Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam jestem początkująca więc pytanie może być irytujące. Tak więc posiadam dwie kwoki posadziłam je na jajkach ponad tydzień temu, ale nie jestem pewna czy jajka są zalężone mam koguty ale nie mam pewności. Jak to sprawdzić? Czy kura by wyczuła że nic z tego i by zeszła? Czy zostaje mi czekać? Dzíęki z góry

Opublikowano

Można prześwietlić jajka, albo w którymś dniu (nie pamiętam już którym) wkładać po kolei do cieplej wody i sprawdzać czy jajko się rusza :)

Dawniej trochę się tym interesowałem ale niewiele już z tego pamiętam :)

Opublikowano

tak jak mówi oktawia1988 , bierzesz jajko końcówkom mniej zaokrąglonom do dołu trzymasz palcami na dole oko żarówki i delikatnie i delikatnie rękom trzymasz koło jajka jak jest czarne to jest zalężone jajka kurze spr po ok tygodniu , razor275 do wody kładziesz jak minoł termin klucia i nic nie ma

Opublikowano (edytowane)

I jak wykluło się coś?? No u mnie kwoka siedzi ponad tydzień na 8 jajach, mam stadko 9 kwok plus kogut. Problem jest taki że kury od 2 miesięcy niosą jajka i nie wiem czy jest szansa aby młode już były. Kogut też młody...

Edytowane przez youngPch
Opublikowano

Witam. Wykluły sie 3 kurczaczki jajka byly cześciowo zalezone lecz moja nie wprawiona kurka je slabo dogrzala mimo wszystko ciesze sie:-) tych kogucików mam jednak troszke za duzo i jeden bije drugiego nim zdąży "zadziałać":$ pewnie dlatego połowa jaj to zbuki. Pozdrawiam

Opublikowano

Hehe no to gratuacje, pierwsze "żniwa" już za Tobą;) No ja czekam sobie aż jedna wysiedzi w końcu (już koło 20 dni...) mam nadzieję że coś z tego będzie... a tu druga siedzi...nie wiem czy wsystkie kury mają taki instynkt macierzyński??:)

Opublikowano

Hej. Ja również jestem początkujący. Mam kwokę która dziś kończy okres 3tygodni od momentu kiedy zaczęła siedzieć na jajkach. Nie wiem co dalej robić. Posiada ona 5jajek. Dziennie rano biorę ją i wypuszczam aby załatwiła swoje potrzeby fizjologiczne i podziubała trochę trawy. Trzymam ją pod kartonem z dużym otworem ażeby mogła przez niego pić. Musiałem go założyć gdyż na początku ciężko było ją przyzwyczaić do siedzenia na jajkach w kurniku. Jajka ma obce od innych kur którym towarzyszą 3koguty. Osoba która dała mi jajka powinna mieć je dobre(zalężone) gdyż Jej kury bardzo dobrze wysiadywały swoje jajka. Sytuacja z tymi jajkami wyglądała tak, że na początku miała 12sztuk. tata jej podebrał 2 bo potrzebował na jakąś sałatkę. Potem co jakiś czas traciły się jajka, ale podejrzewam, że to z powodu tego że jajka się źle rozwijały i kura je usuwała. Od tygodnia jest ciągle stale 5jajek i ciągle je wysiaduje. Ale moje pytanie brzmi czy usunąć te jajka już bo dziś wieczorem mija termin 3tygodni, czy też pozostawić. Kilka osób doświadczonych podpowiadało, że kura może siedzieć nawet do 4tygodni. Bo jakby nie było kura to nie inkubator, że tak dobrze wygrzeje jajka.

Opublikowano

poczekaj jeszcze ok 2 dni , jak nic nie będzie , to spr je w ciepłej wodzie tzn bierzesz ciepłą wodę wkładasz jajka , jak po jakimś czasie ok 2-3 min opadną na dno albo zostaną na wierzchu ale będą nieruchome tzn że już nic się nie wykluje jak będą zalężone . to będą jakby podskakiwać , tylko musisz uważać żeby któreś z jajek nie było na klute przed włożeniem do wody , możesz też przyłożyć do ucha , i będzie słychać czy coś piszczy w środku , a czy jajka nie zrobiły się czarne

Opublikowano (edytowane)

