To podobna sytuacja, a bez vatu niema za bardzo innej mozliwosci niz ziemia. Chociaz mam takie 80ar do wziecia, z domem i stodola, jak dobrze pojdzie to stodole podciagne pod ziemie rolna, a dom zanize i lepiej moze na tym wyjde niz na ciagniku. Te kioti glupie nie było i do wszystkiego maszyna, bo i w pole i na opryskiwacz, rozsiewacz itd. Jak mam dac ze 350k za cos sensownego, ale nadal ciagniczek to realnie z vatem wychodzi 430k to za te 230k doplaty kupisz juz naprawde porzadna uzywke i to moc jaka chcesz.
Ochrone srodowiska tez mam na 200k, to polowe realnie z kieszeni musisz wylozyc na vacie. Niby dotacje, ale za pare zabawek grubo ponad pol banki pojdzie. Drogie hobby na moje hektary. Zeby to jeszcze w dobrym kierunki szlo, a coraz to gorzej.
nie przesadzajmy , ojciec śp zrobił odwrotnie , najpierw kupił pług wiekszy bo był bo sąsiedzku w wiosce , po 2 latach dopiero traktor się pojawił , jakby zrobił odwrotnie to za identycznym pługiem trzeba gdzieś dalej się kajtnąć byłoby albo do nówki dołozyć
do mniejszego traktora można było skibe odkręcić ale co to da jak rama dalej w 4 skibowym i przy miedzach płotach kiepska robota
Najlepiej to ziemie za to kupic, a maszyny czy ciągnik za gotowke, tym bardziej jak ktos na ryczalcie. Tylko u mnie to graniczy z cudem i 150k za hektar to norma.