Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w Rośliny oleiste

Rzepak Monolit

Stan na 29.04.17. Jak narazie wygląda bardzo dobrze.
Dostał 160N i jesli zdązymy jutro leci dawka dolistna.
Skracanie + grzybówka i 2 razy na słodyszka już pryskany.


Informacje o zdjęciu Rzepak Monolit

Zrobione z SAMSUNG SM-G531F

  • 3,3 mm
  • 71/65533
  • f f/2.2
  • ISO 50
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

12 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Ładny,u mnie też skończyło się w rzepaku na 160N wiosną na słodyszka nie było ani jednego zabiegu bo nie ma możliwości i progi szkodliwości jak na razie nie są przekroczone.Wiosną był tylko jeden zabieg na chowacza teraz myślę może coś w tym tygodniu na słodyszka a jak się nie uda to razem z zabiegiem na płatka będzie.

Ładny,u mnie też skończyło się w rzepaku na 160N wiosną na słodyszka nie było ani jednego zabiegu bo nie ma możliwości i progi szkodliwości jak na razie nie są przekroczone.Wiosną był tylko jeden zabieg na chowacza teraz myślę może coś w tym tygodniu na słodyszka a jak się nie uda to razem z zabiegiem na płatka będzie.

U mnie chowacza brak a słodyszek już zwalczany 2 razy. Rok temu podczas kwitnięcia zwalczany był 3 razy bo multum tego było na polu.Zobaczymy jak będzie w tym roku ale coś czuje ze 2-3 razy będzie pryskany.

W fazie kwitnienia 3× oprysk na słodyszka ??? "Na bogato", tylko po co..? I co na to owady ?

Zawsze pryskane po oblotach czyli godziny 21-22.

A no tak to jest jak wchodzisz na pole, a na kwiatach czarno od słodyszka.Byłem dzisiaj na polu to już powoli się zaczyna nalot.

A u nas w okolicy czwarty rok z rzędu, bez konieczności zwalczania słodyszka.. rzepaki rozpoczynają kwitnienie, tak że w tym roku też juz raczej oprysku nie będzie...

A u nas w okolicy czwarty rok z rzędu, bez konieczności zwalczania słodyszka.. rzepaki rozpoczynają kwitnienie, tak że w tym roku też juz raczej oprysku nie będzie...

A no widzisz inna okolica to tak jest.. Nie zwalczysz - źle, pryskasz - źle.

Cała okolica u nas tym słodyszkiem jest zapaprana.

Pamiętam że w 2013 roku była u nas gradacja słodyszka, po 5-7 razy niektórzy pryskali wtedy.. Od tamtej pory pojawia się, ale w takiej ilości że nie opłaca się opryskiwaczem wjeźdżać. W tym sezonie wybitnie nie pasi mu pogoda. zimno, pochmurno, deszczowo... Problem tylko w tym, że rzepakowi rozpoczynającemu kwitnienie też takie warunki zbytnio nie pasują..

u mnie trzeci rok z rzędu słodyszek to nie problem .w tym roku tylko chowacz a teraz jest czarny ale mało i siedzi w kwiatach co już pękły także zapyla a nie zjada

Pryszczarek jest swego rodzaju problemem.. Problematyczne jest samo jego zwalczanie, gdyż zaobserwowałem że oprysk insektycydem wraz z zabiegiem fungicydowym "na płatek" jest zbyt wczesny, by zapewnić odpowiednio długie działanie przeciwko pryszczarkowi. Ale wjeżdżać drugi raz w łan w fazie łuszczyn, też jakoś nie przemawia do mnie...

No właśnie... opóźniać zabieg na płatek?...bezsens ,a pryskać na pusto od prysczarka ,który w tej fazie nic nie zrobi kolejny bezsens. Kolega leci teraz grzybówkę na luźny kwiatostan a potem ew. mocznik+ robak co o tym myslicie?

tak u mnie zawsze szedł płatek razem z pryszczarkiem i zawsze coś jego było ale w tym roku chyba zrobię tak jak zwykle i później raz wkoło objade na łuszczyny bo mam 30ha w kawałku

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×