namiary to za takie pieniądze na następny rok  nie będę wyciągał kombajnu do swojego zboża.

1 godzinę temu, damianzbr napisał:

We wrześniu wpisz mnie w zeszyt jak po 100zł, będzie tego ze 40 ha do przerycia.

A ile za koszenie brałeś? Słyszałem że w LLU są tacy co po 180zł/ha koszą. Weźcie mi załatwicie do niego namiary to za takie pieniądze na następny rok  nie będę wyciągał kombajnu do swojego zboża.

Nie trzeba do LLU jechać. Po 200zł/ha się oferował:

https://www.olx.pl/oferta/koszenie-rzepakow-i-zboz-2018-prasowanie-slomy-CID619-IDuNovn.html

@up znajomy też kupił używkę za 150 tys ze wszystkim,i ciągle się psuła aż w końcu się wkurzył,i powiedział że sprzedaje tak jak stoi nawet taniej niż wartość rynkowa żeby się klamota pozbyć.Powidzial że albo będzie teraz brał usługodawce albo kupuje nówkę.Taka różnica jest że w nowym jak nawet coś padnie to masz gwarancję i ludzi którzy to ograna,a w używce męczysz się sam.A znaleźć dobrą używkę to jak szukać igły w stogu siana
hardkor co to za pytanie wogole. Kupno używanego kombajnu powiedzmy za 100 czy 150 tys zł to jest mega ryzyko uważam, że nawet większe niż zakup używanego ciągnika. Chłopak ode mnie ze wsi nie ma szczęścia i już nacial się dwa na minę szkoda że ta mina go 150 tys zł kosztowała. Teraz już mówi że tylko nowy kombajn i żałuję, że wcześniej ladowal się w używki. Co do awarii nowego kombajnu to zazwyczaj są to jakieś pierdoly i serwis ci to za free naprawi.
3 godziny temu, tomek73 napisał:

Ale nie dopisał że 200 bez paliwa i netto. 

 Same koszty utrzymania kombajnu przy 200 ha to 170 zł/ha bez kombajnisty. 

Nie przypominam sobie, żeby ktoś trzeci uczestniczył w tej rozmowie telefonicznej. 200zł/ha. Żadne netto, żadne bez paliwa. Wiem, że może ciężko w to uwierzyć, ale taka jest prawda.

Hardkor np to że w pierwszym sezonie możesz do niego dołożyć 50 tys i już się robi 200 tys. A i tak to będzie nadal wyeksploatowany stary rupiec, gdzie zawsze coś może wyskoczyć. Nowy to nowy wsiadasz i mlocisz, u mnie ludzie nowymi kombajnami kosza po 200-300 ha w żniwa, więc jako tako się pomału koszta zakupu będą wracać. Znajomy do starego case'a włożył 50 tys w zeszłym sezonie a w tym koło 20 i zboże dalej w polu stoi, bo ciągle coś. A znaleźć dobrego mechanika też nie jest takie proste jak do np Bizona. Chyba każdy kto kupuje nowy kombajn sobie przekalkuluje czy mu się to opłaca czy nie. Chyba, że na zasadzie zastaw się a postaw się. Dla 20ha lepiej kupić jakiegoś starego classa czy nawet bizona za 30-40 tys, ale na 200ha nikt się z rupieciem nie będzie uzeral.

2 godziny temu, Firewall88899 napisał:

Hardkor np to że w pierwszym sezonie możesz do niego dołożyć 50 tys i już się robi 200 tys. A i tak to będzie nadal wyeksploatowany stary rupiec, gdzie zawsze coś może wyskoczyć. Nowy to nowy wsiadasz i mlocisz, u mnie ludzie nowymi kombajnami kosza po 200-300 ha w żniwa, więc jako tako się pomału koszta zakupu będą wracać. Znajomy do starego case'a włożył 50 tys w zeszłym sezonie a w tym koło 20 i zboże dalej w polu stoi, bo ciągle coś. A znaleźć dobrego mechanika też nie jest takie proste jak do np Bizona. Chyba każdy kto kupuje nowy kombajn sobie przekalkuluje czy mu się to opłaca czy nie. Chyba, że na zasadzie zastaw się a postaw się. Dla 20ha lepiej kupić jakiegoś starego classa czy nawet bizona za 30-40 tys, ale na 200ha nikt się z rupieciem nie będzie uzeral.

