Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
kris14

Halogeny w MF 255 by kris14

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
kris14    259

Mając na uwadze kilka zapytań odnośnie halogenów które zamontowałem w moim MF 255, postanowiłem to tutaj napisać od czego zacząłem i co i jak robiłem.

 

Do zamontowania potrzebne będzie:

-2x halogen roboczy z żarówką

-~5m przewodu dwużyłowego [zależnie gdzie chcemy zamontować halogeny, mi wystarczyło 5m :)

-kilka wsówek zaciskanych na kablach

-wyłącznik świateł [najlepiej wyciągany do Ursusa :D]

-wolne miejsce w skrzynce z bezpiecznikami, a jeśli go nie mamy to bezpiecznik zakładany na przewód.

-szczypce, śrubokręt, klucz 10, 13, 17 i takie tam :)

 

Na początku szukałem źródła prądu, postanowiłem że zacznę instalację od skrzynki bezpieczników.

Zacząłem szukać przewodu, w którym mam cały czas prąd, bądź gdzie prąd płynie po przekręceniu stacyjki.

Zauważyłem przewód który był zielono-czarny i był grubszy od pozostałych.

Akurat miałem wolne miejsce w skrzynce z bezpiecznikami, więc zmostkowałem ten przewód i zrobiłem nowy bezpiecznik pod halogeny obok. [fot 1 i 2]

sdc13338.th.jpg

 

sdc13336.th.jpg

 

Następnie przewód czerwnono-czarny poprowadziłem do wyłącznika, gdzie zamykany jest obwód, wyłącznik znajduje się w desce rozdzielczej, obok manometru [tam znalazłem wolny otwór :)]

[fot. 5]

sdc13334.th.jpg

 

W między czasie czarny przewód przykręciłem do obudowy ciągnika [przewód czarny] i już mogłem wtedy sprawdzić czy wszystko jest ok, czy na kablach jest prąd.

[fot. 3]

sdc13341.th.jpg

 

Przy pądłączeniu przewodów jak u mnie, halogeny zaczynają działać dopiero po przekręceniu stacyjki.

 

Następnie przyszedł czas na zamontowanie w halogenach żarówek H3 [tego chyba nie muszę tłumaczyć :) ]. zrobienie mocowań, przykręcenie halogenów i doprowadzenie kabli.

 

Na początku kabel puściłem do lewego halogenu od wewnętrznej strony kabiny pod uszczelką przedniej szyby.

Na narożniku, gdzie schodziły się uszczelki, mogłem kabel przepuścić na zewnątrz i dale szedł on usczelką do góry, aż do halogenu.

Wraz z halogenami były w zestawie takie mini kostki, gdzie można było zamontować wsówki i wszystko ładnie, szczelnie podłączyć.

Na tej kosce zdublowałem przewody [2 kable na jedną wsówkę] dzięki czemu mialem wyprowadzone już kable pod drugi halogen [wzorowałem się instalacją halogenów w 4514]

[fot. 4]

sdc13339.th.jpg

 

Kabel do prawego halogena równierz puściłem pod uszczelką aż do miejsca gdzie jest on zamontowany.

Tam równierz na kablach zamontowałem wsówki i zamontowałem je w kosce co była z halogenem.

 

Wszystko podłączyłem, dokręciłem i czas na sprawdzenie.

Uff, działa :)

 

Wiem że zostało jeszcze trochę poprawek do zrobienia, ale myślę że wyjdzie w praniu co potrzebne :)

Dzięki wszystkim za rady i odpowiedzi na moje pytania :)

 

PS: Nie ponosze odpowiedzialności za wykonanie udoskonalenia.

Każdy użytkownik wykonuje ją na swoją odpowiedzialność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Halogeny 31zł/szt

Żarówki ok.4-5zł/szt

Przedów dwużyłowy 6zł

Wyłącznik 5-6zł

Wsówki pare groszy :D

Czyli jakoś 80-85zł :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alek162    1

Dobrze, że to dodałeś :D Ja wyprowadzę masę z każdego halogenu, mam takie prostokątne firmy Wesem i tak przy mocowaniach na żarówki jest styk, który posłuży mi do wyprowadzania masy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wszystko ładnie pięknie, tylko zaciskanie konektorów na przewodach kombinerkami nie wróży wysokiej trwałości połączeniom. No i brak przekaźnika spowoduje szybkie zużycie włącznika. Po za tym wykonanie poprawne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
frutis    0

