W każdym domu jest inna sytuacja, i inaczej każdy patrzy, w jednym domu rodzice dają młodemu wszystko, i wciąż oni decydują, ale przychodzi młodego wybranka i wtedy zaczyna wszystko sie sypać, bo to młody musi z żoną decydować, a nie rodzice, i wtedy synowa jest beeee
U mojego ojca, na ojcowiźnie gdzie został w domu jego brat, to jak kupił pierwszy ciągnik bo mieli wcześniej konia, to z domu mało co by go wyrzucili, wojna taka że łooo, bo po ciągniku w polu nie urośnie, trzeba koniem robić, do dziś to ojciec wspomina jak mu ojce brata jechali
Wiadomo, że tam gdzie były pgr-y to wzięli ci co tam byli na stołkach.
W 2005 już było troszkę inaczej bo wskoczyły dopłaty mimo, że środki do produkcji automatycznie poszybowały w górę to jednak ten pieniądz na konto wpływał pewny. Wcześniej wszystko trzeba było kupić z tego co się sprzedało o ile sie sprzedało i o ile i kiedy wypłacili za to pieniądze. W Złotych Łanach dobrze widać tą sytuację w ówczesnym rolnictwie.