Zapomniane metody przygotowania pasz
Jeszcze nie tak dawno produkcja zwierzęca, a zwłaszcza przygotowanie pasz nie było tak łatwe jak to jest dzisiaj. Zapewne wielu z nas pamięta opowieści rodziców, dziadków: Jak to gotowano ziemniaki dla świń. Rolnicy gotowali, parowari, a nawet zaparzali pasze.
Gotowanie miało na celu zmiękczenie ciężko strawnej paszy, poprawienie jej smaku, zniszczenie kiełków chwastów oraz usunięcie szkodliwych właściwości uszkodzonych pasz. Jednak w czasie tego procesu pasze tracą troszkę na wartości. Gotowana i parowana pasza pozbawiona jest substancji pobudzających przez co osłabia czynność układu pokarmowego i działa tucząco.
Prażenie - proces ten stosowano rzadko, gdyż przynosił duże straty w składnikach pokarmowych.Stosowano ja wtedy gdy chciano skarmić paszę stęchłą, spleśniałą czy też porażoną przez grzyby . Stosowano ją w prażeniu ziarna jęczmienia i żyta dla młodych prosiąt.
W okresie zimy ogrzewano paszę . To bardzo dobra praktyka, gdyż pasze zadawane zwierzętom nie powinny być chłodniejsze niż 10 stopni Celsjusza. Pasza pobierana z kopców czy bel powinna przez jakiś czas ogrzać się ciepłem obory.


0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się