Wszystko zależy jaki to rozłącznik, jeśli jego znamionowy prąd jest większy niż 10-12A to można byś spokojnym o jego trwałość. Po zaciśnięciu dobrze by było polutować to na pewno by przedłużyło żywotność styków, ale i bez tego powinno służyć na długie lata. :D:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wyłącznik, który zastosował kolega @kris14 kosztuje niecałe 5 zł i nawet nie ma na nim napisane na jaki prąd znamionowy został wyprodukowany. Ja też stosuję te włączniki ze względu na cenę i prostotę montażu (jeden okrągły otwór), jednak zawsze montuję przekaźnik. Wystarczy taki chiński za 3 zł. Co do połączeń konektorowych to rzeczywiście nie potrzeba lutować ale tylko jak do zaciskania używa się odpowiednich szczypiec dobrej jakości. Przy zaciskaniu kombinerkami wskazane by było polutowanie połączeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

A czy jako zasilanie co idzie na przekaźnik mógłbym wykorzystać prąd z tego grubszego zielono-czarnego przewodu?

Czy szukać gdzie indziej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeżeli miałyby być zasilane z tego tylko te dwa halogeny to możesz podłączyć tak jak piszesz. Natomiast gdybyś chciał w przyszłości podłączyć więcej świateł to mogą być problemy z wytrzymałością tego przewodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek84    12

ja z takiego samego wyłącznika mam zasilane takie halogeny http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4e1cc3265206dff2.html jak u góry są zamontowane na kabinie. Nie mam przekaźnika choć myślałem o jego założeniu ale w trakcie montażu nie miałem go i brak czasu później nie widziałem by cokolwiek się działo z instalacją mam już w ten sposób podłączone ponad 2 lata i halogenów używam bardzo czesto. Dodam że połączenia mam lutowane i dopiero konektery zaciskane przewód zasilający 4mm a do halogenów 2,5 mm. Choć nie powiem warto założyć przekaźnik na pewno to wydłuży życie wyłącznika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alek162    1

Jaki typ przekaźnika będzie najlepszy? @Elektrotechnik, mógłbyś wrzucić link do odpowiedniego przekaźnika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Taki przekaźnik wystarczy z megazapasem ( 360W przy 12V). Kupisz w pierwszym z brzegu sklepie motoryzacyjnym. Do tego kostka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
frutis    0

Po co bawić się w przekaźniki, lepiej kupić jeden konkretny rozłącznik i po sprawie. Cenowo wyjdzie tyle samo co jakiś rozłącznik plus jakiś przekaźnik a zaoszczędzi się miejsca i nie robi się pajęczyna z przewodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez marian3p
      Witam!
       
      Niedawno zbudowałem dwie wersje EHRu do ciągników, nie posiadających tego dobrodziejstwa fabrycznie. W związku z tym mam pytanie do użytkowników forum, czy bylibyście zainteresowani takim urządzeniem i chcielibyście posiadać takowe w swojej maszynie? Mógłbym przygotować zestaw, który każdy sam by mógł założyć do swojego ciągnika, albo jeśli ktoś by się nie czuł na siłach i nie mieszkał zbyt daleko ode mnie ja mógłbym to zrobić. Przedstawię teraz obydwie wersje i mniej więcej koszty.
       
       
      Wersja analogowa.
      Jest to dosyć prosty układ ale bardzo funkcjonalny, zalecam go do wszystkich ciągników wyposażonych w pozycyjną regulacje podnośnika, głównie starszych, ale także nowszych. Ma następujące funkcje:
      - główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania- ustala pozycję podnośnika
      -przycisk automatycznego podnoszenia/opuszczania- po naciśnięciu podnoszenia, podnośnik zostanie podniesiony do pozycji ustalonej przez pokrętło regulacji wysokości podnoszenia, a po naciśnięciu opuszczania, zostanie opuszczony do pozycji ustalonej przez główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania
      - pokrętło regulacji wysokości podnoszenia- działa z przyciskiem  automatycznego podnoszenia/opuszczania opisanym wyżej
      - pokrętła szybkości podnoszenia/opuszczania-mogą być oddzielne dla podnoszenia/opuszczania, albo jedno wspólne, według upodobań
      -przyciski podnoszenia/opuszczania na błotnikach
      -trójpozycyjny przełącznik- 1.-sterowanie podnośnikiem z panelu, 2.- blokada EHR na czas transportu, nie działają żadne przyciski, 3.-sterowanie podnośnikiem z błotników, po przełączeniu na pozycję 1, podnośnik wraca do pozycji ustalonej przez  główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania
      -diody sygnalizujące działanie podnośnika- podnoszenie/opuszczanie
       
      Koszt panelu sterującego, wraz z wiązką wynosiłby jakieś 300zł, co uważam za cenę bardzo korzystną, dokładniej ustalę jak założę układ do ciągnika. Do tego potrzebny jest jeszcze układ wykonawczy, przesuwający dźwignię podnośnika. Są dwie opcje: tańsza, to wykorzystanie silniczka wycieraczek z jakiegoś samochodu i dołożenie potencjometru i droższa, ale mniej kombinowania, wykorzystanie fabrycznego siłownika elektrycznego, z wbudowanym potencjometrem. Wybór zależałby od Was.
       
