Skocz do zawartości

Byk



LM dzisiejszy zakup , se pobzyka w stadzie i na opas




Rekomendowane komentarze

Jeżeli chodzi o szczegóły to istnieje jeszcze takie coś jak dziedziczenie genotypu. To że byk wygląda super nie znaczy że będzie miał dobre potomstwo. To czy samiec jest dobrym reproduktorem ocenia się głównie po potomstwie a nie po nim. Najlepsi reproduktorzy skończyli już w kielbasach a wtedy dopiero dorabiaja się masowo potomstwa poprzez inseminacje.

Macie Panowie racje bydło powinno być kryte ciut starsze jednak u mnie rzecz ma się zupełnie inaczej , jałowki puszczam dość szybko bo w wieku 13 miesięcy a tylko po to żeby odchowały jednego cielaka i idą na rzeź dalej jako jałówki do 30 miesięcy

Jeśli bylby to CH to na jalowki sie nie nadaje. Najlepszy na jalowki to Angus lub LM

Nie zgodzę się z Tobą inseminowałem jałówki nasieniem byka CH z wchirz o nazwie TLOUSTIK i wycielenia leciutkie , osobiście nie lubię rasy LM , ale ten diabeł będzie krył jałówki SM,MO i  mieszańce tych ras a z obserwacji wychodzi że do krzyżowania z nimi najlepiej pasuje LM

Dnia 11.10.2017 o 07:57, JarekBazydlo napisał:

Jeśli bylby to CH to na jalowki sie nie nadaje. Najlepszy na jalowki to Angus lub LM

Powiadasz LM??Po tym KUNDLU jeden cielak (jałóweczka)68kg, drugi(byczek)zmarnował sie bez wnętrzności blisko 70kg

Dnia 11.10.2017 o 11:06, extrabyk napisał:

To,że wie co ma i po co nie oznacza,że jest dobrym reproduktorem. Nie do końca rozwinięte fizycznie bydło takie też geny przekazuje. Jest to niestety "normą" w Polsce,że kryje się w większości za młodymi bykami i za młode jałówki.

A może mi wytłumaczysz dlaczego po nim takie duże cielaki się urodziły??

Jałówki  to 50% SM i MO nie zapasione, trzymane na wolnym wybiegu

3 godziny temu, soltys48 napisał:

Powiadasz LM??Po tym KUNDLU jeden cielak (jałóweczka)68kg, drugi(byczek)zmarnował sie bez wnętrzności blisko 70kg

A może mi wytłumaczysz dlaczego po nim takie duże cielaki się urodziły??

Jałówki  to 50% SM i MO nie zapasione, trzymane na wolnym wybiegu

Urodziły się duże bo akurat z tego mixu takie się będą rodzić ale sam napisałeś,że jałówki zacielasz raz a potem na rzeź więc nie zależy Ci na pełnym rozwoju tylko na tym by dała jak najszybciej cielaka. Jak widzisz na swoim przykładzie z takim podejściem raz wyjdziesz na plus a raz na minus. Jeśli ktoś jednak chce mieć z jałówki pełnowartościową matkę na lata to musi ją zacielić możliwie jak najpóźniej. To samo dotyczy byków. Jeśli Twój "kundel" miał za zadanie tylko zapylić kilka małoletnich jałówek i idzie na konserwy to jakoś ujdzie ale gdybyś chciał mieć dobrego reproduktora na kilka lat, kryjącego dojrzałe jałówki i krowy to tu również tylko i wyłącznie w pełni rozwinięty byk zda egzamin. Kiedy jest rozwinięty to już zależy od rasy i tego jak był karmiony oraz jakie ma geny...no i tu dochodzimy do tego,że ani dobrej krowy ani dobrego buhaja nie wyhoduje się ze zbyt wczesnego krycia. Prawda jest taka,że w ten sposób produkuje się tak zwane chwasty. To tak jak sianie zboża przez 20 lat z tych samych nasion czy sadzenie ziemniaków z tego co do wiosny doleżało w piwnicy gdy ostatnie sadzeniaki w gospodarstwie były kupione jeszcze za "komuny".

