Skocz do zawartości

Rzut gospodarstwa



200 krow dojnych 3 roboty Lely a4

  • Like 4



Rekomendowane komentarze

1 godzinę temu, damianzetor9540 napisał:

No sorry kolego, mam prysznic w oborze, w domu również łazienki posiadam, także nie wiem jaki trzeba mieć zapierdol żeby nie znaleźć 10 min na umycie się, lub po prostu jest się zwykłym brudasem. 

Wychodzę rano z obory po dojeniu i całej oprzęcie to wchodzę pod prysznic i do domu wchodzę czysty i pachnący, wieczorem tak samo.  Chyba że inni traktują oborę jako swój dom, to wtedy mają dom w oborze i oborę w domu. ;)

Nie nam krowiarza u którego by w obejściu bydłem nie capiało tylko większość z nich na codzień tego nie czuje;)

Gość marekfarmer

Opublikowano

14 minut temu, Henius91 napisał:

Wiesz, póki co to ty wprowadzasz tutaj ten niski poziom, bo w ogóle nie piszesz na temat. Jeśli nie potrafisz czytać wszystkich komentarzy ze zrozumieniem i wyciągasz coś z kontekstu to się nie ma się co dziwić

Ja   aha  to ciekawe. Dyskusja toczy się  o  smordzie  od  bydła  czy trzody.  Potem o tym  kto ma ma prysznic  w oborze.  twój  przedmówca  pisze  wyraźnie  że  nie każdy  ma  warunki  by  zrobić  prysznic  w oborze   a ty walisz  pytanie   na temat oczywiście  o  ,,Prysznic  w domu,,  :D  :D  :D 

Czyli jak zawsze nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Co ma prysznic w oborze do higieny osobistej? Nie każdy ma warunki do zrobienia prysznica w oborze, ale raczej każdy ma warunki do zrobienia prysznica/wanny w domu. Tak ciężko ci to zrozumieć? Czy ty też tylko myjesz się w oborze i od razu ruszasz gdzieś na impreze? Według mnie o higienę należy dbać w domu, w łazience, a nie tylko w oborze. Dalej wyciągasz wypowiedzi z kontekstu i myślisz że błyszczysz. Nie czytasz ze zrozumieniem, więc nie miej do mnie pretensji

  • Like 1

@staszek131415 Ze swojego doświadczenia wiem że tak nie jest jak piszesz. Większość moich znajomych ma bydło  i jeśli ktoś dba o higienę i o to aby ubrania co kilka dni wyprać i nie wchodzić do domu w ubraniach z obory to nie pozna się kto ma bydło. Zresztą mi żadna osoba jeszcze nie zarzuciła że pachnę krowami gdy byłem czy to na imprezie czy w kościele czy w każdym innym miejscu. Może jest tak jak piszesz ale u osób które np nie używają rękawiczek albo czapki i w tych samych ubraniach bez prania chodzą cały rok.  Wtedy zapach ciężko zlikwidować. Z takimś czymś się zgodzę ale nie że każdy kto ma bydło to już do końca życia będzie śmierdział krowami

Jak się chce stworzyć sobie warunki to się je stwarza, a jak się nie chce stworzyć to wtedy się mówi że nie ma jak, że to, że tamto. 

26133114_894195724076664_1685159504_n.jp

Tu mój prysznic który sobie zrobiłem w 15 min za kilka złotych. Woda ciepła z odzysku której jest i tak nadmiar i nie zdarzyło się jej wykorzystać do zera, ogrzewanie pomieszczenia za pomocą agregatu od chłodni,  drzwi na zamek, więcej do szczęścia nie potrzeba. I wtedy mam jasno oddzielone środowisko dom-obora. I nie przenoszę domu do obory ani obory do domu. Oczywiście że w domu każdy się również myje, bo nie każdy jest przy obsłudze bydła, i bez sensu byłoby chodzenie się myć do obory skoro w domu są do tego warunki, ale jak już ktoś wyżej wspomniał, zapach kiszonek i całej reszty jest na tyle silny że nawet idąc przez dom do tej łazienki to już można za sobą zostawić ładny aromat, szczególnie to przeszkadza jak  do domu przyjadą goście itp. 

Słabo mnie Staszek ten Twój znajomy przekonuje, mając tyle bydła to on nie wstaje 30 min wcześniej tylko pewnie z 2,5-3 godz wcześniej, więc wstanie 10 min szybciej i przed szkołą się umyć to wielkiej różnicy nie robi, no ale trzeba chcieć. W szkole też mam takich agentów, najlepsze że 99% z nich to takie małorole chłopaki, którzy mają wszystkiego po trochu a zaraz nic i to im brakuje zawsze najwięcej czasu. 