      Wersja na mikrokontrolerze.
      Również do ciągników z regulacją pozycyjną, ale jest także możliwość sterowania na elektrozaworach, jednak jest to droga opcja i bardziej pracochłonna.  Funkcje ma identyczne jak wersja analogowa, główne różnice:
      - polecenia wykonuje szeregowo, czyli np. gdy naciśniemy przycisk automatycznego podnoszenia, to już nie możemy w tym czasie zmienić wysokości podnoszenia, ani prędkości podnoszenia. Nowe ustawienia zadziałają przy kolejnej operacji, w wersji analogowej wszystko możemy zmieniać na bieżąco
      -przy używaniu przycisków podnoszenia/opuszczania na błotnikach, nastąpi automatyczne zablokowanie sterowania z panelu, do odblokowania służy dodatkowy przycisk i wtedy podnośnik wraca do pozycji ustalonej przez główne pokrętło podnoszenia/opuszczania
       
      Koszt tego układu, czyli panel i wiązka to jakieś 400zł. Tutaj jako układ wykonawczy przewiduję tylko fabryczny siłownik z wbudowanym potencjometrem. Zapewni to najlepszą jakość sterowania, ale jego wadą jest cena w okolicy 600zł. Jednak myślę, że warto założyć tą wersje do ciągnika, który jest w miarę nowy i którego dużo używamy w polu z zawieszanymi narzędziami. Będę starał się w miarę możliwości rozwijać tę wersję i dołożyć np. automatyczną regulację głębokości pracy.
       
      Tak jak pisałem wcześniej, układ mógłbym założyć od podstaw osobiście. Ale raczej tylko u osób w promieniu ok 100km ode mnie, mógłbym też dalej podjechać, po wcześniejszym ustaleniu. Jestem z okolic Grajewa w województwie podlaskim. Mam więc też zamiar przygotować wersję do samodzielnego podłączenia, czyli ja wykonuje panel, wiązkę i odpowiednio przygotowuję silnik poruszający dźwignię jeśli taki będzie wybrany. A w ciągniku możecie sami wszystko zamontować, udzielę wszelkich wskazówek do montażu i regulacji układu. Jeśli nastąpiła by awaria sterowania elektroniczna można szybko przejść do sterowania ręcznego. Wystarczy odłączyć układ od dźwigni podnośnika.
      Póki co chciałbym sprawdzić, czy jest ktoś tym zainteresowany i czy to rozwijać w tym kierunku. Osoby chętne zapraszam na PW, oraz pisania tutaj swoich uwag, czy układ się podoba, co można zmienić, itp. W galerii można zobaczyć wersje testowe urządzeń. Pozdrawiam.
    • Przez locke
      Witam.Z racji że nieraz pojawia się problem z przełącznikami napięcia 12/24V w dużych Ursusach i innych maszynach,postanowiłem przedstawić jego budowę i zasadę działania,tak aby każdy po przeczytaniu mógł bez obawy zabrać się za przegląd bądź naprawę swojego przełącznika.
       
      Może na wstępie parę słów o nim i po co on jest?
      Przełącznik napięcia 12/24V (według pegerowców "zwora") jest to urządzenie służące do rozruchu 24V i korzystania z instalacji 12V w ciągniku.W momencie naciśnięcia startera,prąd płynący przez uzwojenie cewki elektromagnesu powoduje wciągnięcie rdzenia i zwarcie styków i następuje połączenie akumulatorów szeregowo i uruchomienie rozrusznika. Tak to mniej więcej działa.
       
      Jeżeli wasz przełącznik wygląda podobnie jak ten to oczywiście nie będzie działał.

      W celu naprawy należy wymontować go po ówczesnym zrobieniu zdjęć przewodów.Ale nie martwmy się,na odwrocie pokrywy jest przecież czytelny schemat,każdy w miarę ogarnięty powinien sobie poradzić
       
       
      Po wymontowaniu bierzemy go w bezpieczne miejsce w celu spokojniej naprawy.

