Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, chciałbym sie zapytać jak to się u was odbywa pobieranie krwi od bydła mięsnego. Ja mam osobiście wiązane i się boje co będzie bo niektore sztuki są płochliwe i wiadomo że silne a nawet niektóre dzikie. Jak miałem mleczne to nie było problemów a teraz mam troche cykora. Jakie wy macie sposoby na ich trzymanie, trzymacie sami czy wganiacie do jakiś poskromów. Dzieki za podpowiedzi.

Opublikowano

jak są pouczepiane to nie będą się inaczej zachowywać jak krowy ,pobieranie krwi pewnie będzie z szyi no mogą sie trochę denerwować trzeba je uczepić krócej i trochę przytrzymać przecierz to jedno ukłucie, a jak dajesz zastrzyki ?

Opublikowano

@ bycza widziałeś kiedyś z bliska byka powyżej 400kg? ZX Twojej wypowiedzi wynika że raczej nie :D , więc nie zabieraj głosu :P

U mnie jak doktor pobierał to pobrał po 2 próbki od mniejszych, bo bał się iść między większe mimo że też uczepione ;)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

No nie do końca, jako hodowca musisz mu umożliwić pobranie krwi zwierzętom, a jak są luzem to powinieneś mieć urządzenia umożliwiające pobranie krwi przez weterynarza.

Hodowcy trzymający zwierzęta luzem w moich okolicach mają porobione takie klatki " łapaczki" aby schwytać zwierzaka.

Opublikowano (edytowane)

Witam, chciałbym sie zapytać jak to się u was odbywa pobieranie krwi od bydła mięsnego. Ja mam osobiście wiązane i się boje co będzie bo niektore sztuki są płochliwe

Własnie a ja mam byka ponad 700kg i luzem

 

To masz wiązane czy luzem ???

 

 

@damian już kilka lat będzie temu ale u mnie pobierał od wszystkich , i później wysyłali świadectwa że stado urzędowo wolne od białaczki , gruźlicy i brucelozy bodaj

Edytowane przez mariuszd93
Opublikowano

Wszystko zależy od człowieka

Ten nasz to taki swój chłop, więc nie robił problemów ,i jak pisałem żeby sobie ułatwić, to nie brał próbek od takich ponad 600 kg , a zamiast tego brał po 2 od mniejszych ;)

Opublikowano

Nie wiem jak u Ciebie arni251 ale u mnie po jesiennym pobraniu krwi doktorek oznajmił, że spotkamy się za 5lat na następne pobieranie,ponieważ białaczka,bruceloza i gruźlica w kraju są opanowane...tak więc może nie będziesz musiał szarpać się z bysiorami :)

Opublikowano (edytowane)

Nie wiem jak u Ciebie arni251 ale u mnie po jesiennym pobraniu krwi doktorek oznajmił, że spotkamy się za 5lat na następne pobieranie,ponieważ białaczka,bruceloza i gruźlica w kraju są opanowane...tak więc może nie będziesz musiał szarpać się z bysiorami :)

a u nas mamy co roku bo powiat nie jest wolny od białaczki

Edytowane przez razor275
Opublikowano

U nas nigdy od byków krwi nie pobierano, tylko od krów i jałówek wysoko cielnych. K-PAX u Ciebie z krwią jest chyba tak jak u dostawców mlekowity, czyli rolnik jedzie do weterynarii i ma atest od ręki i żadnych niespodziewanych wizyt w gospodarstwie.

Opublikowano

Niestety nie ma tak lekko...od x lat wiosną i jesienią odbywało się pobieranie krwi...

...a co do atestów to raz na dwa lata telefon z PIWetu ''wpraszający'' się o wizytę i za pół godz. mam doktorka na kontroli...

