Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'pulsator l80' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

Blogi


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


Kod pocztowy

Znaleziono 1 wynik

  1. Postanowiłem opisać mój problem (jeżeli nie chce ci się czytać o wszystkim i o niczym to możesz przejść do rozwiązania ) z dość popularnym tanim pulsatorem pneumatycznym PAT L80 który zatrzymywał się, przestawał przerzucać cykle czym utrudniał mi pracę w ciągu ostatnich dni, a informacji na internecie na jego temat niema prawie żadnych, nawet instrukcje są bardzo skąpe i nie po polsku. Dodam że pulsator ma pół roku i doi 4 krowy więc się nie "przemęczył" jeszcze, nawet się w środku prawie nie zakurzył. Problem polegał na tym iż pulsator miał od jakiegoś czasu coraz większe problemy z wystartowaniem po podłączeniu do podciśnienia, trzeba było go lekko puknąć. Lecz to mi nie przeszkadzało gdyż te pulsatory są znane z tego że w niskich temperaturach mają ciężko ruszyć ze względu na twardniejącą gumę z których zrobione są małe membrany przerzucające. Najlepiej brać pulsator do ciepła po doju. Lecz problem się nasilił do tego stopnia że zaczął "stawać" w trakcie doju i trzeba było go "poganiać ręką" (uderzając lekko dłonią z jednej strony w takt, co jest dość uciążliwe) Po pierwszym rozebraniu nic nie wywnioskowałem, wyczyściłem prawie czysty pulsator i posprawdzałem czy wszystko lekko chodzi złożyłem i miało być ok. lecz niestety nie było, po wydojeniu dwóch krów znowu "STANĄŁ"! Dodam że było to wczoraj po południu, zbliżał się wieczór sylwestrowy, a ja sobie stoję w oborze i "pukam" pulsator. :wacko: Moja irytacja była odwrotnie proporcjonalna do jego ceny, jak bardzo żałowałem że nie dołożyłem i nie wziąłem jakiegoś droższego, „lepszego”, tym bardziej że poranek sylwestrowy i bez problemów z pulsatorem zapowiadał się ciężko. Więc nie wiele myśląc po zakończeniu pracy wziąłem się jeszcze raz za szybkie rozpoznanie. ROZWIĄZANIE: Teraz przejdźmy w końcu do sedna problemu. Ten pulsator ma 4 gumowe membrany osadzone na dwóch prętach, dwie duże przerzucające cykle i dwie małe które sterują tymi dużymi. Problem tkwił w tych małych, niby wszystko było ok. ale po zrozumieniu zasady działania szybko doszedłem że to w jednej z nich tkwi problem. (niestety nie robiłem zdjęć a niechce mi się go znowu rozbierać, postaram się zrozumiale opisać i dodam zdjęcia z internetu) Te membrany nie są płaskie tylko wypukłe w jedną stronę. Zamontowane są w ten sposób na „pręcie” że wypukłości mają skierowane do siebie, lecz po złożeniu obudowy są ustawione tak że jedna drugą wypycha siłą swojej sprężystości, przez co suwak zamontowany na pręcie zawsze jest przesunięty w jedną lub drugą stronę gdyż gdy go spróbujemy ustawić na środku to siła sprężystości jednej z membran przepchnie go wypychając przeciwną na tak że jest wypukła w drugą stronę niż naturalnie i w takiej pozycji się zatrzymuje na ułamek sekundy do momentu całkowitego przełączenia cyklu, po czym podciśnienie jest kierowane na drugą stronę i cały proces się powtarza. U mnie proces się nie powtarzał gdyż jedna z membran trwale zmieniła swoją wypukłość w drugą stronę, na zewnątrz, przez co nie było prawie możliwe rozpoczęcie kolejnego cyklu ponieważ gdy tylko się zaczynał to pręt sterujący był wypychany przez dwie membrany na jedną stronę. Cykl się chciał przełączyć lecz pręt sterujący nie zatrzymywał się na ten ułamek sekundy tylko wracał od razu, u mnie w lewa stronę i tak w kółko sobie cykał a cykl był ten sam czyli na jedną stronę ssanie a drugą masaż cały czas. Uderzanie lekko w obudowę pomagało gdyż wstrząs zatrzymywał najwyraźniej pręt w pozycji „prawej” na czas wystarczający do zamiany cyki ssania i masażu. Najprościej to zdiagnozować ściągając blaszaną obudowę i filtr pod nią po czym palcem przerzucać mały suwak sterujący na dwie strony. Powinien blokować się w obu położeniach i przełączać z podobnym oporem w obie strony. Najważniejsze żeby się blokował po przesunięciu go palcem w prawo lub lewo i nie wracał sam w przeciwne położenie. U mnie sam wracał w lewą stronę i praktycznie nie było możliwe by został w prawym położeniu. Chwilowo problem rozwiązałem obracając naciągniętą membranę w druga stronę (by była wypukłością w stronę przeciwnej), na chwilę obecną pulsator działa prawidłowo lecz to rozwiązanie chwilowe, zanim przyjdą nowe. Na dłuższą metę podejrzewam że guma znowu się odkształci, po prostu jedna membrana sparciała, a druga jest jak nowa. Usterka ta jest spowodowana najprawdopodobniej złą jakością gumy z której jest zrobiona membrana, lub po prostu zamontowali w fabryce jedną „świeżą” a drugą zleżałą przez co się szybko zestarzała i naciągła. Przeglądając internet zauważyłem że są membrany sylikonowe, jeżeli znajdę pasujące do mojego pulsatora to je zamówię. (na zdjęciu porównanie, czarne gumowe i w tle sylikonowe) Powinny być trwalsze od gumowych i wydaje mi się że bardziej odporne na niskie temperatury, może uda się przy okazji rozwiązać problem z nimi. Swoimi spostrzeżeniami na pewno się podzielę. Myślę że te droższe wersje pulsatorów pneumatycznych różnią się właśnie tym że mają założone sylikonowe membrany i dodatkowo teflonowe tulejki na "pręcie głównym" (porównanie:) Po tych przygodach stwierdzam jednak że jest to dobry pulsator i mimo wszystko bardzo warto go kupić. Jest tani i prosty w konstrukcji przez co można samemu naprawiać. Poza tym jest na pewno lepszy niż regenerowane Polskie. Oczywiście wiadomo że na małe gospodarstwo. Dobra regeneracja kosztuje sporo więcej niż nowy pneumatyczny, sprawdzając ceny stwierdziłem że wymieniając samemu zużyte części zapłacę 150 zł. A za nowy pneumatyczny dałem 182zł z przesyłką. Pytanie moje brzmi co wymieniają „fachowcy” biorący 80-100zł za regenerację? Prawdopodobnie robią czyszczenie, wymianę membran (komplet kosztuje 5 zł) i napełniają nowym borygo (do pulsatora wchodzi pewno za kolejne 5zł) smarują i oddają jako po kompletnej regeneracji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v