Skocz do zawartości

Łąka



Tak załatwia wieś osobę która chce po cichu wziąć we własne posiadanie łąkę której właściciel nie żyje.




Rekomendowane komentarze

właśnie z tego co widzę to pochwala i to znaczna większość wypowiadających się tutaj.

 

napiętnują tylko tych biednych głuptasków którzy to przeorali, ale tego który sprawę zaczął bezprawnie użytkując te ziemie to trzeba bronić. ojej ojej biedny Pan. nie może w spokoju ukraść kawałka łąki.

 

 

nie mówię, że dobrze, że przeorali. ale dzięki temu sprawa może w końcu się wyjaśni i okaże się kto ma prawa do tego pola.

jeśli jeden bezprawnie chce zająć nieruchomość a inni chcą nabyć w cylizowany sposób to pewnie mają czekać nie wiadomo ile na rozwiązanie sprawy w sposób formalny , a potem(nie żdziwiłbym sie że po 10 latach albo i lepiej) okaże się że on uzytkował przez ileś tam lat i to jemu się należy ,według mnie jasne że się bronią możliwymi sposobami,

napiętnują tylko tych biednych głuptasków którzy to przeorali, ale tego który sprawę zaczął bezprawnie użytkując te ziemie to trzeba bronić. ojej ojej biedny Pan. nie może w spokoju ukraść kawałka łąki.

 

 

Ja uważam, że skoro uprawiał to pole, a najbliżsi właściciela nic z tym nie robili,lub w jakikolwiek sposób nie zareagowali, to co jest złego, że użytkuje tą ziemię i utrzymuje ją w dobrej kulturze ?

To lepiej niech zarośnie drzewami i krzakami samosiewnymi.

Irytuje mnie mentalność polaków: "skoro ja nie mogę czy nie mam, toi komuś nie dam".

Chcesz uprawiać tą, ziemię to idź do najbliższej rodziny byłego właściciela i w sposób cywilizowany rozwiążcie tą sprawę, a jak nie to się nie wpier... bo nie te czasy, żeby robić samosądy.

Jeżeli miałbym kogoś osądzać to temu niszczącemu pole powinno się wpier... , ale bronić obecnego użytkownika pola też nie ;)

  • Like 1

hahahaha ludzie!!! przeczytaliście ostatni komentarz @konrada? jeśli tak to zróbcie to jeszcze raz ale dokładniej...

 

burmistrz na początku tej sprawy mówił że każdy ze wsi może to uprawiać a po ostatniej akcji że nikt nie ma prawa na niej robić dopóki gmina nie ustali kto jest spadkobiercą i tutaj własnie pasuje stwierdzenie @Maroslawa "jak nie ja to inny też tego miał nie będzie". Łąka nieuprawiana kilkadziesiąt lat, facet doprowadził ją do porządku i zbiera trawę. Teraz każdy chciałby to mieć bo jest ładna trawka, zadbaną łąka, każdy chciałby to mieć. A teraz dajmy na to zanim koleś "wkradł" się na tą łąkę, doszłoby do przetargu. prawie nikt nie był by zainteresowany bo przecież to nieużytek, zaniedbane, same chwasty, złamanego grosza za to nie dam, może jakiś inny głupi się znajdzie. u nas w okolicy gospodarz co ma dużą fermę indyków i świń, ma pewnie ponad 2000 ha z czego pewnie 5% to TUZ, no ale że niezbierane od czasów PGRów to zarosło chwastami. powiedział miejscowym rolnikom że jak chcą to mogą to sobie za darmo zbierać. no ale wiadomo że większość by chciała jakąś koniczynkę albo chociaż ładną kupkówkę i powiedzieli że mają to gdzieś. jak właściciel sam zabrał się za koszenie tak teraz trawa jest ładniejsze. zapewne każdy teraz o to by się bił, tak samo jak i tutaj. pomyślcie dobrze, tym co to przeorali nie chodziło o to że ten koleś wkradł się komuś na pole bo mają to gdzieś, tu chodzi o to że sam zbiera z tego trawę jakiej pewnie połowa tych rolników sama takiej nie ma. gmina teraz ogłosi przetarg, ktoś to kupi. jak nie ten koleś to będzie musiał się wynieść i tyle, wątpię żeby próbował to sobie przywłaszczyć i podejmować jakieś sprawy w sądach bo jest na przegranej pozycji

  • Like 1

Wariactwo :)

 

