Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niby w dekalogu jest zeby dzien swiety swiecic, ale w przykazaniach koscielnych jest aby w niedziele i swieta powstrzymac sie od prac niekoniecznych. Hmmm... Wydaje mi sie ze zbior zboza z ktorego potem ma byc chleb to raczej praca konieczna bo nazajutrz moze przyjsc grad i po ptakach. Ja kosze w niedziele bo boje sie ze w nocy moze byc burza i grad wszystko wymłoci. Kosze ale orka i inne prace polowe to nigdy w niedziele. Moj dziadek zawsze mowił: Jest deszcz bedzie i pogoda :D

Opublikowano

W moich okolicach to tylko ci mniejsi rolnicy nie koszą w niedziele. W większych gospodarstwach niema że boli jest pogoda to trzeba kosić. Jest jedno takie we wsi to rano jak wyjeżdżają o 8.00 to wracają najwcześniej o 23.00 a czasem to nawet do 1.00 robią ale oni mają 2600 ha i dla nich niedziela jest jak normalny dzień np. wtorek :D

Opublikowano

A ja ostatnio kończyłem sianokosy w nd 1ha sie skosiło i błogosławione bo ani kropli nie było a jak normalnie suszyłem to 1.5ha do lasu a reszta siana na pół zgniłe a te zielone. Ja myślę że do kościoła i normalny dzień taki jak inny

Opublikowano

Ja kosiłem 15 sierpnia to pękła opona mało co z kombajnu nie spadłem :) , teraz w niedziele to coś się stało że zboże nie leci tam gdzie trzeba i siedzę do dziś nad kombajnem i nie wiem co. Więc zrezygnowałem z koszenia w niedziele i święta :)

Opublikowano

u nas w żniwa to niedziele sie traktuje jak dzień powszedni. nawet sklep z częciami do kombajnów i ciągników jest czynny do wieczora.ksiądz na mszy to nawet nie piśnie o tym bo wie ze robimy na chleb miedzy innymi dla niego.czlowiek robi w zniwa jak wół i jeszcze ksiądz ma na niego jechać????? niby "powołany" a na wakacje do ciepłych krajów jedzie.na plebani wielki telewizor plazmowy, ostatnio do kościała kupił maszyne do czyszczenia podług i kosztowała ok 9tys!!!!!

jeszcze nigdy nie widziałem szczupłego ksiedza w średnim wieku...

Opublikowano

otóż to!!

wiadomo zalezy od parafijedna bogatsza inna biedniejsza ale ksiadz to ksiadz i on nigdy zle miec nie bedzie!!

No ale pomimo wszystko i tak ksiedzem nie bede u juz wole meczyc swoje na gospodarce...

Opublikowano

i jeszcze mi sie jedno przypomniało...jak przyjechał facet montowa satelite do TV to mówił ze jeszcze nie spotkał takiego ksiedza, który kazał zablokować kanały erotyczne...może trenuje silna wole albo co.jak przychodzi po koledzie to nawet butów nie wytrze.a tylko sprubujcie wejśc bez wytartych butów do kościoła lub na plebanie. podobno ksiądz parafi kilka wiosek dalej pyta gimnazjalistów czy pala,pija,uprawiaja seks...

Opublikowano

W okresiue siano kosow i zniw, jeśli trzeba zebrac plon to każdy dzień się liczy. Wiec jeśli trzeba to w niedziele sie tez pracyje, a jak to komus nie pasuje to nie musi sie przygladać.Lecz w niedziele obowiaskowo trzeba być na mszy.

 

W okresiue siano kosow i zniw, jeśli trzeba zebrac plon to każdy dzień się liczy. Wiec jeśli trzeba to w niedziele sie tez pracyje, a jak to komus nie pasuje to nie musi sie przygladać.Lecz w niedziele obowiaskowo trzeba być na mszy.

