Skocz do zawartości

Pustaki



Ponad 2 tys sztuk z czego połowa posklejane w dwa, trzy, a nawet 4 szt :o Do tego dużo połamanych - reklamacja poszła...


Rekomendowane komentarze

Tak dużo Ci potrzeba ? U nas 3 lata temu kupiliśmy 1500 sztuk, to przed samą budową wyszło 400 sztuk na podbudowanie starej obory i naprawę dachu bo po zimie trzeba było zrobić remont...

Przywieźli w lutym przed południem i ledwie mi ciągnik odpalił ( w nocy było -25) by to rozładować bo inaczej to ręcznie trzeba by było.

@Thomas dobry awatar :D

Nie będę rzucał nazwami firm tutaj, bo to w sumie nie ich wina (załatwili sprawę honorowo, bez krętactwa) ciepłe same się sklejają ale ja nie po to płace trzy razy więcej za pierwszy gatunek żeby stać potem i siekierką rozbijać...

Połamanych już naliczyłem 30, niektóre są w trzech częściach po skosie i za dużo bym stracił...

Ale plus dla firmy bo po jednym tel przyjechali spece i przyznali rację, że zazwyczaj jak są posklejane to wystarczy stuknąć jeden o drugi i puszcza a tutaj nie ma bata trzeba mierzyć 24 cm siekierka, młotek, kilka uderzeń i dopiero pęka. Do tego kierowca sam mnie pokierował żeby reklamować bo praktycznie na co drugi transport przychodzi reklamacja.

 

Od rolnika każdy wymaga żeby było perfekt, a jak coś nie tak to cena w dół i poszliśmy za ciosem :P Ojciec mówił żeby nie składać że to normalne, ale ja się uparłem i przywieźli 50 szt zadośćuczynienia za posklejane i kazali odkładać na bok popsute to przyjadą i wymienią, więc upór się opłacił :D

 

@Sylwcia będziemy dostawiać kawałeczek obory, na jesieni już musi stać także zobaczysz gdzie mieszkam jak będziesz do Szymona jechała :D

 

@Bystra No zbieramy, zbieramy przed sezonem poszły najgrubsze zakupy czyli stal i pustaki (teraz cena wzrosła o 70 gr na jednym pustaku) Zajrzyj do skrzynki chyba masz pełną, bo już trzy dni nie mogę Ci odp ;)

Ja też miałem taką sytuacje trochę nie na temat ale też chcieli naciągnąć rolnika bo myślą ze głupka znaleźli kupowaliśmy kombajn i gościu załatwił nam lawetę załadowali kombajn bez żadnych negocjanci cen i chciał jechać ale ja siadłem z kierowcą zęby nie błądził a on mi mówi ze pojedziemy inną drogą z 30 kilometrów dalszą bo boi się jechać przez miasto ze go policja złapie wnerwiłem się na niego już miałem zjechać kombajnem z lawety i jechać na kołach ale pojechał najkrótsza drogą a jak dojechaliśmy na miejsce to nie chciał spuścić kombajn z lawety tylko pierw pieniądze a potem ściągnie kombajn i tak wzięli z 200 zł więcej niż wyszło według kilometrów

nie polecam pomocy drogowej z PZU z MIELCA

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v