Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

różnie słyszałem w sąsiedniej gminie gość taki cztero skibowy ciągnie 120konnym ciągnikiem i niby sobie chwali a jeszcze inny taki pług ciąghął 1614 ale widziałem jak orał wiekie kukurydzysko dosłownie bajka IBIS tego nie potrafi :rolleyes:

Opublikowano

Witam. Ciekawe są wasze wypowiedzi, ale jeszcze ciekawsze by były gdyby były poparte praktyką a nie domysłami i zasłyszanymi plotkami i to dotyczy niestety wszystkich tematów, szkoda...

Otóż posiadam pług wahadłowy z tym że nie jest to Polski produkt tylko Howard 5*45 cm. hydrauliczne zabezpieczenia na kamienie, plastikowe odkładnie i poziomowanie siłownikiem. Również byłem sceptycznie nastawiony do tego rodzaju pługów a nabyłem taki przypadakowo w trakcie poszukiwania obrotowego. Jestem z niego bardzo zadowolony i już nie szukam obrotówki za którą musiałbym dac ze trzy razy tyle co za tego co kupiłem. Kryje ładnie już od 5 km/h z tego co zauważyłem pole jest najrówniejsze przy prędkościach między 6 a 7 km/h a więc można to uznać za wadę gdyż jest to raczej wolno, nie nadaje sie również moim zdaniem na gliny gdyż pozostawia takie zwały, trudność w montażu packomatu. Poza tym same zalety: solidny i masywny nic sie nie rozerwie i nie pognie ( orząc po pewnym siedlisku wyrwałem fundamenty ), łagodnie traktuje elemnety ciągnika przy obrocie, kryje metrową gorczycę, tani podczas zakupu. Jestem bardzo z niego zadowolony, jeśli ktoś ma jeszcze jakies pytania to odpowiem.

Opublikowano

Ale co z zapotrzebowaniem mocy takiego pługa, przecież zwykłe pługi malą specjalnie wyprofilowaną odkładnice, lemiesz itd. A w wahadłowym to jakby ta powierzchnia była jednolita, tzn ta sama dla orania w lewo i w prawo. :lol:

 

Według mnie musi się to odbić w spalaniu, może nie drastycznie ale różnica jest ;)

Opublikowano

Czy takiego pługa mozna używac do podorywki? Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałem... Pewnie można, ciekawe tylko jakie będą tego efekty, nie sądzę aby inżynierowie projektujący ten pług mieli na uwadze możliwość wykorzystania go do podorywki.

A co do tego czy stawia wieksze opory? Zasadniczo zgadzam się z wypowiedzią Lukasa. Obiektywnie się nie wypowiem gdyż nie używałem nigdy obrotówki. Logika nakazuje mysleć że tak jest i pewnie tak jest ale moim zdaniem nie są to jakieś wielkie różnice. Wszystko ma swoje wady i zalety, ja swojego kupiłem moim zdaniem dość okazyjnie z zamiarem oborania jednego sezonu i dalszych poszukiwań obrotówki ale te pługi chyba nie są takie złe bo ja już nie chcę innego pługa... Trzeba też zaznaczyć że inaczej wygląda pole zaorane polską wahadłówką i moją nie wiem tylko czy wynika to z konstrukcji pługa czy z pedkości roboczej gdyż ja zauważyłem że moja najładniej kryje przy prędkości ok 6.5 Km/h wiec jest to raczej wolno i tak też jeżdżę i pole jest naprawdę równe i ładnie zaorane co przyznają nawet sąsiedzi którzy się podśmiewali ze mnie jak kupiłem ten pług...

Opublikowano

Do Lukas. Ciągam go ursusem 1614 i trzeba zaznaczyć iż przy tej prędkości ten ciągnik ma w nim raczej lekko, lekko rusza z zagłębionym, pokonuje bez żadnego problemu miejscami gliny i góry ( w zasadzie tylko jedną ale holmer tam ciężko podchodzi). Jeśli chodzi o wydajność to rzeczywiście wychodzi ok. 1hektara/godzinę.

