Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
super    0

witam wszystkich na af mam pytanko do was mam w planie w moim ursusie c-330 na kabinie z przodu i z tył zamontować halogeny roboczę i tak myślę czy ma to sens montować halogeny do takiego starego i małego ciągnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Jeżeli pracujesz w polu, to owszem - załóż. Ale do tego potrzebny jest już alternator. Obwód najlepiej na przekażniku/ach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malorolny    0

A czemu nie ? Ja mam na przód założone.......nie dal szpanu a z racji takich potrzeb ....... pracuję zawodowo i nie wszystko mam czas zrobić za dnia ........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
super    0

a czy na takim małym traktorze dobrze świecą takie halogeny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

To już zależy od konkretnego halogena - wykonanie jego elementów optycznych oraz moc żarówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
franky69    1

Jeśli masz zamiar pracować po zmroku to czemu nie założyć ! Polecam Wesem bardzo solidne i nie drogie w stosunku do jakości ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samo    3

ja mam w ciapku założone i wiem że nigdy ich nie ściągne;p nie ma porównania z oryginalnymi lampami...i przyjemniej sie robi gdy masz wszystko wokół oświetlone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trafik    0

Ogólnie to co za pytanie... Chyba powinieneś sam wiedzieć czy używasz go w nocy...

A i popracuj nad układem zdań bo ciężko wywnioskować o co Ci chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

Jak najbardziej załóż. Mam przy swoim ciapku i zupełnie inna jazda. Szczególnie bo mam przy nim tura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER1313    1

Ale polecam tak jak kolega wyżej pisał na przekaźnikach bo mogą się różne cuda dziać a na przekaźnikach będzie ok ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek84    12

Witam ja mam halogeny przód i tył po dwa i super sprawa polecam związku że często pracuje w nocy to duży plus. Do tego w turze też lepiej gdy są. Mam bez przekaźników ale odpowiednie przewody i wyłączniki. Obowiązkowo alternator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

przekaźniki zastępują -odciążają prad płynacy przez stacyjkę-warto w nie zainwestować i satysfakcja przez lata-jak wyzej pisano tylko z alternatorem..bo pradnica nie wydali-niema szans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

No wiadomo. Prądnica standardowa P20c ma zaledwie 150W, co w przeliczeniu na natężenie prądu daje nam tylko 12.5A. Przednie żarówki 40W/45W, postojówki przód 8W, tył 10W na nowych lampach(dwuwłóknowe żarówki), na starych 20W(rurkowe). Daje nam to 110W. Ładowania pozostaje 40W - 3A. Gdzie tutaj jakiekolwiek dodatkowe oświetlenie? Oczywiście to wszystko przy 100% sprawnym układzie ładowania. Standardowy alternator od Poloneza ma 650W. To jest ponad cztery razy więcej. Na forum z resztą jest już wystarczająco dużo tematów dt. montażu oraz wyboru alternatora. ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER1313    1

My tu mówimy o halogenach a co jak ciągniesz dwie przyczepy które mają jeszcze obrysówki lipa na samo oświetlenie ciągnika i przyczep nie starcza a gdzie halogeny? Troche nie pomyśleli bo w zachodnich od dawna był montowany alternator.Elektrotech i kielbasa mam pytanko bo widze że dobrzy w te klocki jesteście jaki prąd generuje alternator ? pewnie to zależy od rodzaju ale tak standardowo ? ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

Alternator daje kopa w zaleznosci jaki stan jest naładowania akumulatora-pradnica to przezytek i smiem stwierdzić na obecny czas ze to przyczyna szykiego zuzycia aku-niedoładowanie -akumulatory szybciej siadają.Alternatorów jest masa...i jaki prad?? ładowania to zalezy jak regulator odpowie..-porówna napięcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Akumulator pobiera prąd ładowania w zależności od jego stanu, czy jest rozładowany, czy naładowany etc. Nie ma tak, że alternator "pcha" w akumulator cały czas dajmy te 45A. Prądnica to przeżytek tak jak kolega wyżej pisze. Ja nadal mam prądnicę, bo ciągnik ma tylko standardowy zestaw lamp, nawet jednego halogena. Przy następnej awarii zostanie zmieniona na alternator. ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER1313    1