Co wymianiał że pochłonęło go to 50 tyś?Mam starego df z remontem  silnika przez 15 lat nie wiem czy włożyłem w niego 15 tyś.Jak ktoś chociaż troche sie zna to gołym okiem grata wywącha.

2 godziny temu, damianzbr napisał:

A kto to jest taki mądry Chrust czy te handlarze tam z okolicy? Całkiem im na łeb padło 200zł/ha, kombajn od wujka księdza dostali czy co?

Chrust to też jest dobry as, jeszcze na dodatek się chwali na około jaki to super ma zarobek na usługach i kolegów namawia

 

U mnie we wsi obok gość lata starym lexem 600tt na dolny Śląsk, ma tam po 200 zł+paliwo za hektar, tyle że to jest bydlak, ponad 10m heder więc i swoje zrobi na godzinę

1 godzinę temu, hardkor113 napisał:

Co wymianiał że pochłonęło go to 50 tyś?Mam starego df z remontem  silnika przez 15 lat nie wiem czy włożyłem w niego 15 tyś.Jak ktoś chociaż troche sie zna to gołym okiem grata wywącha.

Jeśli kombajn nie jest rotorowy to mechanicznie ciężko włożyć 50 tysięcy, chyba że całkiem trup, ale jak ci zacznie siadać elektronika to licz każdy sterownik po kilkanaście tysięcy... Czujniki swoją drogą

33 minuty temu, PATr napisał:

Chrust to też jest dobry as, jeszcze na dodatek się chwali na około jaki to super ma zarobek na usługach i kolegów namawia

 

U mnie we wsi obok gość lata starym lexem 600tt na dolny Śląsk, ma tam po 200 zł+paliwo za hektar, tyle że to jest bydlak, ponad 10m heder więc i swoje zrobi na godzinę

Jeśli kombajn nie jest rotorowy to mechanicznie ciężko włożyć 50 tysięcy, chyba że całkiem trup, ale jak ci zacznie siadać elektronika to licz każdy sterownik po kilkanaście tysięcy... Czujniki swoją drogą

To chyba do Inwestrolu jezdzi tym lexionem ,bo taki tam smiga no chyba ze zbieg okoliczności.Tylko ze tam jest tak ze w rzepaku 3km a w pszenicy 3,5km na godzine i wiecej nie pojedziesz a jak nie pasuje to wypad z pola

Edytowane przez lonoh

Lonoh tak jak napisałem wcześniej w temacie o cenach usług, spalanie na cały sezon z dojazdami wychodzi 22l/ha. A na hektar 12 - 18l / ha.

Jak miał bym usługę zrobić na 4 polach o łącznej powierzchni 500ha to może i po 200zł/ha bym się skusił. Ale u nas na wschodzie PL kosić czy sieczkarnią czy kombajnem poletka po 2 - 4 ha u gospodarzy 10 - 30 hektarowych i każde pole po 1 km oddalone to guzik zarobisz na po takiej cenie.

1 godzinę temu, songo napisał:

u mnie brali od godziny, ale nikt nie chciał takich usług bo na chamca przedłużali, teraz co drugi robi od hektara i w tedy zależy mu żeby jak najszybciej opierdolić pole, a nie bawić się na nim ;) ogólnie robienie od godziny to niezłe dymanie klienta.

nową maszyną to można za ha liczyć ale starszymi to nie za bardzo ;) ja wszystko liczę na godziny ale się nie opierdalał i wszyscy zadowoleni


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v