Potrzymaj ją na jajkach do 25dnia inkubacji. jeżeli słabo siedziała i "stała" na jajkach to kurczaki mogą kluć się z opóźnieniem i mogą być słabsze. U mnie kwoki siedzą w ogólnym kurniku ale gniazda mają zamknięte żeby inne im nie przeszkadzały i nie donosiły jaj. Wypuszczam raz dziennie żeby zrobiły co potrzebują, jak jest upał wypuszczam 2x dziennie, tzn zdejmuję z jajek i puszczam na dwór bo same nie bardzo chcą schodzić. Staram się to robić codziennie o tej samej godzinie wtedy mają wyregulowane potrzeby i nie zanieczyszczą gniazda. Przy okazji tych manipulacji kwoki się oswajają i są później spokojniejsze.

Brałeś do jedzenia jajka spod kwoki????

Kury należą do tych ptaków mniej inteligentnych i nie zdarzyło mi się żeby kwoki usuwały zapartki, co innego kaczki piżmowe. Pewnie kwoka jest duża i ciężka i zgniata jajka a później je zjada. Najlepszymi kwokami są kury ras mniejszych, lekkich. Co prawda zmieszczą pod sobą mniej jaj ale ich nie rozgniatają i są delikatniejsze dla kurcząt

 

jak nic się nie wykluje to zawsze możesz kopić jednodniowe kurczaki i podłożyć pod kwokę

Edytowane przez gwozd
Opublikowano

No moja rano schodzi zawsze zjeść coś podziobać i wraca i tyle ją widzieli...próżno ją szukać na polu siedzi i siedzi, chyba jutro sprawdzę (24 dzień jak widziałem ją na jajach po raz pierwszy...)czy coś w tych jajach jest czy nie...jeżeli nic nie wyjdzie z jajek i są nie zalężone czy jak się to nazywa...można je zjeść?? Czy będzie miała kolejne próby??Czy podłożenie kurczaków jest obowiązkowe, jeżeli wysiadywanie nie da się?? Ciepła woda tzn?? 40 stopni?? Jaja pod kurą nie są czarne jeżeli chodzi o moje...:)Wiele pytań ale to moje początki początków..:)

Opublikowano

woda ciężko powiedzieć ja zawsze gotuje i dolewam troszkę zimniej żeby nie była bardzo gorąca , ale też nie zimna , nie radził bym jeść tych jajek , kolejne próby będzie miała ale nie wiadomo czy w tym roku , podkładanie kurczaków nie jest obowiązkowe , ale na Twoim miejscu podłożył bym chociaż kilka , jeśli Masz jeszcze jakieś pytania to pytaj jeśli będę umiał postaram się pomóc

Opublikowano (edytowane)

Dzięki postaram się rano sprawdzić z tą wodą i dam znać.

 

Ogólnie nie rozumie kur moich...

Jedna kwoka miała 9 jaj zostały 2 co dzisiaj sprawdziłem i może faktycznie trochę tańczyły na wodzie ale nie poszły na dno...druga sobie siedzi koło niej...i chyba resztę jaj wzięła pod siebie bo widać pod nią ale...nie jestem w stanie jej stamtąd wziąć wyciągnąć bo w ciasnym koncie siedzi gdzie jedynie jestem w stanie ją za dziuba złapać ale...nie daje się:/ więc chyba zostawię je i oleje...zobaczę co będzie ewentualnie w poniedziałek kupię kilka jedno-dniowych kurcząt i tej co jestem w stanie ją podnieść podrzucę...

Edytowane przez youngPch
Opublikowano

jeśli podskakiwały to . powinny być zalężone dobrze że nie poszły na dno , czy później jajka się na kluły tzn mała dziurka na jajku , słychać coś jak weźmiesz do ucha ?

