Skocz do zawartości

Rekomendowane komentarze

He,he te niezawodne i niepsujące się stoją do roboty.

 

Tyle że jak tu zrobisz remont to potyrasz kolejne tysiące mth w komfortowym ciągniku. Jak zrobisz remont 914 to masz topornego wyjca na którym zdrowie stracisz i nerwów napsujesz bo wiadomo jakie teraz części robią... Wylezie na stare lata: dyskopatia, rozdrażnienia itp bo całe życie na c360.

@pawelol, każdy orze czym może.... <_< ja sam 914, 385,1224 turbo i jak się chce to mozna sobie zrobić komfort i wyciszenie , że wcale nie trzeba kupowac ciągnika za grube tys... i wcale nie trzeba dorabiać się dyskopatii.... tylko jeszcze wielu uzytkowników 360 nie zdaje sobie z tego sprawy, że siedzenie za 200-300zł kupione gdzieś w internecie nie gwarantuje ,ze nie bedzie skutków ubocznych po 8-10 godzinach pracy...

Półbiegi, rewers itp - o to trudno w c360. Każdy orze czym może ale nie można krytykować zachodniego sprzętu dlatego że się popsuł. Takie warsztaty mają przyszłość z prostego względu: zachodnie maszyny na dobre zagościły na naszych polach, nie każdego stać na nowy sprzęt a i nowy kiedyś będzie "po gwarancji". "Polski Ursusu" już nie jest polski i lepiej dołożyć 20 tys i kupić nowy zachodni niż nowy polski.

oj każdy traktor ma swoje wady i zalety ursusa naprawisz sam (może i częsciej ale jak kupisz porządne części to i dłużej pochodzi) a jak zachodni jedziesz jedziesz aż coś pie****nie to wtedy zabulisz tyle co za ursusa :D i na jedno wychodzi no ale komfort lepszy ale to już kwestia kto co lubi

a w tym deutz co się zepsuło i czy właśnie ten model byś polecił i najczęściej co się w nim psuje?

@pawelol, każdy orze czym może.... <_< ja sam 914, 385,1224 turbo i jak się chce to mozna sobie zrobić komfort i wyciszenie , że wcale nie trzeba kupowac ciągnika za grube tys... i wcale nie trzeba dorabiać się dyskopatii.... tylko jeszcze wielu uzytkowników 360 nie zdaje sobie z tego sprawy, że siedzenie za 200-300zł kupione gdzieś w internecie nie gwarantuje ,ze nie bedzie skutków ubocznych po 8-10 godzinach pracy...

Ursusa 1224 wyciszysz do takiego poziomu jak nowy MF ? A może kupisz nowe siedzenie do C-360 i bedzie komfort jak w wypasionym NH ? Półbiegi, revers i amortyzowaną kabinę też zrobisz?

Nie rozbawiaj mnie. Posadź d*pę na kilka dni do nowego lub nawet kilkuletniego ciagnika z zachodu to ci się odmieni.

ja też wyciszałem ursusy ale do czasu bo było lepiej ale patrząc dziś i tak nie dobrze, i stwierdzenie że ursusa naprawisz sam jest troszke śmieszne bo tego 20-30 letniego tak ale nowe serie poniżej 10 lat są podobnie skomplikowane już jak te ze zdjęcia bo skrzynie już częściowo ze sterowaniem elektro.... podnośniki też w części z ERH to już troszkę wątpię pewnie też trafią do warsztatu bo te rzeczy są drogie a jak ktoś nie w temacie to więcej popsuje niż zrobi

Wyciszyć można siedzienie komfortowe kupić też 2 tys :) ale jak ktoś ma robić często wiele godziń w ciągniku to ma dużo pracy a praca daje kase a za kase można kupić coś wygodnego i wydajnieszego takie moje zdanie ale jak np ja orki 2 dni mam to na cóż mi ciągnik nawet używany zachodni za 40 tys skoro on nigdy się nie odrobi. ale jakbym miał do obrobienia 100 ha to pewnie nówka jakaś by zawitała u mnie. :) Każdy orze jak może. Kiedyś i te nówki się bedę psuć warsztaty zaczną powstawać.

Chwali się taki warsztat... ja nie mówię, że nie... ;)

i nie "wieszam psów " na nowych /uzywanych zachodnich ciagnikach... Kazdy wybiera co dobra dla niego... dla mnie wyatrcza na razie te ciągniki które mam... i nie zapieram się nowgami i rękoma, że nigdy nie kupie zachodniego ciagnika... bo nie wiem...

przymierzam się do zakupienia nowego ciągnika ok 150 km w przeciągu 5-10 lat... wszytsko zalezy od tego jak się potoczy zycie.. \

Ale kto sam płaci za części i remonty ten wie jak to z tym bywa... ale jak płacą za to rodzice to widzi tylko stronę komfortu pracy...

Ja wolę troche mniej komfortu , ale alby więcej zostało dla mnie i można było tę kasę przeznaczyć na siebie, na jakis wyjazd z dziewczyną na kilka dni...

Powiem tak, każdy od czegoś zaczynał... jedni dostali wszystko od rodziców na gotowe i dzisiaj moga się mądrzyć, że stare sprzęty (ursusy/zetory) to badziew... ale nie zapominajcie że są i tacy co włąśnie zaczynaja od tych satarych ursusów i zetorów... i gadanie tego typu co w wyżej w komentarzach jest dziecinne.. Ja zaczynam od Ususów i Zetora... a do czego się dorobie to czas pokaże...

Dużo pracuję na nowych ciagnikach JD.MF i wiem co te ciągniki oferują operatorowi... Robic na bank to kady może.... ale nie każdy chce...

FINN popieram Twoje słowa. I dodam z życia wziętą sytuacje. 2lata temu kupiłem Zetorka 7011 bo po zamianie U-914 na DF agrofarm 420 zabrakło ciągnika o średniej mocy. Wujek jak sie dowiedział ze kupiliśmy starego Zetora powiedział tak: "Mój Kamil za nic by nie wsiadł do starego grata". Potrzebowałem więc kupiłem za gotówkę i jak dla mnie robi swoją robotę. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Znam kilka gospodarstw które szalały z zakupami nowych maszyn które były dla nich na wyrost a w efekcie zbankrutowali. Pozdrawiam odważnych :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v