@mk9422 Jest w 100% tak jak piszesz.

Możecie się czarować, że jak się wykąpiecie i zmienicie ubranie to tego nie czuć, ale fakty są takie, że smród obory wgryza się w skórę, we włosy podobnie jak smród papierosów i zawsze jest czuć. Nawet w Rolnik szuka Żony tej Małgorzacie jeden z chłopaków powiedział, że jej włosy pachną krówkami, a co jak co ale dziewczyna raczej problemu z higieną nie ma.

Gość

Opublikowano (edytowane)

Może akurat nie zdążyła umyć włosów lub tego dnia nie miała czasu albo coś innego. Z papierosami też tak nie jest. Znam kilka osób co pali i nie wiedziałbym że palą gdyby nie zobaczył. Jak ktoś pali w samochodzie lub mieszkaniu i nie wietrzy to jasna sprawa że zaraz wszystko przejdzie tym zapachem. Obory jak się nie wietrzy to też śmierdzi dużo gorzej niż w takiej której jest odpowiednia wentylacja. Najwięcej to mają ci do powiedzenia co nie mają prawie nic wspólnego z bydłem. Jakby tak było jak piszecie o tym smrodzie to ludzie ze wsi by do miasta nie jeździli bo palcami by ich wytykali a dużo osób rano oprząta a potem jedzie do pracy. 

Edytowane przez mk9422

Damian, jest dokładnie tak jak piszesz. Może żyją już w takim przekonaniu, że nie da się pozbyć z siebie tego zapachu i że tak po prostu już musi być. Jeździło się na imprezy praktycznie co tydzień, spotykało się z różnymi ludźmi, a zwłaszcza z dziewczynami które są już naprawdę wyczulone na takie coś i też jeszcze nie usłyszałem ani jednego słowa, że czuć ode mnie krowami. Z resztą mam znajomych którzy hodują świnie i mimo, że nie jestem w ogóle przyzwyczajony do tego zapachu i wyczuwam go na kilometry, to jeszcze od ani jednego z nich nie wyczułem zapachu świń, bo potrafią o siebie zadbać

Henius dobrze gada, oddzielenie pracy od domu to tylko kwestia chęci. Wiem po sobie, bo chociaż nie mam gospodarstwa to pracowałem już w wielu gosp. produkujących mleko. Bujałem się codziennie parę godzin po nowszych i starszych budynkach, od nowoczesnych obór, po stare 20-30 letnie budynki- słabo wentylowane. Zawsze po pracy prysznic, zmiana rzeczy... za pół godziny spotykałem się ze znajomymi i nikt mi nie mówił, że odemnie czuć oborą itp. A teoria o zapachu wgryzającym się w skórę i włosy to moim zdaniem brednia...gdy pracowało się cały dzień przy wywozie obornika z głębokiej ściółki to fakt... trochę się pachniało ale jeden prysznic i cycuś glancuś :D Nauczycielka w szkole też takie brednie mówiła, że jak ktoś pracuje w oborze to skóra pochłania zapach itp, ale na swoim przykładzie uważam że to nieprawda :D
Dnia 29.12.2017 o 16:31, damianzetor9540 napisał:

...

Tu mój prysznic który sobie zrobiłem w 15 min za kilka złotych. Woda ciepła z odzysku której jest i tak nadmiar i nie zdarzyło się jej wykorzystać do zera, ogrzewanie pomieszczenia za pomocą agregatu od chłodni,  drzwi na zamek, więcej do szczęścia nie potrzeba. I wtedy mam jasno oddzielone środowisko dom-obora. I nie przenoszę domu do obory ani obory do domu....

można wiedzieć jaką temteratura utrzymuje się w pomieszczeniu zimą przy kilkunastostopniowym mrozie ?

w wielu gospodarstwach spotkałem się z takim rozwiązaniem , ale to się sprawdza u bogatszych co mają duże piętrowe domy jeszcze jak tako zaprojektowane i  robione i na normalnym podłożu , u nas tylko mały murowany parterowy dom z jednym wejściem , a piwnicach  tej jesieni  tyle wody że karpie na święta mogłem  trzymać , pod domem czasem po kolana , przy oborze pod pomieszczeniami na pół łydki a nawet w wyżej wybudowanych piwnicach ziemniaki , jabłka i warzywa leżą w wodzie 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v