U mnie było podobnie ale mniej drastycznie , była gminna łąka ( jakieś 6 ha) z niej od x lat kosił sobie z hektar jeden pan , później przez "włodarzy" gminy dowiedzieliśmy się ,że jest gminna i kazano ją kosić by mogły odbywać się spływy kajakowe przy rzece ( nawet raz została wykoszona przez gminę a siano kazali sobie zabrać) , jak nie trudno się domyślić ktoś za to dopłaty pewnie brał i dalego zależało mu by łąka była wykoszona , w następnych latach kosiliśmy my resztę łąki ( była nie koszona lata więc strasznie nie równa i było dużo starej trawy) i ten pan który kosił sobie kawałeczek , poszedł do gminy podpisał umowę na dzierzawę na 10 lat , poczekał aż wykosimy ( bo nikt o tym nas nie poinformował) i wtedy przyjechał "z mordą" ,że mu łąkę wykosiliśmy - oparło się o policję , ale do dziś nie przyszło żadne pismo po czyjej stronie była racja ...

 

A teraz kosi raz na rok co z grusza , prasuje w bele czy mokre czy suche i dopłaty pobiera ;) Ale nie pójdę mu nie zaoram ;) niech się udławi :)

  • Like 1

Głupota i zazdrość nic więcej. :( Teraz będzie latami sprawa po sadach się toczyła szukanie spadkobierców, przyjęcie spadku itd. itd. i pewnie jakis krewny przyjedzie i będzie to uprawiał ^^ Normalnie śmiech na sali. Jedyne co tu pasuje to jedno przysłowie: Jak pies ogrodnika sam nie weźmie i drugiemu nie da :lol: Ciekawe czy cala wioska będzie rekultywowała tą łąkę jak przyjedzie właściciel albo urząd wystawi do przetargu i ciekawe czy dalej będzie taka zgoda na wsi :lol: Normalnie żal ;[ I jeszcze jedno ciekawe na podstawie jakie przepisu można zniszczyć defakto czyjąś własność ???

  • Like 1

Prostacy i głupcy!!! Zniszczyć czyjeś mienie, ktoś wykazał się odwagą, i po pozwoleniu burmistrza zdecydował się o to zadbać, aż tu nagle typowe polaczki gdy żal ich ścisną zniszczyli czyjeś mienie i prace..i dlatego Polska jest gdzie jest. Człowiek człowiekowi wilkiem. I było też tak z doliną Rospudy ludzie zbierali trawy tam rosnące i skarmiali, po aferach z ekologami, zaprzestano tego i co? Teraz to wszystko gnije, i połowa ptactwa się wyniosła, szambo tam zrobili krótko mówiąc, jeśli ktoś ma trochę rozumu i wiedzy to wie że łąki to takie ekosystemy że trzeba je kosić żeby zachowały homeosteze ekosystemu. Ale widać że tamtejsze pieńactwo "dba" o przyrodę, a dźwignia do tego jest zawiść. Paranoja. Pozdrawiam mądrych ludzi.

  • Like 1

ale po jakim pozwoleniu burmistrza? jakie zniszczenie CZYJEGOŚ mienia?

 

czemu wy wszyscy piszecie jakby ta łąka była tego kolesia który z niej zbierał trawę?

 

z tego co pisał konrad to nikt nie wie czyja to łąka i ten koles jej NIE UPRAWIAŁ przed śmiercią właściciela.

 

nagle wjechał i skosił sobie bo właściciel zmarł.

 

czyli dobrze, że wjechał, tak?

 

to może zacznijmy truć właścicieli pól żeby móc je sobie przywłaszczać?

smertin, pisz z głową, piszesz że nie wiadomo czyja łąka, i że właściciel zmarł... :D to właśnie owego właściciela kiedyś chyba żył i ktoś go znał , a kto wie jakie były wcześniejsze ustalenia miedzy nimi. To co jak biorę pole w dzierżawę to mam w wyborczej walnąć obwieszczenie że w legalny sposób bo mi jacyś "sprawiedliwi" o mentalności "tych oraczy" pole zasiane zaorzą <śmiech> . Jak patrze na tę łąkę to musiała byś zadbana bo gdyby nawet 3 lata nie była koszona to już olszyna by się wrzuciła.

