Skocz do zawartości

Maska Zetora 5711


Tomaszek8504

Starczy tyle wyczyścić pod nowy lakier? Użyłem tego papieru na wiertarkę gradacji 60. Zastanawiam się nad lakierem, dowiedziałem się że akryl jest przestarzałą technologią i teraz maluje się baza + klar, o wiele lepszy i trwalszy efekt a koszty podobne. Są miejsca gdzie trzeba szpachlówke, więc myślę najpierw podkład epoksydowy na szpachlowane elementy, szpachla, podkład akrylowy. W telewizji pokazywali że po podkładzie akrylowym idzie papier na mokro 800. Tylko jaką bazę kupić, na allegro są bardzo różne ceny a u miejscowych pewnie drogo.


Rekomendowane komentarze

wprawdzie nie jestem lakiernikiem, ale wg mnie, po pierwsze szkoda kasy na baze i klar do ciągnika, po drugie, klar często się łuszczy jeśli jest niefachowo położony, albo przypalony polerką, czy staniem na słońcu... takze jak porysujesz i woda zacznie wsiąkać pod lakier, to bedzie odłaził... ja bym sobie odpuścił i spokojnie akrylem poleciał, co do czyszczenia to oscylacyjną na pewno ładniej by wyszło... ;)

Edytowane przez marobas

przede wszystkim to oscylacyjną trzeba było wyczyścić , bo tym to tylko rowów nawyrzynałeś , a co się nie da podejść to ręcznie. siatki trzeba było pooddkręcac , jęśli już położyłeś epoksydowy to do  12h musisz położyć akrylowy podkład na to to jeszcze zwiąże jedno z drugim , a jak już wysechł to musisz go z powrotem matowić , chodzi o przyczepność . Wyschnięty akryl  matujemy jak trzeba to szpachlowanie i na nowo akryl na szpachlowane miejsca,odtłuszczamy i na to akrylowy lakier ,lub baza+klar i nie jest to takie trudne,

efekt końcowy zależy przede wszystkim od przygotowania el, do malowania, wszystkie nierówności i rysy  wyjda, jak się słabo przyłożysz 

Jak poprzednik dziur narobił to ty to popraw, papier ścierny na klocek w rękę i wyrównaj , nie może być wyczuwalnych przejść między blachą  a starym lakierem, akryl na epox  można kłaść  jak ten drugi już wyczuwalnie się nie klei, a na drugi dzień najlepiej całlość matujemy ( nie poprzecierać do  epoxa), odpylić . odtłuścić , akryl lub baza +klar

Znaczy przypomniało mi się, mam taką oscylacyjną co do gładzi była kiedyś używana, prostokątne takie, nada się chyba. Mogę i do gołej blachy to zedrzeć, lekko schodzi szczególnie wierzchnia dość  świeża farba.  Ten element ze zdjęcia to trochę pokrzywiony, szpachlówka załatwi sprawę.  Ręcznie nic czyścił nie będę, mam takie druciaki na wiertarkę,  wszędzie dojdę. Ciężko trochę dojść ładu z tym malowaniem, w necie jest kilka opcji, w życiu też różnie mówią. Taki znajomy lakiernik który robi od groma aut i pięknie maluje powiedział, że podkładu epoksydowego nie używa tylko akrylowy. Robił mi nadkole w Oplu w 2012 roku i dopiero teraz rdza na rantach się pojawia, nieraz po roku już wyłazi, koledze tak wyszła w Oplu też u niego robił i poprawił nieodpłatnie. 

Mam też szczotki na szlifierkę, te nowe błotniki nimi jechałem bo był nalot ale w kątach na wiertarkę druciak tylko doszedł albo ręcznie. Nie ma tego dużo, ta maska krótka bo do zbiornika tylko sięga, nie za ładnie to wygląda ale tak fabryka zrobiła. W środku maski nie maluje bo nie mam tyle czasu, ma tam jeszcze fabryczny lakier w dobrym stanie i naklejki jakieś fabryczne, schemat elektryczny czy coś. 

Oryginalna dobrze się trzyma po wewnętrznej stronie, od silnika. Zewnątrz poprzedni właściciel pomalował i trzyma się jak widać, bardzo łatwo do blachy mi doszło chyba że to przez ten papier na wiertarkę. Teraz wezmę oscylacyjną, tylko jakiej gradacji papier będzie dobry? 

Nie to że nigdy nic nie malowałem, sprayami trochę pryskałem, a pistoletem to jakiś czas temu pomalowałem felgi stalowe od auta, były bardzo pordzewiałe ale sam je wyczyściłem, dałem podkład epoksydowy i jakąś czarną farbę, wyszło bardzo ładnie i już kilka lat rdza nie wychodzi. Teraz te błotniki pomalowałem epoksydem to też ładnie wyszło, bez zacieków jednolicie dlatego biorę się za maskę. W przyszłości się może i Opla walnie, dlatego chyba zdecyduję się na bazę i klar żeby poćwiczyć i umiejętności do aut się przydadzą, lakiernik u mnie to krzyczy 1000 zł za pomalowanie samych blach w zetorze 5211. Teściu to 60-kę co parę lat pędzlem opiernicza i z daleka jak nowa, bez  czyszczenia odtłuszczania jakoś jest. Teraz mnie męczy żeby mu pistoletem silnik zrobić, nie lubię takich fuszer ale uparł się, farbę kupił to kiedyś pierniczne po tych smarach, niech sie cieszy. Mówi że jak robił w PGR to malowanie silników było cykliczne bez zbędnych przygotowań

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v