Opublikowano

W tą niedziele ZACZYNASZ? - ja już troszkę ściernisk spokładałem (2ha)

A co do tematu - u nas mawiają "nie zaczynaj żniw w Niedzielę"

Poza tym widzę, że macie fajnych księży - nasz ma 30ha parafialnego pola, a z ambony krzyczy, że niedziela-nie działać

Opublikowano

a ja teraz pierwszy raz w niedziele kosiłem i nawet dobrze bo tak by mi jeszcze zostalo a po ostatnich opadach bym na jeden kawałek nawet nie wjechał teraz a tak to w poniedziałek skonczyłem i mam z głowy

Opublikowano

ja w ubiegłą niedziele 9 sierpnia kosiłem 6 ha. a u nas to i ksiądz 2 lata temu kosił w niedziele na swoim polu jak w poniedziałek miała być burza z gradem:) takie są uroki pracy na wsi i każdy to powinien zrozumieć a najlepiej poczuć na własnej skórze

Opublikowano

Trafiłem na to forum przypadkowo ale przyznam, że temat mnie bardzo zaintrygował i przeczytałem wszystkie wypowiedzi. Aż trudno mi w to uwierzyć, że zdecydowana większość ma tak jednostronne poglądy. Czy już wszyscy zatraciliśmy poczucie wartości??? Czy wiemy po co żyjemy??? Czy nie zagłuszamy wycia własnego sumienia??? Czy nasza wartość zależy tylko od posiadania nędznych srebrników??? Czy nie rozpiera nas pycha i wiara we własne siły??? Czy jeszcze za mało mamy przykładów na naszą małość i nicość??? Czy warto prowokować los a potem narzekać, że jest źle??? Wiem, że wsadziłem kij w mrowisko ale takie mam poglądy i nie zamierzam ich zmieniać. Jestem rolnikiem ze sporym doświadczeniem i areałem, główny kierunek bydło mleczne. Nigdy nie pracowałem w niedzielę, święta i nikt mi nie powie, że musi bo coś tam coś tam. Tak ustawiam pracę żeby nie kolidowało z niedzielą (świętem) a, że często wtedy trzeba pracować na pełnych obrotach i nocami to już inny temat ale wtedy przynajmniej jest satysfakcja z dobrze spełnionego obowiązku. Także nikt mi nie powie; że nie można zostawić słomy, siana , zboża, bo zbliża się deszcz; że nie można zostawić rozpoczętej pryzmy z sianokiszonką, kukurydzą na jeden a nawet dwa, trzy dni (bo i tak bywało) ja to wszystko już przerabiałem i wierzcie mi, że jak się chce to naprawdę można.

Opublikowano
W tą niedziele ZACZYNASZ? - ja już troszkę ściernisk spokładałem (2ha)

 

 

to do do tej pory nic nie kosiłeś?

 

Tak, dobrze widzicie, zaczynam żniwa. U nas tak to bywa, żniwa we wrześniu to nic nadzwyczajnego.

U mnie wszyscy więksi 'farmerzy' dopiero zaczęli, (jeśli w ogolę wyjechali w pole do tej pory...), w zeszłym tygodniu trochę popadało, a moi sąsiedzi przez miedze z wioski obok, którzy maja ponad 300ha mówią, ze póki nie będzie suche, to w pole nie wjeżdżają, bo mimo ze maja suszarnie to im się przy takich cenach zboża (i oleju opalowego...) nie opłaca tego kosić, bo jeszcze dołożą do tego interesu jeśli będą musieli dosuszać.

Skosili generalnie tylko ci którzy maja tylko kilka - kilkanaście hektarów, a kosza, bo i tak za tydzień jada do Niemiec do roboty i chcą być po żniwach.

 

U nas jest takie powiedzenie:

Siejemy żyto, owies i jęczmień.

Na ziarno?

