Skocz do zawartości


niby tylko 6 bron ,ale w świeżej orce miała co robić ;)
po raz pierwszy od lat użyłem brony do uprawy ;) jednak po agregacie całkiem inne zagęszczenie niż po bronach ;)

Co widzimy na zdjęciu Ursus Finn 914 turbo + brony ciężkie?

Ursus Finn 914 Turbo, bazujący konstrukcyjnie na serii 914 produkowanej w latach 80. i 90., pracuje z ciężkimi bronami na polu w trakcie uprawy przedsiewnej; zastosowany doładowany silnik 4-cylindrowy o pojemności ok. 4,5 l rozwija około 90–100 KM, co zapewnia odpowiednią rezerwę mocy do pracy z szerokim zestawem uprawowym. Jednostka napędowa, wywodząca się z rodziny silników Zetor/Ursus, współpracuje ze skrzynią biegów o 16 przełożeniach do przodu i 8 wstecz, pozwalając dobrać prędkość roboczą do warunków glebowych. Masa własna ciągnika na poziomie ok. 4,5 t poprawia trakcję i stabilność podczas bronowania. Tylny podnośnik o udźwigu około 4,2 t bez problemu utrzymuje ciężkie brony, a zamontowany ładowacz czołowy zwiększa uniwersalność maszyny w gospodarstwie. Przybliżone ceny używanych Ursusów Finn 914 Turbo w Polsce mieszczą się zazwyczaj w przedziale 70–110 tys. zł, zależnie od stanu technicznego i wyposażenia.


Rekomendowane komentarze

dla tego nie rozumiem ludzi którzy przed siewem przewalają kila razy ziemię zanim zasieją... ;)  ja orzę na wiosnę i za dwa dni jadę agregatem jednym przejazdem i jest elegancko i po robocie ;) i ile wilgoci zostaje, na ten rok chciałem kupić wały, ale każdy wie jak z dopłatami... bo miałem zaplanowane inwestycje z dopłat....  bo by na pewno przewałowanie nie zaszkodziło ;)

wilgoć tracisz jak wiosną orzesz i zostawiasz przez dwa dni w ostrej skibie mniej stracisz jak masz zimową orkę a wiosną wiedziesz agregatem bezpośrednio lub puścisz jakiś agregat lub brone żeby wyrównać przed i w to drugi ciągnik zaraz z uprawowosiewnym. Ogólnie to jak to powiedział mój profesor na uczelni, że wiosenna orka nie istnieje bo jest to zło konieczne i uzasadnione tylko pod pewnymi względami np. przyorania obornika. A jak ktoś mu powie, o wiosennej orce to niech przyjdzie za rok na poprawkę.

@rafał, nie mówię , że nie masz racji... w uprawie "bronowo-kultywatorowej" masz 101% racji... :)

 

ale ja , po pierwsze to mam poplony i wole orać je na wiosnę, a po drugie  to po uprawie agregatem mam lepsze efekty na świeżej orce niż zimowej....  nie wiem dla czego , ale tak jest... :) jeszcze wszystko zależy kto jaka agrotechnikę przeprowadza :) w tamtym roku była susza, a zboża jare miałem najlepsze okolicy , mimo ze orane było na wiosnę :)

 

i z założenia ze starszymi ludzmi/profesorami który uczyli się w erze 4011 i kultywatora i bron to zbytnio w polemikę nie wchodzę na temat uprawy... też byłem na studiach i wiem o czym mówisz :)

wszystko zależy w największym stopniu od roku ;) można pęknąć a jak wysuszy w nic lub zmarznie to nie ma o czym dyskutować :) nie raz było tak, że siało sie qq po życie i była lepsza niż na zimowych bo np. w wczesnej fazie przymarzła co ją zahamowało a ta po życie miała ciepło i wilgoć i szła do góry momentalnie :) wiadomo każdy stosuje swoje metody ja jak nie oram na zimę to robię jak FINN czyli orka i jak najszybciej siew a nie jak niektórzy, że leży ta ziemia i leży  z wiosny :)  

Najbardziej przesusza to wiosenna orka, dlatego jesli tylko nie musze na pole wozić obornika leci zimowa orka. A jak juz wiosną pod kukurydze to jak anjwczesniej i jest orka zabronowana żeby przerwać parowanie wyrównaniem powierzchni i zostawieniem cieniutkiej pulchnej warswty która troche ochroni przed parowaniem. A i jak wyżej jesienią orka jeden dzień na drugi siew zestawem i doepiroorka nastepnej tury i siew.

no ja tak robiłem na wiosnę , zaorane parę ha potem siew, i dalej orka , siew... na jesieni będzie tak samo. jedna 12 do pługa a druga do agregatu...

jak na razie bedzie orka wiosenna poplonów i siew , bo w świeżej orce mam lepiej uprawione pole i bardziej równomierne wschody..  a po przejeździe agregatu gleba jest dobrze zagęszczona i wyrównana , że w stosunku do skiby to osiada dobre 10 cm...  dodam ,że jest jeden przejazd a nie 5-10 jak to robia nie którzy... to dopiero jest strata wilgoci i to nie ważne czy zimowa czy wiosenna orka, bo każdy przejazd i zruszenie ziemi to sa straty wilgoci...

 

co do obornika, to u mnie w okolicy są tacy zdolni co tydzień wożą obornik na pole... orzą też z drugi tydzień , apotem jeżdżą po tych zeschniętych bryłach... i potem narzekają , ze sucho ,że nie rośnie... a jak się pytam dla czego nie wynajmą kogoś z lepszym sprzętem , to w podpowiedzi mam , że sami zrobią po woli i taniej.... o zgrozo....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v