Opublikowano

@ bycza widziałeś kiedyś z bliska byka powyżej 400kg? ZX Twojej wypowiedzi wynika że raczej nie :D , więc nie zabieraj głosu :P

U mnie jak doktor pobierał to pobrał po 2 próbki od mniejszych, bo bał się iść między większe mimo że też uczepione ;)

 

@ bycza widziałeś kiedyś z bliska byka powyżej 400kg? ZX Twojej wypowiedzi wynika że raczej nie :D , więc nie zabieraj głosu :P

U mnie jak doktor pobierał to pobrał po 2 próbki od mniejszych, bo bał się iść między większe mimo że też uczepione ;)

chłopie u mnie byki stoją luzem do dużej wagi (700-800) i jak trzeba zrobić zastrzyk czy co innego to się łapie byka za rogi ściąga do poprzeczki na krótko (czasem trzeba na dwa sznurki) irobi co trzeba a ty karzesz lekarzowi wchodzić samemu do byków ? u nas były badania na nosicielstwo grużlicy po kolei łapaliśmy i robił próby i było ok jeżeli się byków nie bije to nie są agresywne a ty się boisz wchodzić do swoich ?
Opublikowano (edytowane)

Ja zawsze podchodzę do byka z boku klepie trochę po drapie i chwytam za nos i łeb do góry, z reguły to wystarcza aby pobrać krew czy zapakować zastrzyk. byki trzymamy tak do 800-900kg ale jak sie trafi wariat to robi sie wszystko aby go nie łapać.

Edytowane przez janusz20
Opublikowano

chłopie u mnie byki stoją luzem do dużej wagi (700-800) i jak trzeba zrobić zastrzyk czy co innego to się łapie byka za rogi ściąga do poprzeczki na krótko (czasem trzeba na dwa sznurki) irobi co trzeba a ty karzesz lekarzowi wchodzić samemu do byków ? u nas były badania na nosicielstwo grużlicy po kolei łapaliśmy i robił próby i było ok jeżeli się byków nie bije to nie są agresywne a ty się boisz wchodzić do swoich ?

Ja się nie boję , ale u mnie stoją na uwięzi i jak ktoś obcy wchodzi do obory, to zachowują się inaczej niż jak jestem sam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez 2Reebok
      Witajcie, założyłem nowy wątek bo z tego co szukałem nie ma w pozostałych nic takiego (o ile nie przeoczyłem) 
       Mianowicie od jakiegoś czasu (ok 7dni) zauważyłem u krów w stadzie, że pojawia się taki biały śluz jak przed rują zazwyczaj jest przezroczysty ale czasem jest cały biały. Dodam, że pojawia się on u krów cielnych. Czy mam się czego obawiać ? Innych objawów niepokojących nie zauważyłem. Krówki mają apetyt nic po za tym tylko ten śluz z dróg rodnych nie to że cały czas się wydziela sporadycznie u różnych sztuk w stadzie pojawia się czasami. Mieliście podobny przypadek może.? 
    • Przez szwagier946
      Witam . Mam może trochę głupie pytanie ale hoduje bydło dopiero od września , padła mi krowa dziś wieczorem . Jutro już Wigilia a jak wiadomo w tym roku wszystko wolne ma a potem święta ,weekend . Czy teraz ze zgłoszeniem tego faktu muszę czekać aż do przyszłego poniedziałku czy jednak są jakieś dyżury w PLW czy coś ?
      Za uszczypliwości z góry dziękuję , temat dla mnie zupełnie nowy.
    • Przez kotek321
      Witam mam problem z krowa jak ja głaszcze to wysuwa język i sapie 
    • Przez BannPugg
      Przez kilka dni smarowałem strzyki maścią gojącą na wazelinie z ekstraktami roślinnymi, nie wiem jak się nazywa, w czerwonej puszce. Nie pomaga. Jedna krowa ma to na jednym strzyku, druga na kilku. Reszta krów tego nie ma



    • Przez Magda2202
      Witam mam problem z cielakiem 4msc od tygodnia gorączkuje temperatura utrzymywała się od39.3 do 39.5 piła I jadła normalnie wczoraj nazwaliśmy weterynarza podał jej biovetalgin na gorączkę ii powiedział że powinno przejść wieczorem temperatura wzrosła do 39.8 A rano miała już 40.1 dzwonilismy do weterynarza I powiedział że ciężko stwierdzić co by jej dolegało i zaproponował żeby po nowym roku podać jej aspiryne  2g Na dobę przez tydzień aa narazie czekać dodam jeszcze że miesiąc temu starsze jalowki też gorączkowaly przez 3-4 dni miały 39.4 i po tym czasie temperatura sama spadla może ktoś spotkał się już z podobnym przypadkiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v