Zrobiłem u siebie biegi w podłodze przed żniwami i powiem tak - z wygodą przełączania jest trochę lepiej (choć do mechanizmu z Zetora daleko), nie trzeba się tak pochylać do przodu, nie ma już takiego ,,szukania biegu" i szarpania tą dźwignią po kilka razy, o zakleszczenie dużo trudniej (choć zaraz po montażu specjalnie próbowałem i się udało), do tura czasami dużo daje, bo da się zmieniać lewą ręką, z wsiadaniem niestety gorzej jak się nie zostawi na R/2/4, za to chociaż nie wybijamy japy w desce rozdzielczej, na starej dźwigni nie raz mi nawet podświetlenie zegarów gasło po uderzeniu.
Biegi dosłownie wchodzą lżej też dlatego że sama dźwignia(przełożenie) jest dużo dłuższa. Tylko według mnie ona jest stanowczo za ciężka i faktycznie przy słabych bezpiecznikach mogą komuś biegi wypadać - to powinna być pusta rurka, a nie pręt jak palec prawie. Generalnie gdyby nie to, że kulkę by trzeba szlifować to najlepiej by było kupić dźwignię od C-330, cała górę odciąć i z rurki ugiąć nową. A gotowy zestaw najtaniej się znajdzie na OLX.
Co do montażu to faktycznie bez orbitrola jest ciężko. Nie wiem jak w C-4011, w C-360 niby się da, za to w C-355 nie wejdzie za nic. Warto też zwrócić uwagę, że łożysko od C-330 występuje w kilku różnych kształtach - jedne są bardziej ścięte. Za to pulpit nie stanowi problemu jak się ruszy głową.
@HubiRolnik355 Widzę pulpit dosłownie od Zetora. Sam plastik, czy coś jeszcze? Ja polecam stacyjkę od Zetora, bo dużo żywotniejsza i co za tym idzie joystick od kierunków i długich, który miażdży ergonomią ten pstryczek i kręcenie kluczykiem.
Rozumiem, że jak już wywaliłeś zbiornik to korzystasz z tego i odizolowałeś kabinę od silnika? Orbitrol wtedy można przykręcić do ściany grodziowej, nie archaicznie do skrzyni.
W sumie taka modyfikacja poza uspawaniem zbiornika nie jest wcale taka trudna (najbardziej czasochłonne pomierzenie wszystkiego) i Naglak oraz inne firmy się ośmieszają nie oferując tego jako gotowiec z kabiną. Sam bym zrobił, gdyby nie czas i to, że moja pracuje 90% z turem, więc dziury w podłodze są tak naprawdę zaletą, bo nie trzeba sprzątać codziennie, a i nie siedzi się tam tak długo by ogłuchnąć.
U mnie w ZAU też zawsze w prawej, ale to konstrukcja zupełnie inna. W tym roku prawie pozbyłem się tego problemu wymieniając wadliwy siłownik, który się zacinał. Teoria jest taka, że jak równo nasypiesz (a ZAF mały, to pewnie i tak 1bb i pełny) i sprawnie równo się otwierają zasuwy to powinno zostać tyle samo. W praktyce rzadkość, ale po wspomnianej naprawie u mnie ta rozbieżność jest już mała, do przeżycia
Zdjęcia znajomych
Aby zobaczyć zdjęcia znajomych, musisz się zalogować.