Nie, na dopłaty... :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam chciałbym ostrzec wszystkich przed sprzedającym z okolic Wandowa woj. wielkopolskie, który specjalizuje się w sprzedaży kombajnów marki claas dominator, maszyny są wyszykowane tylko powierzchownie często gęsto ściągane w beznadziejnym stanie, niestety ja złapałem się na jego haczyk. Zakupiłem u szanownego pana kombajn marki claas, który był w stanie wręcz idealnym, z racji szybkiego ukończenia żniw zdecydowałem się na szybki zakup i to był mój błąd, według zapewnień sprzedającego maszyna gotowa do pracy, w rzeczywistości po zakupie rozleciała się w drobny mak sieczkarnia, po przeanalizowaniu przez autoryzowany serwis Claasa okazało się, że wał był złożony z dwóch elementów, w obudowach były łożyska zużyte, po głębszej analizie okazało się, że brakuje w znacznej części czujników a dużo elementów dorobione były na wzór. Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed szybkim i pochopnym kupowaniem maszyn rolniczych, naprawdę warto wydać te 200-500zł na serwisanta, która przejrzy sprzęt prze zakupem. Próbowałem sprawę załatwić osobiście ale sprzedający śmiał się ironicznie i powtarzał cytuje NIE JEST PAN PIERWSZYM I OSTATNIM.... skorzystałem z pomocy adwokata i dzięki jego pismom i groźbą skierowania sprawy do sądu udało mi się wymienić wadliwy element jakim była sieczkarnia, cały proces trwał od lipca 2013 do stycznia 2014. Także szanowni forumowicze uważajcie i sprawdzajcie bo dużo jest nieuczciwych handlarzy, którzy tylko czekają.Sprawa zakończyła się mam nadzieję pozytywnie chociaż ostateczna próba maszyny odbędzie się w te żniwa i to zadecyduje czy zostanie w moim gospodarstwie.
    • Przez siwy10071
      Witam. Mam problem z licznikiem prędkości. Mianowicie świeci się napis CAL. I migają cztery 0. Nie pokazuje prędkości. Myslałem że czujnik padł. Po zmianie na nowy dalej to samo. Sygnał z czujnika do licznika dochodzi. Nie ma przerwy w instalacji. Może trzeba zrobić jakiś kalibrację. Tylko nie mam pojęcia jak

    • Przez Mlody_rolnik2107
      Witam,
      od niedawna interesuję się kwestią Krajowych Ośrodków Wsparcia Rolnictwa. Chciałbym poznać Wasze zdanie w tym zakresie, dlatego przygotowałem ankietę. Byłbym bardzo wdzięczny za jej uzupełnienie.

      Link: https://kowrklienci.webankieta.pl/

      A tymczasem, jeżeli macie jakieś przemyślenia w tym temacie, napiszcie proszę co myślicie o KOWR?
    • Przez Julia1999
      SZUKAM MAGIKA OD JD
      CHODZI O INSTALACJE ELEKTRYCZNA 
      MIĄCZYN, okolice Zamościa 
    • Przez salas89
      witam drodzy koledzy i koleżanki forum przeglądam od dość dawna ale dzis jest to dopiero moje pierwsze zapytanie .
      Mam do was pytanie w sprawie naprawy badz wymiany wału . Sprawa wyglada tak , parę lat temu padł silnik w naszym leciwym classie europa , wiec postanowilismy zrobic mu regeneracje , zostało zrobione :
      -nowe tuleje silnika z anglii
      -nowe tłoki i pierscieni również sciągnięte z Anglii
      -nowe zawory i regeneracja głowicy 
      -szlif wału niestety juz 3 i nowe panewki
      -regeneracja korbowodów
      niestety kombajn popracował moze 2 do 3 godzin i obróciła sie panewka na jednym tłoku . Szkoda mi go troche bo jestem sentymentalnym człowiekiem i sporo pieniazków zostało władowane w silnik  ale szukam alternatywnego rozwiazania , szukac inny wał czy moze dac ten do napawania tego jednego czopu ?
      Co sadzicie która opcja lepsze i jak wyglada cenowo taka naprawa napawania ??
       
      z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v