Czyli sercem alternatora jest regulator napięcia tak? i w zależności jaki jest stan naładowania regulator odczytuje ta wartość i alternator ładuje do odp stanu a jak jest dość to regulator daje sygnał do alternatora żeby nie ładować tak ? no a jest jakaś max wartośc prądu którym alternator ładuje aku chodzi mi o to czy to jest np 30 A czy więcej jak aku jest rozładowane ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Alternator nie ładuje zależnie od stanu akumulatora. Generuje on (w granicach określonych jego mocą, oraz obrotami silnika) stałe napięcie, które powinno wynosić 13,8V-14,4V. Akumulator można traktować jak rezystor o zmiennej rezystancji zależnej od stopnia naładowania. Zgodnie z prawem pana Georga Simona Ohma, przez ten rezystor przy stałym napięciu będzie przepływał różny prąd. Akumulator ołowiowy w trakcie ładowania pobiera coraz mniejszy prąd. I nie ma określonego prądu, który pobiera akumulator. Przy dużym rozładowaniu w pierwszej fazie ładowania może on pobierać prąd większy niż może wygenerować alternator. Dla przykładu podam, że w samochodzie sprawny akumulator o pojemności 45Ah pobiera prąd około 20A (oczywiście w początkowej fazie ładowania).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

Potwierdzam powyzsze wypowiedzi. Akumulator pobiera tyle pradu ile potrzebuje. Alternator po odpaleniu silnika jest jedynym zrodlem energii elektrycznej. Akumulator staje sie w tymmomecie odbiornikiem.

 

Dodam, ze u mnie w traktorze, ale i w wielu innych- nawet kol. elektrotechnik tez o tym pisal- dochodzi do takiego stanu, ze alternator odlacza wogole ladowanie. Traktor ( mam tu na mysli stare ursusy) nie potrzebuje wogole do dzialania pradu elektrycznego. Da si ego odpalic bez pradu- na zaciag. W takim przepadku sprawny akumulator i alternator po dlugiej wspolparacy dochodza do stanu pelnego naladowania akumulatora. Pojawic sie moze wtedy okrecowe miganie kontrolki ladowania. To znak, ze regulator napiecia wylacza chwilowo alternator. Wystarczy wlaczyc chocby swiatla postojowe i kontrolka gasnie na dobre.

 

Reasumujac. Jezeli posuadacie nowe sprawne akumulatory, oraz sprawne alternatory. Mozecie byc pewni ze w takim ciagniku jak 360,330 akumulator jest zawsze naladowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konrad18    3

Witam jestem tutaj nowy. Nie wiem czy we właściwym miejscu ale skoro już mowa o dodatkowym oświetleniu (tutaj akurat c330) to ostatnio troszkę ten temat mnie dotyczy i opracowałem schemat takiego oświetlenia. Prosiłbym bardziej doświadczonych ode mnie o sprawdzenie czy wszystko jest ok bo chociaż nie jestem zielony w tych sprawach to jednak jeszcze nie mam doświadczenia.

 

http://chomikuj.pl/gumo9202

 

schemat jest w folderze prywatne. Hasło: Konrad

 

Co do schematu to tutaj na forum było coś wspomniane o odciążaniu stacyjki przekaźnikami gdzieś słyszałem o wpięciu się przed bezpiecznik ale czy to dobry pomysł?? czy kable w ciągniku są do tego przystosowane?? Przy dwóch halogenach i żarówkach 55W jakie są przeważnie światłach roboczych to już przy dwóch halogenach i napięciu 12V daje prąd około 9A jeżeli ktoś wpiął by się w kabel od świateł i załączył je razem z dodatkowym oświetleniem to mogło by się skończyć zadymieniem kabiny...;p dlatego ja dla pewności zastanawiałem się czy nie podpiąć się pod rozrusznik tak jak jest to zrobione w 4514 o ile się nie mylę tam cala instalacja kabiny jest podpięta pod rozrusznik.

 

Bezpiecznik na schemacie jest 10A teoretycznie powinien dać rade ale w praktyce nie wiem jak to będzie w chwili rozświecania żarówek.

 

Proszę o skomentowanie mojej wypowiedzi i schematu krótko mówiąc czekam na pochwałę bądź krytykę sory za tak długą wypowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

Wyglada wszystko ok. 