Opublikowano

@marcin ile taki pług może kosztować i jaką ma szerokość orki bo ja chce przekonać ojca na taki pług bo kasy nie ma na 4 obrot i jak myślisz starczy 110km ziemie mam raczej średnie a glin nie ma

jak będziesz miał chwilę wolnego to odp

Opublikowano

Mój wyszedł mnie razem z transportem niecałe 10 tyś. Ale na rynku wtórnym nie widziałem drugiego takiego. Ostatnio na allegro był taki model jak mój ale bez hydraulicznych zabezpieczeń na kamienie i bez plastikowych nakładek na odkładnie a te dwie rzeczy naprawdę warto mieć, za 7500 PLN tylko że wyglądał jakby ze zlomu wyciągniety. Co do mocy to 110 KM powinno dać radę czwórce. Jeśli chodzi o szerokość roboczą to już pisałem że wynosi ona 45 cm/skibe. Zaznaczam również że moje wypowiedzi należy odnośić przede wszystkim do konkretnego modelu pługa, który posiadam, nie wiem jak się zachowują inne konstrukcje tego rodzaju pługów. Podkreślam również że ja nikogo nie chcę namawiać na zakup takiego pługa, to że ja ze swojego jestem bardzo zadowolony nie znaczy że ktoś inny tez musi być...

Opublikowano

ja mam taki plug konstrukcji famarolu. kiedys ciagalismy 5 skim kirowcem t150 k i na glinie bylo ciezko i zdjelismy ostatnia skibe. w tym roku oralem z 5 korpusami zts 16245 na wiosne pod ziemniaki i szlo jak marzenie. zobaczymy jak bedzie na jesien.

Opublikowano

@lukas120 wytłumacz mi jak to jest.... jedni użytkownicy nie widza lepszych pługów od ibisów, a inni maja własnie taka postawe jak Ty...firma robiła lepsze i gorsze pługi???

Opublikowano

ja tego niewiem ale powiem tak orze ładnie ale stawia duże opory chyba temu że strasznie się okładnie oklejają wieku rolników w okolicy w tych pługach już wymienili obrotniki a mój działa OK ale to może kwestia czym i jak się smaruje takie moje zdanie

Opublikowano

Pług wahadłowy ma duże opory i zużycie paliwa nawet 30% większe niż w tradycyjnym pługu-odkładnie cylindryczne są ustawione pod większym kątem.

Sprawdza się na lekkich ziemiach, nawet lepiej kruszy glebę. Ale ja bym preferował jakiś obrotowy, nawet najprostszy czy używany.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez qkohe155
      Wiecie czy ktoś regeneruje takie kostki, lub gdzie można kupić coś w rozsądnych pieniądzach?
      Mam pług Kverneland EG85 vario i od początku zeszłego sezonu nie działa mi w pełni kostka hydrauliczna/zawór.
      Pług obrotowy z vario i liniowaniem z pamięcią, czyli do obrotu się składa sam i później wraca do poprzedniej szerokości. Z kostki wychodzą 4 węże do ciągnika i 5 do siłowników (do siłownika od vario 3).
      Pług 4 sezony zachował się prawidłowo(choć na koniec już chyba nie idealnie - liniowanie odbywało się równolegle z obrotem i nie wiem czy tak ma być). 
      Obecnie pług zaczyna się obracać, zatrzymuje się w połowie, przypomina sobie o liniowaniu i zaczyna się składać, a że później zamiast kontynuować obrót rozkłada się z powrotem i na koniec obraca również z powrotem. Na szczęście po ręcznym złożeniu da się go obrócić normalnie, ale jest to trochę upierdliwe.
      Dodam, że przed zeszłym sezonem dołożyłem mu ramię hydrauliczne i musiałem w tym celu zmienić kierunek obrotu z kołem do góry, na kołem w dół, ale jest to jak najbardziej fabryczne rozwiązanie i tak jak pisałem początki problemów zaczynały się chyba już wcześniej.
    • Gość
      Przez Gość
      Taka sprawa, ramię/korbowod od pługu obrotowego ciągle pęka. Jutro ma przyjechać nowe(znaczy też używane), ale zastanawia mnie czy te awarię spowodowane były tylko zużyciem starego, czy coś innego tu zawiniło i czy wymiana załatwi sprawę, czy nowe tez się rozpieprzy? Miał ktoś taki przypadek? 







    • Przez wicek
      Posiadam pług vogel noot LC 2S563A15  ,4 obrotowy na zabezpieczeniach zrywalnych ,wysoki korpus.Podobny do 950-tki.
      Mam pytanie jakim momentem dokręcać śruby zrywalne  oraz te śruby zawiasowe .
      Zdarzyło się zerwanie śruby i aby ustawić korpus na swoje miejsce musiałem użyć tura ,ciężko się przestawiał.
       
    • Przez KOSTEK12
      Witam,zastanawiam się nad zmianą pługa i wypatrzyłem coś takiego jakieś opinie,doświadczenia,jak z kryciem-zapychaniem po kuku na ziarno?
      https://www.olx.pl/d/oferta/plug-3-skibowy-obrotowy-vogel-noot-zabezpieczenia-resorowe-CID757-ID18srfx.html?reason=observed_ad
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v