Skocz do zawartości

MTZ 82



Mała wpadka, niedokręcone koło.


Rekomendowane komentarze

Nie bądźcie bardziej papiescy od papieża. W ruskim to takie akcje to standard.

 

Klin Ci wyskoczyl czy półpiercienie miałeś nie podokręcane?? Ze zdjęcia ciężko zobaczyć.

Standard?? Dziwne ja tyle lat mam Mtz i jeszcze ani razu mi sie to nie poluzowało. A tu słysze ze to standard, ciekawe na jakiej podstawie to stwierdziles.

 

Pozdro

 

Z autopsji (miałem ten szmelc) i z doświadczeń życiowych innych szczęśliwych już nieposiadaczy MTZ 82 Made in Poland by PRONAR Sergiusz.

 

Takiego g..... źle zmontowanego i awaryjnego to nigdy na podwórku jeszcze nie miałem.

 

Jeżeli ze swojego jesteś dumny i zadowolony, bo nie masz takich cyrków gratulować szczęścia z EGZEMPLARZA.

Nie bądźcie bardziej papiescy od papieża. W ruskim to takie akcje to standard.

 

Klin Ci wyskoczyl czy półpiercienie miałeś nie podokręcane?? Ze zdjęcia ciężko zobaczyć.

Standard?? Dziwne ja tyle lat mam Mtz i jeszcze ani razu mi sie to nie poluzowało. A tu słysze ze to standard, ciekawe na jakiej podstawie to stwierdziles.

 

Pozdro

ja taksamo mam mtz od kilku lat i nigdy mi sie coś takiego nie stało....

Co prawda nie MTZ ale T-25. Znajomy jak kupił nowego to zanim do domu dojechał to drogo 2 razy kola dokręcał :D. Jak przyprowadził do przez prawie 2 dni dokręcał wszystkie śruby w ciągniku bo by zaraz cały się rozleciał :D Pamiętam jak u bas kupiło się nowego 3512 to tata siedziała dzień czasu i sprawdzał wszytki śruby. Wszystkie były dokręcone ale nie zaszkodziło sprawdzić :)

 

PS w 3512 kiedyś poluzowało mi się kiedyś tylne koło ( było odkręcane 2 dni wcześniej) ale to było słychać jak się felga przesuwa. Wystarczyło się zatrzymać i dokręcić :)

Mój sąsiad który jest kierowcą w zakładzie gospodarki komunalnej miał kilka razy problemy z odpadającymi kołami w MTZ. Zdarzało mu się to zazwyczaj w niebezpiecznych miejscach takich jak droga przy stawie rybnym, przed przejazdem kolejowym wtedy to mu odpadły obydwa tylnie koła, a ostatni raz to jakieś 2 lata temu na moście jadąc z beczką pełną ścieków to musiał wyskakiwać z ciągnika bo ten uderzył w barierki. I od tamtej pory jakoś nie widziałem żeby on jezdził tym MTZ tylko jakimiś ursusami.

ja też nie miałem nigdy problemu z tym według mnie ten ciągnik ktoś poszerzał niedawno no i zapewne za słabo dokcił śruby te co trzymają piastę z kołem na półosi złapało luzu i spadło i cała przyczyna

Masz rację, musiałem poszerzyć rozstaw żeby pasował do ścieżek, bo opryski wykonuje claasem, Ale samo koło było dobrze dokręcone, tylko klin się wyrobił, trzeba było nad spawać ;)

Z autopsji (miałem ten szmelc) i z doświadczeń życiowych innych szczęśliwych już nieposiadaczy MTZ 82 Made in Poland by PRONAR Sergiusz.

 

Takiego g..... źle zmontowanego i awaryjnego to nigdy na podwórku jeszcze nie miałem.

 

Jeżeli ze swojego jesteś dumny i zadowolony, bo nie masz takich cyrków gratulować szczęścia z EGZEMPLARZA.

A kto kupuje Pronara takiego szajsa :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v