 

Jednak polecam zrobic przewod pradowy do przekaznika oddzielnie. Glupio by bylo jakby nagle przepalony bezpiecznik pozbawil ci ecalkowicie wszystkich swiatel.

 

Wystarczy spojzec na pierwszy lepszy schmat od samochodow. Kazdy obwod zabezpieczony oddzielnymi bezpiecznikami. A awet swiatla mijania sa na osobnych obwodach dla prawej i lewej strony.

 

Jak juz chcesz profesjonalnie to zrobic to proponuje tak:

 

Kupujesz skrzyneczke bezpiecznikowa. Zasilanie cewek przekaznikow dla swiatel roboczych dajesz od swiatel mijania. lub postojowych. Przewod pradowy dla styku przekaznika dajesz od rozrusznika, lub z wyjscia alternatora- jeden pieron :D. Ale przeciagasz przez bezpiecznik.

 

Dziala to wlasnie na takiez zasadzie, ze nie wlaczysz swiatel roboczych, bez wszesniejszego wlaczenia swiatel mijania , lub pozycyjnych.

 

W razie zwarcia na swiatlach roboczych tylko one sie wylaczaja- przepala sie bezpiecznik. A mijania wciaz swieca.

 

Konczac prace i wylaczajac swiatla mijania automatycznie wylaczaja sie swiatla robocze. 

 

Tak to widze.

 

Oczywiscie mozliwosci podlaczenia jest wiele. Wazne, abys wiedzial jak to ma dzialac i w razie problemow mogl szybko dojsc do powodu usterki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Schemat jest poprawny. Najlepiej podłączyć się do zacisku rozrusznika, bo i tak montujesz bezpiecznik. 10A wystarczy, ponieważ bezpieczniki nie są aż tak szybkie. Gdyby jednak przepalały się przy włączaniu można zastosować 15A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez marian3p
      Witam!
       
      Niedawno zbudowałem dwie wersje EHRu do ciągników, nie posiadających tego dobrodziejstwa fabrycznie. W związku z tym mam pytanie do użytkowników forum, czy bylibyście zainteresowani takim urządzeniem i chcielibyście posiadać takowe w swojej maszynie? Mógłbym przygotować zestaw, który każdy sam by mógł założyć do swojego ciągnika, albo jeśli ktoś by się nie czuł na siłach i nie mieszkał zbyt daleko ode mnie ja mógłbym to zrobić. Przedstawię teraz obydwie wersje i mniej więcej koszty.
       
       
      Wersja analogowa.
      Jest to dosyć prosty układ ale bardzo funkcjonalny, zalecam go do wszystkich ciągników wyposażonych w pozycyjną regulacje podnośnika, głównie starszych, ale także nowszych. Ma następujące funkcje:
      - główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania- ustala pozycję podnośnika
      -przycisk automatycznego podnoszenia/opuszczania- po naciśnięciu podnoszenia, podnośnik zostanie podniesiony do pozycji ustalonej przez pokrętło regulacji wysokości podnoszenia, a po naciśnięciu opuszczania, zostanie opuszczony do pozycji ustalonej przez główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania
      - pokrętło regulacji wysokości podnoszenia- działa z przyciskiem  automatycznego podnoszenia/opuszczania opisanym wyżej
      - pokrętła szybkości podnoszenia/opuszczania-mogą być oddzielne dla podnoszenia/opuszczania, albo jedno wspólne, według upodobań
      -przyciski podnoszenia/opuszczania na błotnikach
      -trójpozycyjny przełącznik- 1.-sterowanie podnośnikiem z panelu, 2.- blokada EHR na czas transportu, nie działają żadne przyciski, 3.-sterowanie podnośnikiem z błotników, po przełączeniu na pozycję 1, podnośnik wraca do pozycji ustalonej przez  główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania
      -diody sygnalizujące działanie podnośnika- podnoszenie/opuszczanie
       
      Koszt panelu sterującego, wraz z wiązką wynosiłby jakieś 300zł, co uważam za cenę bardzo korzystną, dokładniej ustalę jak założę układ do ciągnika. Do tego potrzebny jest jeszcze układ wykonawczy, przesuwający dźwignię podnośnika. Są dwie opcje: tańsza, to wykorzystanie silniczka wycieraczek z jakiegoś samochodu i dołożenie potencjometru i droższa, ale mniej kombinowania, wykorzystanie fabrycznego siłownika elektrycznego, z wbudowanym potencjometrem. Wybór zależałby od Was.
       