      Czyścimy szczotką z pyłu i kurzu tak aby jakoś schludnie wyglądał i w czystości się pracowało.
       
       
      Widzimy teraz złącza i na rogach cztery śrubki które trzeba odkręcić,więc do dzieła

       
       
      Po odkręceniu ukazuje się na takie coś:

      Widzimy tam znowu cztery śrubki ale teraz z nakrętkami,więc je też odkręcamy.

      Po odkręceniu odchylamy elektromagnes od styków i wyjmujemy małą sprężynę tylko jej nie zgubić! Dobrze by było aby w celu ułatwienia pracy odlutować sobie przewody cewki.

      Po odlutowaniu bierzemy płaski śrubokręt,odkręcamy wszystko to co się da.Ale pamiętać jak złożyć.
      Bierzemy teraz drobnoziarnisty papier ścierny i po kolei czyścimy wszystko.Ma to się świecić jak na zdjęciach albo nawet lepiej!
      Na koniec możemy prysnąć trochę szpraju do styków ale nigdy WD 40! To jest smar! Nie do elektryki! Specjalny szpraj możemy kupić już za 18zł

      Bardzo dobry.Polecam.
       
      Po wyczyszczeniu wszystkiego z śniedzi,kurzu,piasku składamy z powrotem. Należy nadmienić że trzeba również skontrolować czy oba miejsca styków złączają się równocześnie.Jeżeli nie,trzeba przeprowadzić regulacje na plastikowych śrubkach i będzie git.
       
      Montujemy naszego pacjenta do pojazdu przy czym należy również należy zwrócić uwagę na wiązkę przewodów.Jeżeli są w dobrym stanie to montujemy jeżeli nie to tniemy,ściągamy izolacje,cynujemy,skręcamy.Trzeba również wyczyścić oczka grubych przewodów w celu zmniejszenia rezystancji na złączach spowodowaną zaśniedziałych powierzchni styków.Należy o tym pamiętać!

      LEPIEJ NIŻ NA ZDJĘCIU POWYŻEJ!
      Mamy już złożone wszystko to należy sprawdzić działanie naszej pracy.

       
      I to cała filozofia naprawy przełącznika 12/24V.
       
      Pytania,wnioski,sugestie mile widziane
       
       
      Edit:
      Kolego, pozwoliłem sobie edytować tytuł tematu, ponieważ Twój był nieco mylący. Wynikało z niego, że jest tu opis wykonania takiego przełącznika we własnym zakresie.









    • Przez matus951
      Witam
      Chciałbym założyć światła na dach do swojego Ursusa 4514, ponieważ gdy jest ciemno ciężko pracuje się z ładowaczem przy standardowym oświetleniu. Poprzeglądałem trochę internet i chciałem się dowiedzieć jak sprawdziły by się takie światła w tej roli: http://moto.allegro.pl/swiatla-halogeny-listwy-dzienne-led-12v-i1857044236.html Zapewne ładnie by wyglądały ale czy doświetlały by chociaż na 3-5m przed ciągnikiem, żeby było widać dobrze łyżkę albo widły?
    • Przez Quercus78
      Witam!!
      Wie ktoś czy da się założyć kontrtolkę wlączenia przedniego napędu w URSUSIE 904? Mam rozdzielacz na linkę i nie bardzo wiem czy da się tam jakoś założyć czujnik
    • Przez kisiol
      <p>Witam wszystkich jestem tu nowy proszę o wyrozumiałość. Posiadam ciągnik rolniczy sektor 6245 , wszystko było cacy do puki i instalacja elektryczna nie nawinela się na wałek kierowniczy pod zegarkami. Przewody wszystkie doprowadziłem do porządku, wszystko działa prócz kierunkowskazów. Zakupiłem nowy przerywacz elektroniczny 6 pin. Przerywacz ma oznaczenia 49, 49a , 31 , C, C2 , C3. Podłaczając zasilanie + pod wejście 49 i masę - pod 31 przerywacz zaczyna od razu szybko pykać. Wiem że wejścia C  to kontrolki przyczep i 49 a to środek przełącznika kierunków, tyle że na wyjściu C  pojawia się zasilanie na kontrolkę, ale na wyjściu 49a nie ma nic. Podłaczając probówkę pod wejście 49a przerywacz cichnie , sytuacja powinna być odwrotna. Może ktoś podpowie jak to podłączyć i zasadę działania tego przerywacz.</p>
×