Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wtedy byłychyba  po 150. Kwas hialuronowy. 3 sztuki na długo pomogły

3 minuty temu, Qwazi napisał:

Wiem. Też mi się nie podoba, kiedy ktoś na odległość jest mądrzejszy od lekarza na miejscu...

Sławek ile ważysz i ile kiedyś ważyłeś i przy jakim wzroście?

Teraz 178/90. Kiedyś 178/70. Jak śledź bałtycki byłem🤭

Opublikowano
9 minut temu, 12Pafnucy napisał:

Z ciekawości...taki sezon to ile sztuk?

Słomy, to w tym sezonie było coś koło 900 bel. W poprzednich sezonach więcej, a kilku dostawców się wykruszyło. 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Qwazi napisał:

W Parczewie niekoniecznie winne tego typu rzeczy 

Tak poważnie to też nie wierzę w tego typu zabobon.

Np wierzyczke zerwałem przez pośpiech i nieuwagę.

Atak kamieni miałem chyba już 4 i pewno nieostatni, a u prasy srobkobsiecodkrecilu, bo wedle moich wyliczeń już 2.500 kolatniec okolo było.

Nic wieczne nie jest, ale najłatwiej jest kogoś obwiniać za niepowodzenia, nie siebie...

Edytowane przez 12Pafnucy
  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Agrest napisał:

Wtedy byłychyba  po 150. Kwas hialuronowy. 3 sztuki na długo pomogły

Teraz 178/90. Kiedyś 178/70. Jak śledź bałtycki byłem🤭

I masz przyczynę 🤷...kiedyś jeden lekarz mi powiedział, żem głupi, bo stwierdziłem, że za mało ważę. Dodał, że on chciałby tyle ważyć przy tym wzroście. Dodał "tak się w naszym kraju porobiło, że się uważa, że jak chłop nie waży setki to nie chłop, a to chory chłop" koniec cytatu...w 2019 strzeliła mi rzepka...kwas hialuronowy ani kolagen nie były potrzebne, artroskopia też, ale mi ortopeda z WAM-u powiedział grożąc palcem "a tylko spróbuj przytyć"...i tak, mając 47 lat i 186 cm wzrostu, ważę 80 kg...od wielu lat...

Mniejsza waga, lżej dla serca, nóg, kręgosłupa 

2 minuty temu, Leszy napisał:

Słomy, to w tym sezonie było coś koło 900 bel. W poprzednich sezonach więcej, a kilku dostawców się wykruszyło. 

Czyli się nie pomyliłem, można powiedzieć. Około 50-60 krów pewnie

  • Like 1
Opublikowano
16 minut temu, Qwazi napisał:

Strzelam, że nie mniej niż 1000🤔

Rekord to 1600 zwiezionych bel, ale był spory dostawca. Teraz woli ciąć słomę niż sprzedawać, to trzeba latać po mniejszych i ciężej wyronić ilość. Jałowizna trochę mniej dostaje ściółki i się jakoś kręci :D  

Opublikowano
4 minuty temu, 12Pafnucy napisał:

Tak poważnie to też nie wierzę w tego typu zabobon.

Np wierzyczke zerwałem przez pośpiech i nieuwagę.

Atak kamieni miałem chyba już 4 i pewno nieostatni, a u prasy srobkobsiecodkrecilu, bo wedle moich wyliczeń już 2.500 kolatniec okolo było.

Nic wieczne nie jest, ale najłatwiej jest kogoś obwiniać za niepowodzenia, nie siebie...

Zabobon czy nie zabobon, na pewno oddziałuje na psychikę. Często ludzie myślą, że jak się do niego zastosują to są "chronieni"...i wtedy popełniają błędy...a potem jest na co zwalić, bo wstążki nie było, albo sąsiad ma kaprawe ślepia, czy inne tego typu...

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, Qwazi napisał:

I masz przyczynę 🤷...kiedyś jeden lekarz mi powiedział, żem głupi, bo stwierdziłem, że za mało ważę. Dodał, że on chciałby tyle ważyć przy tym wzroście. Dodał "tak się w naszym kraju porobiło, że się uważa, że jak chłop nie waży setki to nie chłop, a to chory chłop" koniec cytatu...w 2019 strzeliła mi rzepka...kwas hialuronowy ani kolagen nie były potrzebne, artroskopia też, ale mi ortopeda z WAM-u powiedział grożąc palcem "a tylko spróbuj przytyć"...i tak, mając 47 lat i 186 cm wzrostu, ważę 80 kg...od wielu lat...

Mniejsza waga, lżej dla serca, nóg, kręgosłupa 

Coś w tym jest. Inwestor o głowę niższy ode mnie, waży 117, przy moim 190/102, mówi że kolana go jebią, na czwartą ramkę rusztowania nie mógł wejść a pięć lat młodszy...

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Leszy napisał:

Rekord to 1600 zwiezionych bel, ale był spory dostawca. Teraz woli ciąć słomę niż sprzedawać, to trzeba latać po mniejszych i ciężej wyronić ilość. Jałowizna trochę mniej dostaje ściółki i się jakoś kręci :D  

Raz brałem udział w takim szaleństwie, że we dwóch przez jeden dzień przytargaliśmy ponad 500🤦

  • Like 1
Opublikowano
Przed chwilą, Qwazi napisał:

Zabobon czy nie zabobon, na pewno oddziałuje na psychikę. Często ludzie myślą, że jak się do niego zastosują to są "chronieni"...i wtedy popełniają błędy...a potem jest na co zwalić, bo wstążki nie było, albo sąsiad ma kaprawe ślepia, czy inne tego typu...

jednego dnia rozwaliły mi się dwa traktory a tu sianko suszyc trzeba było

Opublikowano
9 minut temu, 12Pafnucy napisał:

No to ja już nie mam ...kręgosłupa...