Wyjaśnij mi jedną rzecz. Co takiego w tych bykach i jałówkach w późniejszym wieku rozwija się czego nie mają gdy są młodsze?Co stare ma lepszego niż młode? Bydło czy ludzie to ssaki. Jedno i drugie ma już w genach cechy, które będzie przekazywać i to nie dojrzewa jak szynka na haku. Jałówki osiągają dojrzałość płciową w wieku 9-11 msc, byczki 1-2 msc później. Rozpłodowa zależnie od rasy to dodatkowe kilka miesięcy. Masz na przykladzie kobiet. Chyba nie twierdzisz, że im starsza tym lepsza do krycia? Z wiekiem to tylko problemów i schorzeń więcej.
Trzeba zacząć od tego że ten byczek raczej koło 100% LM nawet nie stał. Dolew mlecznych ras u matki jak i u buhaja powoduje, że cielęta rodzą się większe (cielak u krowy MM i po byku MM nie raz rodził się większy od 3 tyg cielaka 100% LM). Na ciężkość porodów wpływa jeszcze żywienie (może te jałówki były za "bogato" żywione). Co do wieku buhaja to wraz z wiekiem nie wzrasta jakość płodzonego potomstwa, a jego skuteczność w "pracy". Każdy samiec (niezależnie czy człowiek, czy każde inne zwierzę) produkuje praktycznie takie same plemniki jak jest młody, dojrzały, czy stary, więc niezależnie od wieku potomek będzie podobny, czyli przeciwnie do samic ( z wiekiem są problemy z płodnością, częściej występują różne schorzenia) Różnice występują w ilości i jakości produkowanych plemników ( temu wyceniane buhaje muszą być w pełni dojrzałe, aby można było zbadać czy nie produkuje "trefnego" nasienia), czy jest prawidłowo zbudowany i nie ma innych defektów.
4 godziny temu, Thomas2135 napisał:

Wyjaśnij mi jedną rzecz. Co takiego w tych bykach i jałówkach w późniejszym wieku rozwija się czego nie mają gdy są młodsze?Co stare ma lepszego niż młode? Bydło czy ludzie to ssaki. Jedno i drugie ma już w genach cechy, które będzie przekazywać i to nie dojrzewa jak szynka na haku. Jałówki osiągają dojrzałość płciową w wieku 9-11 msc, byczki 1-2 msc później. Rozpłodowa zależnie od rasy to dodatkowe kilka miesięcy. Masz na przykladzie kobiet. Chyba nie twierdzisz, że im starsza tym lepsza do krycia? Z wiekiem to tylko problemów i schorzeń więcej.

Nie pisałem tu o tym żeby kryć jałówki gdy mają 5 lat :D tylko o tym by kryć w pełni dojrzałe. Dojrzałość płciowa to nie wszystko. Gdyby ludzie w ten sposób się rozmnażali to rodziłyby tylko 13 letnie dziewczynki co często się dzieje w wielu kulturach na świecie lub u nas w jakiejś patologii...jakie się rodzą z tego dzieci to chyba każdy wie.

Nie do końca rozwinięta jałówka gdy zostaje zacielona jest obciążona rozwojem cielaka i siebie samej. Efekt jest taki,że albo sama się rozwija w miarę prawidłowo albo cielak a ona stoi w miejscu i wagę dojrzałej krowy osiąga dopiero po ok. 2 cielaku. Jej kosztem cielak rodzi się powiedzmy normalny ale już jego późniejszy rozwój zawsze będzie wolniejszy jak po "pełnoletniej". Powodem jest mniejsza ilość mleka, dużo gorsza pozycja w stadzie oraz bardzo często mało rozwinięta opiekuńczość w stosunku do swojego cielaka. Temat można rozwijać bez końca i podawać argumenty ale po co skoro kto to rozumie to rozumie a kto nie to ja go nie przekonam.

Dodam tylko, że największe znaczenie ma to gdy hoduje się cielaki przy matkach przynajmniej do wieku odsadka. Jeśli ktoś chce mieć szybko cielaka na sprzedaż to jest to powiedzmy mniej szkodliwe. Nie w pełni rozwinięta matka zasuszona po sprzedaży cielaka w wieku 1-2 miesięcy szybko się regeneruje i szybciej dobija do kalibru swojej rasy. Cielak zostaje sprzedany i to już problem kupującego co z niego wyrośnie bo dużo zależy od systemu utrzymania i karmienia.

Rozumiem,że każdy z nas chce jak najszybciej mieć zysk z jałówki czy buhaja ale życie pokazuje,że warto poczekać 2-3 miesiące bo to się zwróci w postaci lepiej rozwiniętych matek i ich potomstwa.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v