Opublikowano

Właśnie nic:( a pod latarkę wziąłem doraźnie to plus minus 5/6 jajko wypełnione tylko w tej małej części prześwit był i jakieś cięższe...ale mini kurek zero...póki co...chyba zostawię tej skoszarowanej może co wysiedzi bo podziobie mnie zestresuje się a i tak jej z dziury nie wyszarpię:/

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez kukuła
      Dzień dobry wszystkim.
      Przychodzę do was z zapytaniem o paradę odnoście rozpoczęcia własnej fermy brojlerów  , mam 19 lat i około 60000zł na zainteresowanie oraz mniej więcej 2 hektary pola , do tego dziadka po sąsiedzku który już od dawna prowadzi gospodarstwo rolne i posiada 2 traktory i kombajn oraz około 20 hektarów ziemi(większość w dzierżawie ) ,choruje on także świnie. Więc mam w razie czego kogoś z doświadczeniem i sprzętem jeżeli będzie trzeba . I tu przychodzi moje pytanie czy wejście w biznes z brojlerami jest trudy , co powinienem wiedzieć , co warto obejrzeć lub przeczytać oraz jakie mam możliwości z zakresem środków jakie mam czyli jaki kurnik mogę wybudować idt.
      Z góry dziękuję za odpowiedzi i porady , jeśli macie jeszcze jakieś jeszcze pytania do moich planów chętnie na nie odpowiem .
    • Przez Andrzej1982
      Od jakichś trzech tygodni jestem w posiadaniu pięknego, młodego koguta rasy leghorn. Od kilku dni ptaszysko poważnie choruje. Nie chce jeść, nie pije wody, ma spuchnięty i gorący grzebień i korale. Jest osowiały i słaby na tyle żeby nawet wejść na grzędę. Nie pieje i wydaje tylko błagalne charczenie. Odizolowałem go od reszty srada na wszelki wypadek. Czy jest dla niego jakaś szansa? Jak go ratować? Mama już wydała wyrok, ale może za wcześnie. Proszę o podpowiedzi. Dołączę zdięcia nieboraka. 



    • Przez Olseka
      Z przykrością chciałabym uprzedzić, że doświadczyłam poważnych trudności z nieuczciwym sprzedawcą kur. Pomimo wcześniejszych ustaleń, sprzedawca wielokrotnie nie dotrzymywał umówionych terminów, a próby kontaktu telefonicznego pozostawały bez odpowiedzi. Dodatkowo po zadzwonieniu z innego numeru, odbiorca reagował w sposób nieakceptowalny używając wulgaryzmów i wyrażając agresję wobec rozmówcy. Takie zachowanie jest absolutnie nieakceptowalne i niezgodne z podstawowymi zasadami uczciwości w zasadach handlowych. Zdecydowanie odradzam współpracę z tym sprzedawcą- ostatecznie sama zrezygnowałam po oczekiwaniu ponad dwóch tygodni na zamówienie i wielu przykrości. Numer telefonu do tego ogłoszenia jaki znalazłam na OLX to: 666116423 i 575099617.
      Z góry przepraszam, że ogłoszenie umieszczam na tej stronie, ale chcę żeby trafiło do jak największej liczby odbiorców. 
    • Przez Betoven666
      Witam.
       
      Chciałbym zapytać się albo raczej poradzić w jaki sposób pozbyć się ptaszyńca. 
      Mam wrażenie że to jak walka z wiatrakami, chemia zioła a on nadal jest. 
       
      Stosowałem Arpon, dodatki do wody na bazie glikolu, ziemia okrzemkowa, dezynfekcja sandezia i cały czas uporyczywe piorojady atakują nioski. 
    • Przez MirosławK
      Witam. Posiadam drobne gospodarstwo w skład którego wchodzi min. kilka kur i kogut. I z owym kogutem mam problem.
      Kogut jest aktywny od samego rana, często utrudnia mi normalne funkcjonowanie bo ktoś musi go uspokajać. Non stop jest pobudzony, nawet najmniejsze bodźce sprawiają, że zaczyna stawać się agresywny i pobudzony. Na początku zajmowała się tym żona, ale jakiś czas temu przestała i zmuszony robić to samodzielnie. Już od jego najmłodszych lat ciężko mi było nad nim zapanować i go utrzymać. Raz nawet chciał pogonić mojego 10 letniego siostrzeńca.
      Nie jest to kogut wyjątkowo duży, niektórzy powiedzieliby, ze jest dosyć mały ale moim zdaniem mieści się w średniej.
      Jestem zaznajomiony z tymi zwierzętami, wielokrotnie widziałem koguty moich kolegów rolników i żaden z nich nie wykazywał takich pokładów agresji. Czy miał ktoś z was podobny problem? Nie znam się na rasach tych zwierząt więc być może posiadam jakąś wyjątkowo agresywną odmiane. W załączniku załączam zdjęcie, może ktoś z was rozpozna. Proszę o rady i pozdrawiam.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v