Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'jagoda kamczacka' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

Blogi


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


Kod pocztowy

Znaleziono 2 wyniki

  1. TomaszTrochim

    Jagoda Kamczacka

    Witam .Jestem na etapie zakładania plantacji jagody kamczackiej . Planuję zafoliować zagony ale zastanawia mnie jak póżniej nawozić obornik . Czy ktoś zna rozwiązanie późniejszego nawożenia ? Może lepszym rozwiązaniem byłoby przykrycie zagonów korą ? Moja uprawa ma być ekologiczna więc używał będę nawozów naturalnych.
  2. Witam serdecznie. Od jakiegoś czasu podczytuję forum i w końcu stanęłam przed problemem do którego potrzebuję pomocy. Obecnie próbuję zagospodarować kilkadziesiąt arów ziemi, która został mi po dziadku. Głównie chcę posadzić rośliny jagodowe. Część ziemi była przez ostatnie lata ładnie uprawiana i sadzenie w tych miejscach nie stanowiło problemu. Niestety zostało mi ok. 50 sadzonek jagody kamczackiej..... i bardzo stara łąka do jej posadzenia. Nie ma mam wielkiego doświadczenia w rolnictwie, więc proszę o wyrozumiałość. Wymyśliłam sobie, żeby po prostu spryskać rundapem pas do posadzenia, wykopać dołki, rozłożyć agrotkaninę i posadzić sadzonki. Niestety już w trakcie zdejmowania darni motyką w miejscu dołków, okazało się, że jest inwazja pędraków........i niestety nie wiem co dalej zrobić, a przychodzą mi do głowy 2 rozwiązania: 1. spryskać pas do posadzenia DURSBANEM, odczekać trochę i zrobić jak planowałam wcześniej, czyli posadzić na łące sadzonki na agrotkaninie 2.Teraz zaorać tę łąkę, zbronować, zasiać gorczycę i jak podrośnie zaorać ją jeszcze raz i dopiero na jesień wysadzić te sadzonki do gruntu- pewnie załatwiło by to trochę sprawę pędraków. Druga opcja jest dla mnie najgorsza z możliwych, przede wszystkim ze względu na koszty, czas i fakt, że sadzonki już mam i ucierpią na czekaniu w doniczkach cały sezon, więc szukam jakiegoś kompromisu. Proszę doradźcie łopatologicznie jak się do tego zabrać, chętnie skorzystam z każdego rozsądnego pomysłu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v