Skocz do zawartości

Słoma w stogu



165 bel uchronione przed deszczem, a w stodole miejsce na ziemniaki. Ciekawe jak tym sposobem będzie się przechowywać?



Rekomendowane komentarze

Ja w zeszłym roku miałem pod plandekami z tira kupowałem po sto złoty a później po sto pięćdziesiąt zresztą do tej pory są bo zostały i nic z nimi się nie dzieje . Mam 4 do góry sporo zostaje po bokach  tej plandeki to przygniatane kamieniami i w sierpniu jak poszła burza to wszystkie pościągało ,a założyć je jest ciężko bo są bardzo ciężkie ,pozakładałem odnowa i każdą z osobna wiązałem od góry do dołu do powbijanych kołków .W tym roku kupiłem fliz  tylko jeszcze nie założony .

niech sie trafi coś wilgotniejszego to pod plandeką wszystko jest sparowane a pod włókniną jeszcze to doschnie bo ona wypuszcza pare/wilgoć

39 minut temu, Bartek933 napisał:

Pewnie takie same jak u Ciebie tylko ja potrafię uznać wyższość magazynowania pod dachem i 4 ścianami

wszystko mam w stogach oprócz siana i słomy pszennej w kostakch i jakoś nie narzekam ;)

1 godzinę temu, kb4512 napisał:

Też w ostatnim sezonie miałem słomę w stogu i w tym też jest pod plandeką, niebieska dosyć cienka (tania), drugi sezon użytkuje. Słoma sucha jak z pod dachu. W tym roku przysypałem boki ziemią, coś jak pryzmę z kukurydzy.

Mówisz o tym towarze z górnej fotki?

Znalezione obrazy dla zapytania fliz big agro

Wybaczcie, innej nie mogłem znaleźć

Przez kilka lat okrywałem folia kiszonkarską (czarnym do dołu a białym do góry). Jedyna zaleta tego rozwiązania to niska cena. Przy silnych wiatrach mimo bardzo porządnego zabezpieczenia zawsze trzeba wszystko poprawiać. Bele nawet bardzo suche dostają wilgoci bo pod folią skrapla się para wodna a że nie ma jak odparować to idzie w siano lub słomę. Jeszcze jeden problem to koty. Wchodzą na stertę za myszami i dziurawią folię. Niby taniej ale tak naprawdę rozwiązanie dość kłopotliwe i na jeden sezon bo po przygodach z wiatrem, kotami oraz odkrywaniem spod śniegu i lodu folia jest tak zniszczona,że na drugi rok nadaje się jedynie jako podkład na ziemię. W czasach gdy miałem mało bel do ogarnięcia i więcej czasu dawałem folię na ziemię, na to palety, na palety bele i na to folię...no i było praktycznie bez strat.

Co do cen słomy na Podlasiu ja 60-70 zł. płacić na pewno nie mam zamiaru. Pewnie,że wolałbym kupić teraz prosto z pola. Zwieźć to do domu i złożyć w stertę przy pięknej pogodzie a nie zimą czekać na odwilż żeby asfalt był czarny bo po lodzie słabo się jedzie po naszych górkach...no ale teraz każdy che się dorobić na tej słomie więc jak zwykle poczekam do czasu aż ci co zostaną z tym cennym towarem będą go sprzedawać po 30 zł. żeby odzyskać koszty. Nie wiem jak u Was ale ja obserwuję co roku nowe sterty słomy na której ktoś chciał zarobić jak na zbożu...no i jak ceny nie popuścił to te sterty stoją a słoma zamienia się w kompost.

Daniel dobre porównanie znalazłeś ;) tj faktyczne. Ja któregoś roku tj z 7 lat temu, może 8 (2-3 lata przed "odkryciem" flizów) namęczyłem się z tymi niebieskimi plandekami. Nie przetrwały chyba miesiąca. Bez sens totalny jakby ich nie umocować.

Mając wygodne do operowania z belami budynki i w nich miejsce na bele zamiast np. maszyn to wiadomo, że lepiej / łatwiej jest tam wstawić bele jak układać w stóg czym by on nie był przykryty aczkolwiek co do tej świeżości pod flizem (nie, że reklamuję bo akurat w tym przypadku to nie muszę tego reklamować - samo się broni w praktyce w pełni) to jest perfekcyjna. Uwierzcie lub nie ale mam np. dwuletnią słomę jęczmienną w stercie okrytej flizem i wybiera się balota w stanie jakim się go włożyło. Zarzucam tą słomę bykom i sztukom, które nie chodzą na pastwisku ze stadem (za młode do byka) na noc to futrują aż miło :)

Co do cen słomy... słyszę różne stawki. Ja sprzedaję (chyba to mogę powiedzieć jako rolnik - bez bana ;) ) za 55 zł brutto/szt + transport indywidualnie. Bele 120x120 z pasówki Claas Variant 460RC. Mam wagę zawiesinową to wychodzą takie od 245 do 265kg zależnie od materiału i umiejętności operatora. Nie mam zbyt dużo zbóż w tym roku stąd ilość jest już praktycznie sprzedana ale może ze 3 auta by się znalazły... Oczywiście bezpośrednio z pola dowozimy tak samo jak bele sianokiszonki :)

10 godzin temu, extrabyk napisał:

Przez kilka lat okrywałem folia kiszonkarską (czarnym do dołu a białym do góry). Jedyna zaleta tego rozwiązania to niska cena. Przy silnych wiatrach mimo bardzo porządnego zabezpieczenia zawsze trzeba wszystko poprawiać. Bele nawet bardzo suche dostają wilgoci bo pod folią skrapla się para wodna a że nie ma jak odparować to idzie w siano lub słomę. Jeszcze jeden problem to koty. Wchodzą na stertę za myszami i dziurawią folię. Niby taniej ale tak naprawdę rozwiązanie dość kłopotliwe i na jeden sezon bo po przygodach z wiatrem, kotami oraz odkrywaniem spod śniegu i lodu folia jest tak zniszczona,że na drugi rok nadaje się jedynie jako podkład na ziemię. W czasach gdy miałem mało bel do ogarnięcia i więcej czasu dawałem folię na ziemię, na to palety, na palety bele i na to folię...no i było praktycznie bez strat.

Foto z zeszłego roku. Wytrzymała wszystkie wiatry, a nawet jedna z tych folii poszła w tym roku drugi raz do okrycia. (Taki traf, że akurat tą wyciągnąłem) Kupiłbym fliz, ale póki co nie mam problemów z folią. Nie paruje bo jest trochę dziurawa- z pryzmy po kukurydzy. Kwestia tylko naorać ziemię na brzegi i zasłonić szczyty. Voilà:

 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v