      Wersja na mikrokontrolerze.
      Również do ciągników z regulacją pozycyjną, ale jest także możliwość sterowania na elektrozaworach, jednak jest to droga opcja i bardziej pracochłonna.  Funkcje ma identyczne jak wersja analogowa, główne różnice:
      - polecenia wykonuje szeregowo, czyli np. gdy naciśniemy przycisk automatycznego podnoszenia, to już nie możemy w tym czasie zmienić wysokości podnoszenia, ani prędkości podnoszenia. Nowe ustawienia zadziałają przy kolejnej operacji, w wersji analogowej wszystko możemy zmieniać na bieżąco
      -przy używaniu przycisków podnoszenia/opuszczania na błotnikach, nastąpi automatyczne zablokowanie sterowania z panelu, do odblokowania służy dodatkowy przycisk i wtedy podnośnik wraca do pozycji ustalonej przez główne pokrętło podnoszenia/opuszczania
       
      Koszt tego układu, czyli panel i wiązka to jakieś 400zł. Tutaj jako układ wykonawczy przewiduję tylko fabryczny siłownik z wbudowanym potencjometrem. Zapewni to najlepszą jakość sterowania, ale jego wadą jest cena w okolicy 600zł. Jednak myślę, że warto założyć tą wersje do ciągnika, który jest w miarę nowy i którego dużo używamy w polu z zawieszanymi narzędziami. Będę starał się w miarę możliwości rozwijać tę wersję i dołożyć np. automatyczną regulację głębokości pracy.
       
      Tak jak pisałem wcześniej, układ mógłbym założyć od podstaw osobiście. Ale raczej tylko u osób w promieniu ok 100km ode mnie, mógłbym też dalej podjechać, po wcześniejszym ustaleniu. Jestem z okolic Grajewa w województwie podlaskim. Mam więc też zamiar przygotować wersję do samodzielnego podłączenia, czyli ja wykonuje panel, wiązkę i odpowiednio przygotowuję silnik poruszający dźwignię jeśli taki będzie wybrany. A w ciągniku możecie sami wszystko zamontować, udzielę wszelkich wskazówek do montażu i regulacji układu. Jeśli nastąpiła by awaria sterowania elektroniczna można szybko przejść do sterowania ręcznego. Wystarczy odłączyć układ od dźwigni podnośnika.
      Póki co chciałbym sprawdzić, czy jest ktoś tym zainteresowany i czy to rozwijać w tym kierunku. Osoby chętne zapraszam na PW, oraz pisania tutaj swoich uwag, czy układ się podoba, co można zmienić, itp. W galerii można zobaczyć wersje testowe urządzeń. Pozdrawiam.
    • Przez locke
      Witam.Z racji że nieraz pojawia się problem z przełącznikami napięcia 12/24V w dużych Ursusach i innych maszynach,postanowiłem przedstawić jego budowę i zasadę działania,tak aby każdy po przeczytaniu mógł bez obawy zabrać się za przegląd bądź naprawę swojego przełącznika.
       
      Może na wstępie parę słów o nim i po co on jest?
      Przełącznik napięcia 12/24V (według pegerowców "zwora") jest to urządzenie służące do rozruchu 24V i korzystania z instalacji 12V w ciągniku.W momencie naciśnięcia startera,prąd płynący przez uzwojenie cewki elektromagnesu powoduje wciągnięcie rdzenia i zwarcie styków i następuje połączenie akumulatorów szeregowo i uruchomienie rozrusznika. Tak to mniej więcej działa.
       
      Jeżeli wasz przełącznik wygląda podobnie jak ten to oczywiście nie będzie działał.

      W celu naprawy należy wymontować go po ówczesnym zrobieniu zdjęć przewodów.Ale nie martwmy się,na odwrocie pokrywy jest przecież czytelny schemat,każdy w miarę ogarnięty powinien sobie poradzić
       
       
      Po wymontowaniu bierzemy go w bezpieczne miejsce w celu spokojniej naprawy.

      Czyścimy szczotką z pyłu i kurzu tak aby jakoś schludnie wyglądał i w czystości się pracowało.
       