To znaczy? Dużo, mało? Może na usługach ludzie więcej robią, ale mi się te prasowanie i zwożenie ciągnie strasznie. I jeszcze układnie stogów. 

Opublikowano
2 minuty temu, Qwazi napisał:

Zabobon czy nie zabobon, na pewno oddziałuje na psychikę. Często ludzie myślą, że jak się do niego zastosują to są "chronieni"...i wtedy popełniają błędy...a potem jest na co zwalić, bo wstążki nie było, albo sąsiad ma kaprawe ślepia, czy inne tego typu...

No ja jakoś to...no wiem, rozumiem...

Nie będę się rozpisywał, bo...

No podobno jest tak że Mikołaj nie przynosi prezentow...

Jednak niektórzy....chcą w to i nie tylko w to wierzyć .

Nic w tym złego, dopóki innych się do tego nie zmusza 

Opublikowano
2 minuty temu, Buszmen11 napisał:

Coś w tym jest. Inwestor o głowę niższy ode mnie, waży 117, przy moim 190/102, mówi że kolana go jebią, na czwartą ramkę rusztowania nie mógł wejść a pięć lat młodszy...

Na pewno jest. Mogę Ci dać namiar na tego ortopedę. Już prawie profesor, na WAM-ie już nie pracuje, bo dowodzi teraz na Czechosłowackiej. Zarypisty fachowiec. Najpierw mi powiedział co z kolanem i dopiero wysłał na badania. Zaznaczył, że w RTG nic nie będzie, a w rezonansie wyjdzie pęknięcie rzepki. Czytając wynik rezonansu, jakbym czytał jego słowa. Znam chłopa prywatnie

3 minuty temu, malaczarna napisał:

jednego dnia rozwaliły mi się dwa traktory a tu sianko suszyc trzeba było

A co im się stanęło się, że się rozwaliły?

Opublikowano
Przed chwilą, Leszy napisał:

To znaczy? Dużo, mało? Może na usługach ludzie więcej robią, ale mi się te prasowanie i zwożenie ciągnie strasznie. I jeszcze układnie stogów. 

No ja tylko głównie prasowanie...

Ze zwózka i układaniem masz sporo roboty ..

Dużo.... Nie nudzisz sie...😉

Opublikowano
1 minutę temu, 12Pafnucy napisał:

No ja jakoś to...no wiem, rozumiem...

Nie będę się rozpisywał, bo...

No podobno jest tak że Mikołaj nie przynosi prezentow...

Jednak niektórzy....chcą w to i nie tylko w to wierzyć .

Nic w tym złego, dopóki innych się do tego nie zmusza 

Jestem tego samego zdania. Też pewne rzeczy przestrzegam tak na wszelki wypadek...

Opublikowano
4 minuty temu, Qwazi napisał:

Raz brałem udział w takim szaleństwie, że we dwóch przez jeden dzień przytargaliśmy ponad 500🤦

Facet miał(znaczy ma cały czas) spore gospodarstwo z hodowlą, ale mu słomy zawsze starcza, to sprzedawał nadmiar. Praktycznie sam II klasa. Była bela przy beli, to się fajnie zbierało. 

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Qwazi napisał:

Też pewne rzeczy przestrzegam tak na wszelki wypadek

No ja bardziej,..no smiesza mnie takie gusła...

To nawet sprzeczne z nauką kościoła.

Jednak skoro ktoś lepiej się z tym czuje... Niech tam mu fruwa...ta tasiemka 

 

 

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, Leszy napisał:

Facet miał(znaczy ma cały czas) spore gospodarstwo z hodowlą, ale mu słomy zawsze starcza, to sprzedawał nadmiar. Praktycznie sam II klasa. Była bela przy beli, to się fajnie zbierało. 

Myśmy wtedy też takie bele wozili. Bela przy beli i chyba że 35 ha w jednej działce tam jest. Tylko 5 km dojazdu było. Mieliśmy dwa ciągniki z lawetami, trzeci z turem na polu i ładowarkę przy stogu. Mini jeszcze takiego 12 latka, co z tymi lawetami po polu szusował

Edytowane przez Qwazi
Opublikowano
5 minut temu, 12Pafnucy napisał:

No ja bardziej,..no smiesza mnie takie gusła...

To nawet sprzeczne z nauką kościoła.

Jednak skoro ktoś lepiej się z tym czuje... Niech tam mu fruwa...ta tasiemka 

 

 

Wstążeczki to akurat nie, ale np święcę krowy przed wyjściem na pastwisko po zimie🤷

1 minutę temu, 12Pafnucy napisał:

W takich ilościach to ja tylko mała kostka mógł bym się pochwalić... we dwóch z ojcem... 

 

U siebie muszę mieć ponad 200 na rok samej słomy. 250 to tak optymalnie z zapasem 

Opublikowano

No dla mnie to obyczaj, dawnego czasu...powiew.

Tradycje dobrze jest pielęgnować...że tak powiem...

2 minuty temu, Qwazi napisał:

Wstążeczki to akurat nie, ale np święcę krowy przed wyjściem na pastwisko po zimie🤷

U siebie muszę mieć ponad 200 na rok samej słomy. 250 to tak optymalnie z zapasem 

No ale w jeden dzień?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v