  • Like 1

@smertin czy ty nie możesz zrozumieć tego co napisał Konrad? wyraźnie jest napisane że przed tą akcją każdy mieszkaniec wsi miał prawo zebrać trawę. no ale jak jeden się odważył tak reszta się wkurzyła bo sami nie potrafili zadbać o tą łąkę. łąka z powrotem była w dobrej kulturze, widać że rosła na niej ładna trawa no ale grupka zazdrosnych ludzi musiała to zniszczyć

  • Like 1

1. jak by miał papier na dzierżawę to by było po sprawie,a tak wyciąga ręce nie po swoje myśli że jest mądzejszy od wszystkich

2.z tego co można wywniokować to łąka ugorem tak czy tak by nie leżała tak że argument o trzymaniu pola w dobrej kulturze odpada

3.od kiedy mamy prawo" kto pierwszy ten lepszy," jeżeli jest tak wspaniałym człowiekiem może by tak poczekał na wyjaśnienie sprawy albo dogadał by się z resztą

Z tego co przeczytałem to osoba zapłaciła podatek, skosiła łąkę, później "przyjechała wieś" zabrała siano z tej łąki(ta osoba nie ma prawa do łąki, ale "wieś" już tak, ganić kogoś za czyny a samemu tak postępować), a później "wieś" zniszczyła łąkę która nie należy do niej, nie czekając na wyjaśnienie sprawy. Ciekawa "wieś":) Jakoś mi się nie chce wierzyć, że cała wieś przyjechała po siano i później orała:)

Proponuję zaorać "wieś", zrównać z ziemią domy wandali, niech to ich nauczy szacunku dla pracy. Zawiść miernot, znam to z własnego podwórka, obgadywanie za plecami dzień po tym jak pomagałeś za friko owinąć bele przed deszczem...

 

"Jeżeli ja nie mam, to on niech także gówna ma" - bydło, ba przepraszam niczemu winne bydło - gówno, nie ludzie. To kto to będzie uprawiać, jeżeli stan prawny jest niejasny, ale raczej wyjaśni się szybciej niż wynosi termin zasiedzenia? Będą chwasty rosły?

  • Like 1

hmm nie znam historii tego goscia ktory to obrabial i nie bede sie wypowiadał na jego temat, ale jesli mi by tak zrobiono , np sprzatnieto siano z pola to wszedzie na polach procz moich bylyby powbijane pale i do tego jeszcze zlom lezał na czas zniw i nie tylko.

 

albo skosili by zboza w pazdzierniku (slome) albo chodziliby z wykrywaczem metali i kazdy metr kwadratowy ziemii przeszukiwali

dla zmyły dwoch rolnikom bym tego nie zrobil zeby nie bylo 100% podejrzen ze to wlasnie ja

ale zycia by nie mieli napewno za takie skur****stwo

 

pastuchy, kiszoki byly by zdewastowane

1. jak by miał papier na dzierżawę to by było po sprawie,a tak wyciąga ręce nie po swoje myśli że jest mądzejszy od wszystkich

2.z tego co można wywniokować to łąka ugorem tak czy tak by nie leżała tak że argument o trzymaniu pola w dobrej kulturze odpada

3.od kiedy mamy prawo" kto pierwszy ten lepszy," jeżeli jest tak wspaniałym człowiekiem może by tak poczekał na wyjaśnienie sprawy albo dogadał by się z resztą

Dogadać się z resztą? Jaja sobie robisz, wiesz co piszesz? Jak można dogadać się z ludźmi którzy tak robią?? Miał chodzić po wsi i każdego pytać? Może rzeczywiście miał umowę słowną z wcześniejszym właścicielem, ale nie przecież wieś wie lepiej...

Ja wiem jak jest u mnie, jak wezmę jakieś zaniedbane, gówniane pole w dzierżawę to jest śmiech że nic tam nie będę miał, a jak już po jakimś czasie pole jest doprawione i zaczyna rodzić to każdy pcha nosa, że on da więcej, że lepiej zrobi i takie tam... Ludzie granic nie mają...

  • Like 1

Gorzej jak bydło. Zachowali się jakby byli na swoim. Nie Wasze to się nie wpieprzać, litera prawa nie nakazuje chodzić komuś od domu do domu i pytać szanownego małorolnego, czy jaśnie pan zezwoli na użytkowanie łąki po zmarłym sąsiedzie. A może użytkownik dogadał się z tymi, którzy odziedziczyli nieruchomość, a Wy postanowiliście robić prywatną wojnę? Powtórzę jeszcze raz - gorzej jak bydło !

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v