       
      Widzimy teraz złącza i na rogach cztery śrubki które trzeba odkręcić,więc do dzieła

       
       
      Po odkręceniu ukazuje się na takie coś:

      Widzimy tam znowu cztery śrubki ale teraz z nakrętkami,więc je też odkręcamy.

      Po odkręceniu odchylamy elektromagnes od styków i wyjmujemy małą sprężynę tylko jej nie zgubić! Dobrze by było aby w celu ułatwienia pracy odlutować sobie przewody cewki.

      Po odlutowaniu bierzemy płaski śrubokręt,odkręcamy wszystko to co się da.Ale pamiętać jak złożyć.
      Bierzemy teraz drobnoziarnisty papier ścierny i po kolei czyścimy wszystko.Ma to się świecić jak na zdjęciach albo nawet lepiej!
      Na koniec możemy prysnąć trochę szpraju do styków ale nigdy WD 40! To jest smar! Nie do elektryki! Specjalny szpraj możemy kupić już za 18zł

      Bardzo dobry.Polecam.
       
      Po wyczyszczeniu wszystkiego z śniedzi,kurzu,piasku składamy z powrotem. Należy nadmienić że trzeba również skontrolować czy oba miejsca styków złączają się równocześnie.Jeżeli nie,trzeba przeprowadzić regulacje na plastikowych śrubkach i będzie git.
       
      Montujemy naszego pacjenta do pojazdu przy czym należy również należy zwrócić uwagę na wiązkę przewodów.Jeżeli są w dobrym stanie to montujemy jeżeli nie to tniemy,ściągamy izolacje,cynujemy,skręcamy.Trzeba również wyczyścić oczka grubych przewodów w celu zmniejszenia rezystancji na złączach spowodowaną zaśniedziałych powierzchni styków.Należy o tym pamiętać!

      LEPIEJ NIŻ NA ZDJĘCIU POWYŻEJ!
      Mamy już złożone wszystko to należy sprawdzić działanie naszej pracy.

       
      I to cała filozofia naprawy przełącznika 12/24V.
       
      Pytania,wnioski,sugestie mile widziane
       
       
      Edit:
      Kolego, pozwoliłem sobie edytować tytuł tematu, ponieważ Twój był nieco mylący. Wynikało z niego, że jest tu opis wykonania takiego przełącznika we własnym zakresie.









    • Przez matus951
      Witam
      Chciałbym założyć światła na dach do swojego Ursusa 4514, ponieważ gdy jest ciemno ciężko pracuje się z ładowaczem przy standardowym oświetleniu. Poprzeglądałem trochę internet i chciałem się dowiedzieć jak sprawdziły by się takie światła w tej roli: http://moto.allegro.pl/swiatla-halogeny-listwy-dzienne-led-12v-i1857044236.html Zapewne ładnie by wyglądały ale czy doświetlały by chociaż na 3-5m przed ciągnikiem, żeby było widać dobrze łyżkę albo widły?
    • Przez Quercus78
      Witam!!
      Wie ktoś czy da się założyć kontrtolkę wlączenia przedniego napędu w URSUSIE 904? Mam rozdzielacz na linkę i nie bardzo wiem czy da się tam jakoś założyć czujnik
    • Przez kisiol
      <p>Witam wszystkich jestem tu nowy proszę o wyrozumiałość. Posiadam ciągnik rolniczy sektor 6245 , wszystko było cacy do puki i instalacja elektryczna nie nawinela się na wałek kierowniczy pod zegarkami. Przewody wszystkie doprowadziłem do porządku, wszystko działa prócz kierunkowskazów. Zakupiłem nowy przerywacz elektroniczny 6 pin. Przerywacz ma oznaczenia 49, 49a , 31 , C, C2 , C3. Podłaczając zasilanie + pod wejście 49 i masę - pod 31 przerywacz zaczyna od razu szybko pykać. Wiem że wejścia C  to kontrolki przyczep i 49 a to środek przełącznika kierunków, tyle że na wyjściu C  pojawia się zasilanie na kontrolkę, ale na wyjściu 49a nie ma nic. Podłaczając probówkę pod wejście 49a przerywacz cichnie , sytuacja powinna być odwrotna. Może ktoś podpowie jak to podłączyć i zasadę działania tego przerywacz.</p>
×