Podpisuje się pod tym rękami i nogami. W tym roku się o tym przekonałem przy dostawie mokrych wysłodek. Jeden kierowca przyjechał który na codzień jeździ po budowach. Co on wyprawiał to ja nie mam pytań. Powiedziałem i pokazałem gdzie ma wjechać. A ten mówi że po swojemu zrobi. Wjechał i zawracał w takich miejscu gdzie wszyscy do tej pory się zakopywali i trzeba ich było na dwa ciągniki 150 km wyrywać. A ten pędem i nie łamiąc się w miejscu wszystko ogarnął bez problemu. A chłopak koło 35 lat. Doświadczenie na budowie dróg było widać. Później przyjechali tacy co tylko po asfalcie jeżdżą i do przodu . Mieli do cofnięcia 300 m. Po 20-25 minut cofali i się prostowali. A droga z 5 m szeroka. Jeden chłop koło 60 lat i podobno 30 lat doświadczenia na trasach. Drugi koło 25 lat świeżak. A pracują u znajomego więc się dowiedziałem co to za asy
Miałem ostatnio naczepę na podwórku i młody gość który za kółkiem dwa lata, czyli pierwszy raz widzi zza kierownicy śnieg i radził sobie bardzo dobrze, tak samo jak drugi w wieku przedemerytalnym.
Ale w każdej grupie wiekowej trafi się kierowca któremu najlepiej idzie tylko w gadce.
Przy tej długości to się nie dziwię że się zapycha.Mi brakuje może centymetr by ta blacha była całkiem ponad talerzem.
Znajomy ma agrolifta z daszkowym to też mu skacze,drugi ma z rurowym i niema problemu.Najważniejsze ustawić w poziomie,wał na sztywno.Zgrzebła przed wałem też dużo dają w kwestii podskakiwania