Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w Zetor 2011-7745 / 3320-7341

Informacje o zdjęciu Zetor 5245


9 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Uciekł dziadkowi z góry na polanie.

Zrobił trzy salta w powietrzu i wylądował na lewym boku :D. Kabina była przestawiona po za koła może tego nie widać zdj ale tak było ;)

 

Ale nie było aż tak dużo do roboty. Zawieźliśmy go do takiego dziadkowego znajomego mechanika i tam naciągali dwoma ciągnikami kabinę :) . Musieli co do 1 cm naciągnąć bo szyby nie chciały wejść.

W lewym kole trzeba było zmienić gwiazdę bo była krzywa na szczęście była zapasowa w stodole :D, boki maski  i lewy błotnik naklepał nam ten mechanik a górę i przód maski musieliśmy kupić. Komin się nie złamał, aż dziwne, ale pękł kolektor wydechowy i wszystkie rurki wtryskowe były powyginane( trzeba było kupić nowe), chłodnice też mieliśmy zapasową ta była zmielona przez wiatrak ;), przednią dętkę trzeba było kupić (jest to prawie nie możliwe, że opona zeszła z felgi bez żadnego pęknięcia a dętka strzeliła). No i jeszcze trzeba było porobić w kabinie wszystko tak jak było przed tym wszystkim. W kabinie to normalnie było jak po wybuchu jakiejś bomby :P:D. Siedzenie kierowcy było wyrwane z podłogi tak jak i siedzenie pasażera oraz te schowki na błotnikach, to wszystko goniło po kabinie.

Dobrze że się to tak skończyło bo jak by jeszcze leciał 15 metrów dalej to już by nie było co z niego zbierać, bo tam dalej było urwisko na 20 metrów jak by tam poleciał to by się połamał.

Po Zetora przyjechałem ja ze znajomym. Znajomego Proxima 90 z turem nie mógła go ruszyć z ziemi :D ale jakoś dała rady, żeby go wywrócić na koła ;). No trochę się napisałem ale naprawdę były jaja z tym wypadkiem  :D

 

Jeszcze nie opowiedziałem jak przebiegł ten wypadek :D

To było tak ja byłem w lesie, dziadek wyciągnął parę drzew na polanę koło lasu, wychodząc by odwiązać drzewa nie zaciągnął ręcznego hamulca. Traktor stał bokiem, po lewej stronie miał dość długi i bystry kawałek pola koła były skręcone w prawo czyli do góry to znaczy w drugą stronę żeby nie pojechał na dół. No ale wspomaganie zrobiło swoje, ciągnik skręcił w lewo czyli w dół polany i zaczął nabierać pomału prędkości. Dziadek ze względu na wiek nie dał rady wskoczyć do kabiny i wyhamować, tak więc Zetor pojechał :(. (gdy bym był bliżej to jeszcze bym go wyhamował). Dobrze że tą polanę przecinał wąwóz, na którym Zetor zarył przodem i zrobił 3 salta w powietrzu i wylądował na lewym boku, gdy by nie to już było by po nim, dalej było urwisko 20 metrów. Dach leżał od niego jakieś 5 metrów drzwi prawe wyskoczyły jeszcze przed wąwozem i leżały całe i zdrowe w trawie :D.

Dziadek zawodowy kierowca 40 lat jeździł autami ciężarowymi w Czecach i zapomniał o hamulcu ręcznym ;)

 

Dodam że traktor cały czas chodził, musiałem dolecieć do niego i go zgasić.

 

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×